Tatrzański Park Narodowy przygotowuje oprogramowanie, które ma rozpoznawać poszczególne rysie na zdjęciach i filmach z fotopułapek po unikalnym układzie cętek na futrze. Narzędzie ma pomóc ustalić, ile rysi naprawdę żyje w Tatrach, bo w ubiegłym roku po polskiej stronie gór zaobserwowano około 20 osobników i przyrodnicy traktują tę liczbę wyłącznie jako szacunek.
- Tatrzański Park Narodowy przygotowuje algorytm do identyfikacji poszczególnych rysi na podstawie unikalnego układu cętek na futrze, który ma zastąpić dotychczasowe ręczne porównywanie tysięcy zdjęć i filmów z fotopułapek – w ramach projektu „Drapieżne Pogranicze" zebrano już ponad 1,5 TB nagrań.
- Jagiellońskie Centrum Sztucznej Inteligencji UJ rozwinęło już działający system rozpoznawania rysi, który w 95 procentach przypadków wskazuje właściwego osobnika wśród pięciu kandydatów, a analiza jednego nagrania trwa od jednej do dwóch minut – dotąd zidentyfikowano nim 52 rysie z Gorców i Babiej Góry.
- Pełne wyniki liczenia drapieżników w ramach projektu „Drapieżne Pogranicze" mają zostać przedstawione pod koniec października 2027 roku; do tego czasu nie wiadomo, czy obecny szacunek około 20 rysi po polskiej stronie Tatr jest zaniżony, zawyżony czy trafny.
O planach TPN poinformował Jarosław Rabiasz z Tatrzańskiego Parku Narodowego w rozmowie z Gazetą Krakowską. Oprogramowanie jest na etapie przygotowań. Park nie podał dotąd daty jego uruchomienia ani nazwy wykonawcy.
Program TPN ma odróżniać rysie po układzie cętek
Wzór cętek na futrze rysia działa jak odcisk palca. Nie ma dwóch osobników o identycznym umaszczeniu, więc dobre zdjęcie boku zwierzęcia wystarcza, żeby je rozpoznać. Do tej pory pracownicy TPN robili to ręcznie: przeglądali tysiące zdjęć z fotopułapek i porównywali plamy na futrze krok po kroku.
Nowy program ma przejąć to porównywanie. Według Jarosława Rabiasza oprogramowanie ma odróżniać poszczególne osobniki na podstawie filmów i zdjęć. Park liczy, że dzięki temu odpowie na pytania, na które dziś nie zna odpowiedzi: jak daleko rysie wychodzą poza Tatry i jak duże mają terytoria. Rabiasz mówi o tym wprost: „Ten program powinien dać nam na to odpowiedź”.
Ryś to najtrudniejszy do policzenia drapieżnik Tatr
Ryś jest samotnikiem i zostawia znacznie mniej śladów niż wilk. Wilki często wędrują w watahach, więc przyrodnicy łatwiej tropią je na śniegu. Rysie chodzą pojedynczo. Wyjątkiem jest samica prowadząca młode. Zbieranie od nich materiału genetycznego w terenie jest bardzo trudne, podobnie jak wyznaczenie granic terytorium.
Ostatnio w sieci pojawiło się sporo nagrań rysi zrobionych przez turystów. TPN tłumaczy to prosto. Prawie każdy ma dziś w kieszeni telefon z dobrą kamerą. Rysie nie są też tak płochliwe jak wilki i na widok człowieka zwykle odchodzą spokojnym krokiem. Szacunek około 20 rysi z zeszłego roku obejmuje młode oraz osobniki przechodzące na polską stronę ze Słowacji, więc nie mówi wiele o stałej populacji.
Rozpoznawanie rysi przez AI to część projektu Interreg „Drapieżne Pogranicze”
Algorytm do identyfikacji rysi powstaje w ramach większego programu liczenia niedźwiedzi, wilków i rysi na pograniczu polsko-słowackim. Projekt „Drapieżne pogranicze – transgraniczna współpraca na rzecz zintegrowanej ochrony dużych drapieżników w Polsce i na Słowacji” jest współfinansowany z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach programu Interreg Polska-Słowacja 2021-2027. Celem wspólnego liczenia jest uniknięcie sytuacji, w której to samo zwierzę jest liczone dwa razy, bo swobodnie przechodzi przez granice parków i państw.
Najważniejsze liczby z dotychczasowych prac w Tatrach:
- W badaniach uczestniczy pięć polskich parków narodowych, dwa parki ze Słowacji i dziewięć nadleśnictw. Instytut Badawczy Leśnictwa podaje, że w całym projekcie bierze udział 17 partnerów z Polski i 2 ze Słowacji.
- Zakończył się właśnie dwuletni etap terenowy.
- W TPN zebrano ponad 1,5 TB nagrań. Same materiały z niedźwiedziami, wilkami i rysiami zajmują 258 GB.
- Przyrodnicy pobrali w Tatrach 350 próbek do badań genetycznych: odchody i sierść niedźwiedzi oraz odchody i tkanki wilków. Materiał trafił do Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży.
- W ciągu 10 miesięcy badań genetycznych zarejestrowano w Tatrach 64 różne niedźwiedzie. Populacja tego gatunku powoli rośnie.
- Liczba wilków jest stabilna i wynosi około 14. Wilki dzielą terytorium ze Słowacją.
Ta lista dobrze pokazuje, dlaczego akurat ryś potrzebuje algorytmu. Niedźwiedzie i wilki da się liczyć z DNA. W przypadku rysia podstawą zostają fotopułapki, a 258 GB nagrań to materiał, którego nikt nie przejrzy ręcznie w rozsądnym czasie.
Uniwersytet Jagielloński już rozpoznaje rysie w Gorcach i na Babiej Górze
W Polsce działa już system AI, który identyfikuje konkretne rysie na podstawie cętek. Jagiellońskie Centrum Sztucznej Inteligencji Uniwersytetu Jagiellońskiego rozwija go razem z Babiogórskim i Gorczańskim Parkiem Narodowym. W czerwcu 2026 roku opisywało go Radio Kraków.
Program UJ porównuje nowe zdjęcie lub nagranie z bazą fotografii zwierząt rozpoznanych wcześniej. W bazie jest kilkadziesiąt osobników. Dla każdego nowego ujęcia system wskazuje pięć najbardziej podobnych rysi. Dr hab. Bartosz Zieliński, prof. UJ i dyrektor centrum, podaje skuteczność tego podejścia: „W 95 procentach przypadków właściwy osobnik znajduje się właśnie w tej grupie”. Analiza od wgrania filmu do wskazania osobnika trwa od jednej do dwóch minut. W Gorcach rozpoznano dotąd 52 rysie zarejestrowane przez fotopułapki w latach 2014-2026.
Naukowcy z UJ zapowiadali, że chcą włączyć do projektu kolejne parki narodowe z populacją rysia karpackiego i fotopułapkami. Z wypowiedzi Jarosława Rabiasza nie wynika jednak, kto tworzy oprogramowanie dla TPN. Nie przesądzam więc, czy Tatry dołączą do systemu UJ, czy dostaną osobne narzędzie.
Lubię takie zastosowania AI, bo nikt tu nie obiecuje rewolucji. Algorytm przejmuje żmudne porównywanie plamek na tysiącach klatek, a człowiek nadal podejmuje decyzję. Wynik UJ dobrze to pokazuje: system nie mówi „to jest ryś numer 17”, tylko podsuwa pięciu kandydatów do sprawdzenia.
Widzę też ryzyko. Ryś ma inny wzór cętek na lewym i prawym boku, a w Tatrach fotopułapki pracują w trudnym terenie, przy słabym świetle i śniegu. Jeśli każdy park zbuduje własną bazę i własny model, łatwo o sytuację, w której ten sam kot przechodzący z Gorców w Tatry zostanie policzony dwa razy. Cały projekt „Drapieżne Pogranicze” ma przecież temu zapobiegać. Moje pytanie brzmi więc tak: czy polskie i słowackie parki dostaną jedną wspólną bazę rysi, czy kilka niezależnych narzędzi, które ze sobą nie rozmawiają?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Automatyczne rozpoznawanie rysi rozwija się w całej Europie
Identyfikacja rysi po cętkach jest jednym z lepiej opisanych zastosowań widzenia komputerowego w ochronie przyrody. Największym publicznym zbiorem danych jest CzechLynx, opisany w pracy zespołu Lukasa Picka. Zawiera 39 760 zdjęć z fotopułapek z oznaczonymi osobnikami. Obejmuje 319 różnych rysi z 15 lat systematycznego monitoringu w Czechach. Zbiór posłużył m.in. w konkursie AnimalCLEF 2025, poświęconym rozpoznawaniu pojedynczych zwierząt.
Badacze z Niemiec zajęli się innym problemem. Wzór na bokach rysia nie jest symetryczny, więc do pewnej identyfikacji potrzebne są ujęcia obu stron zwierzęcia. Model rozpoznający, który bok widać na zdjęciu, osiągnął 88,70 proc. trafności na nagraniach rysi z Parku Narodowego Lasu Bawarskiego.
Tatry mają już też doświadczenie z AI przy fotopułapkach. W maju 2026 roku zdjęcia m.in. z TPN trafiły na platformę Zooniverse w ramach projektu WildINTEL, koordynowanego przez Instytut Ochrony Przyrody PAN w Krakowie. Internauci rozpoznają na nich gatunki, a ich oznaczenia służą do trenowania modeli automatycznie klasyfikujących zwierzęta. Program TPN dla rysi idzie krok dalej: ma wskazywać nie gatunek, tylko konkretnego osobnika.
Pełne wyniki liczenia drapieżników poznamy pod koniec października 2027
Ostateczne podsumowanie projektu „Drapieżne Pogranicze” dla całego obszaru pogranicza ma zostać przedstawione pod koniec października 2027 roku. Do tego czasu naukowcy muszą przeanalizować dane genetyczne i materiały z fotopułapek. Wtedy okaże się, czy szacunek około 20 rysi w polskich Tatrach był zaniżony, zawyżony czy trafny, i czy algorytm rzeczywiście przyspieszył pracę przyrodników.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym materiału Gazety Krakowskiej z wypowiedziami Jarosława Rabiasza z Tatrzańskiego Parku Narodowego z dnia 02.11.2026, publikacji naukowej CzechLynx: A Dataset for Individual Identification and Pose Estimation of the Eurasian Lynx oraz materiału Radia Kraków o systemie Jagiellońskiego Centrum Sztucznej Inteligencji z dnia 12.06.2026. Wykorzystano również informacje Instytutu Badawczego Leśnictwa o projekcie Interreg Polska-Słowacja, dokumentację zamówień projektu „Drapieżne pogranicze”, publikację o modelu rozpoznawania boków zwierząt z Parku Narodowego Lasu Bawarskiego oraz informacje PAP i RMF24 o projekcie WildINTEL.
Cytaty Jarosława Rabiasza i prof. Bartosza Zielińskiego zostały zweryfikowane z oryginalnym polskojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o systemie rozpoznawania rysi w Tatrzańskim Parku Narodowym.
