Spotify planuje uruchomić w pierwszym kwartale 2027 roku płatne narzędzie AI do tworzenia remiksów i coverów istniejących utworów. Według „Financial Times” dodatek ma kosztować 4-5 dolarów miesięcznie ponad cenę abonamentu Premium, a premiera może zbiec się z galą Grammy w lutym.
- Spotify planuje uruchomić w pierwszym kwartale 2027 roku płatny dodatek do abonamentu Premium umożliwiający tworzenie remiksów i coverów istniejących utworów za pomocą AI, który ma kosztować 4–5 dolarów miesięcznie – choć według „Financial Times" ani termin, ani cena nie są jeszcze ostateczne.
- Analityk Bernstein Ian Moore szacuje, że do końca 2028 roku z dodatku może korzystać 7–8 proc. amerykańskich abonentów Spotify, którzy łącznie stanowią część z 300 milionów płacących użytkowników serwisu w 184 krajach.
- Każdy artysta musi indywidualnie wyrazić zgodę na udział w narzędziu, nawet jeśli jego wytwórnia podpisała już umowę ze Spotify; Believe stosuje przy tym dwustopniowy proces zgody, a szef Universal Music Group Lucian Grainge potwierdził, że artyści muszą wyrażać zgodę osobno za każdym razem, gdy wykorzystywany jest ich głos, wizerunek, nazwisko, teksty lub kompozycje.
Informację podał „Financial Times” w piątek 30 października 2026 roku, powołując się na osoby znające plany firmy. Spotify odmówiło komentarza. Źródła dziennika zastrzegają, że ani termin, ani cena nie są jeszcze ostateczne. Rynek potraktował doniesienia poważnie i akcje Spotify zyskały tego dnia około 6 proc.
Spotify ma umowy z Universalem, Merlinem i Believe. Sony i Warner wciąż negocjują
Samo narzędzie nie jest tajemnicą od maja. 21 maja 2026 roku, podczas dnia inwestora, Spotify i Universal Music Group (UMG) ogłosiły umowy licencyjne obejmujące nagrania i prawa wydawnicze. Firmy zapowiedziały wtedy, że narzędzie będzie płatnym dodatkiem do Premium i że artyści oraz autorzy piosenek, którzy zdecydują się w nim uczestniczyć, dostaną udział w przychodach. Akcje Spotify urosły tamtego dnia o kilkanaście procent.
Alex Norström, współprezes Spotify, opisał projekt tak:
„To, co budujemy, opiera się na zgodzie, uznaniu autorstwa i wynagrodzeniu dla artystów i autorów piosenek, którzy wezmą w tym udział.” / „What we’re building is grounded in consent, credit, and compensation for the artists and songwriters that take part.”
Od maja lista partnerów urosła. Obecny stan wygląda następująco:
- Universal Music Group: umowa podpisana 21 maja 2026 roku,
- Believe (francuska firma muzyczna, właściciel dystrybutora TuneCore): umowa ogłoszona 20 października 2026 roku,
- Merlin (organizacja licencjonująca katalogi niezależnych wytwórni): umowa podpisana według FT,
- Sony Music i Warner Music Group: rozmowy trwają.
Licencja od wytwórni to dopiero połowa sprawy. Każdy artysta sam decyduje, czy jego utwory trafią do narzędzia, nawet jeśli wytwórnia już podpisała umowę ze Spotify. Believe stosuje wręcz dwustopniową zgodę: artysta najpierw deklaruje, czy w ogóle chce być brany pod uwagę w programach związanych z AI, a dopiero potem dostaje propozycję udziału w projekcie Spotify. Szef UMG Lucian Grainge potwierdził podczas rozmowy z inwestorami, że artyści muszą wyrazić zgodę za każdym razem, gdy wykorzystywany jest ich głos, wizerunek, nazwisko, teksty lub kompozycje.
Remiks AI ma liczyć się do statystyk oryginalnego utworu
Narzędzie Spotify nie generuje nowych piosenek od zera, jak robią to Suno czy Udio. W komunikacie z Believe obie firmy podkreślają, że chodzi wyłącznie o remiksy i covery istniejących nagrań. Przykład podawany przez FT: zamiana utworu folkowego w wersję taneczną albo „wykonanie” piosenki jednego artysty przez innego.
Model rozliczeń, jak opisują go Spotify i źródła FT:
- abonent płaci 4-5 dolarów miesięcznie za dodatek,
- odtworzenia remiksu generują tantiemy dla artystów i właścicieli praw do oryginału,
- remiksy mają trafiać do playlist, a ich odtworzenia liczyć się do notowań oryginalnego utworu,
- każdy remiks w serwisie ma prowadzić do oryginalnej piosenki i jej wykonawcy.
Gustav Söderström, drugi współprezes Spotify, przekonywał na wrześniowej konferencji inwestorskiej, że rozwiązanie może szczególnie opłacić się wykonawcom z lat 80. i 90. Jego zdaniem remiks stworzony przez fana zwiększa udział takiego artysty w puli przychodów ze streamingu. W sierpniu Söderström mówił też, według FT, że przed pełną premierą pojawi się publiczna wersja testowa dla części użytkowników.
Podoba mi się, że Spotify zaczyna od licencji i zgody artysty. Po latach sporów o Suno i Udio to rozsądniejsza droga niż wpuszczanie do serwisu niekontrolowanej fali generowanych utworów. Mam jednak dwa poważne pytania. Pierwsze dotyczy oznaczania. Jeśli remiksy mają trafiać do playlist i liczyć się do notowań oryginału, słuchacz musi wyraźnie widzieć, że gra mu wersja wygenerowana przez AI. Bez tego Spotify samo zacznie zacierać granicę, z którą deklaruje walkę. Drugie pytanie jest prostsze: kto będzie za to płacił co miesiąc? Kilka razy z ciekawości pewnie bym spróbował. Dopłata rzędu jednej trzeciej abonamentu to już jednak decyzja, którą podejmie niewielu. I chyba dobrze, że analitycy liczą tu na kilka procent, a nie na rewolucję.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Bernstein: dodatek może kupić 7-8 proc. amerykańskich abonentów do końca 2028 roku
Ian Moore, analityk firmy Bernstein, szacuje według FT, że do końca 2028 roku z dodatku może korzystać 7-8 proc. amerykańskich abonentów Spotify. Moore uważa, że płatne dodatki mogą pomóc firmie utrzymać zakładane tempo wzrostu przychodów.
Skalę widać po liczbach. Spotify podaje, że ma 777 mln użytkowników, w tym 300 mln płacących abonentów w 184 krajach. Plan Premium Individual kosztuje w USA 12,99 dolara miesięcznie, więc dodatek za 4-5 dolarów podniósłby rachunek o mniej więcej 31-38 proc. Spotify od dawna próbuje zwiększać przychód z jednego abonenta. Kierownictwo prognozuje, że w czwartym kwartale 2026 roku przychód z użytkownika Premium wzrośnie o 4,5-5 proc. przy stałych kursach walut. W trzecim kwartale wzrost wyniósł 7,5 proc.
Spotify nie jest jedyną firmą, która idzie w tę stronę. Universal udzielił licencji na swój katalog ElevenLabs na potrzeby platformy do fanowskich remiksów. Warner we wrześniu uruchomił modele muzyczne AI wspólnie z Suno. Deezer wprowadził narzędzie do remiksowania, które nie korzysta z AI.
Artyści i słuchacze nie są przekonani
Największą przeszkodą może okazać się nie technologia, tylko ludzie. Heise, powołując się na FT, opisuje opóźnienie projektu jako efekt długich negocjacji z samymi muzykami. Olivia Rodrigo powiedziała w październiku „The Hollywood Reporter”, że nigdy nie użyłaby AI w swojej muzyce. Reakcje słuchaczy w mediach społecznościowych również są chłodne. TechRadar opisał je pod tytułem sugerującym pytanie, kto w ogóle tego chce.
Wątpliwości dotyczą też podziału pieniędzy. Spotify i UMG nie ujawniły warunków finansowych umowy ani tego, jak przychody zostaną rozdzielone między platformę, wytwórnię i artystę. Nie wiadomo też, ilu wykonawców zgodzi się na udział przed startem.
Polscy abonenci płacą dziś 26,99 zł. Cena dodatku w Polsce jest nieznana
Spotify nie poinformowało, w których krajach dodatek pojawi się w pierwszej kolejności ani ile będzie kosztował poza USA. Doniesienia FT dotyczą cen w dolarach i szacunków dla rynku amerykańskiego.
Dla porównania: od 28 stycznia 2026 roku Spotify Premium Individual kosztuje w Polsce 26,99 zł miesięcznie (wcześniej 23,99 zł). Plan Duo kosztuje 36,99 zł, Family 45,99 zł, Student 14,49 zł. Polskie ceny Spotify od lat są niższe niż amerykańskie, więc ewentualna dopłata w Polsce zapewne też byłaby niższa niż 4-5 dolarów. To jednak tylko przypuszczenie, bo firma niczego w tej sprawie nie ogłosiła.
Dla polskich wykonawców znaczenie może mieć umowa z Believe i TuneCore. Z tych usług dystrybucji korzysta wielu niezależnych twórców na świecie, więc część polskich artystów może dostać propozycję udziału w programie. Nie znalazłem jednak informacji, którzy polscy wykonawcy już się na to zgodzili.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym oficjalnego komunikatu Spotify i Universal Music Group z dnia 21.05.2026, komunikatu Spotify i Believe z dnia 20.10.2026 oraz relacji Music Business Worldwide z doniesień „Financial Times” z dnia 30.10.2026. Wykorzystano również informacje Reutersa, Complete Music Update, Heise, TechRadar, TIKR i The Next Web. Polskie ceny Spotify Premium zweryfikowano z cennikiem Spotify i informacją Bankier.pl.
Cytat Alexa Norströma, współprezesa Spotify, został zweryfikowany z oryginalnym anglojęzycznym komunikatem prasowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o narzędziu Spotify do remiksów AI, jego cenie i dostępności w Polsce.
