Zanim aplikacja trafiła do szerokiej publiczności, zarobiła już 3,58 miliona dolarów i zgromadziła dziesiątki tysięcy osób na liście oczekujących. Skye, tworzony przez startup Signull Labs, chce zmienić to, jak używamy AI na smartfonach – nie przez kolejny chatbot, ale przez coś znacznie głębiej zintegrowanego z systemem.
Kluczowe fakty:
- Startup Signull Labs zebrał 3,58 miliona dolarów w rundzie pre-seed od inwestorów takich jak a16z, True Ventures i SV Angel, przy wycenie 19,5 miliona dolarów.
- Skye to aplikacja AI działająca jako inteligentna warstwa na ekranie głównym iPhone'a przez widgety iOS, oferująca spersonalizowane informacje bez potrzeby otwierania chatbota.
- Aplikacja ma dostęp do danych bankowych, kalendarza, zdrowia i lokalizacji użytkownika, aby automatycznie dostarczać kontekstowe informacje i przypomnienia.
Nie chatbot, lecz „agentic homescreen”
Pomysł jest odważny. Zamiast otwierać kolejną aplikację i wpisywać pytanie do okienka czatu, Skye ma działać w tle – jako warstwa inteligencji nałożona bezpośrednio na ekran główny iPhone’a. Interfejsem są widgety iOS, które na bieżąco wyświetlają spersonalizowane informacje: pogodę w okolicy, stan zdrowia, kontekst bieżącego dnia, a nawet podejrzane transakcje na koncie bankowym.
To nie wszystko. Aplikacja ma również:
- szkicować odpowiedzi na e-maile
- pomagać w przygotowaniu do spotkań
- wysyłać przypomnienia
- oferować rekomendacje dotyczące lokalnych miejsc i biznesów, gdy użytkownik jest w ruchu
Wszystkie dane pobierane byłyby przez połączenia autoryzowane przez użytkownika – przynajmniej tak zapewnia twórca.
Kim jest człowiek za Skye?
Za projektem stoi osoba ukrywająca się pod pseudonimem signüll na platformie X. TechCrunch ustalił na podstawie dokumentów SEC, że chodzi o Nirava Savjaniego – byłego pracownika Google i Meta, który nie ma widocznej obecności na LinkedIn. Savjani rozmawiał z redakcją pod warunkiem zachowania anonimowości, na co serwis nie przystał, bo jego dane figurują publicznie w dokumentach rejestracyjnych spółki.
Twórca jest jednak aktywny w mediach społecznościowych. W połowie kwietnia opublikował na X wpis, który wywołał lawinę:
holy fuck the response to yesterday's lunch has been absolutely unreal. ~million views on our video, tens of thousands added to a waitlist that was already 25k+, & hundreds & hundreds of emails & DMs from investors & ppl genuinely excited about what we're building. our discord is… https://t.co/jqtU9zELqH
— signüll (@signulll) April 14, 2026
Milion wyświetleń wideo, dziesiątki tysięcy nowych zapisów na waitlistę, setki maili od inwestorów. Trudno o lepszy znak, że rynek czeka na coś nowego w tej przestrzeni.
Poważni inwestorzy już na pokładzie
Zgodnie z dokumentami SEC, Signull Labs zamknął rundę pre-seed we wrześniu 2025 roku na poziomie ponad 3,58 miliona dolarów, przy wycenie post-money wynoszącej według Pitchbook 19,5 miliona dolarów. Wśród inwestorów znaleźli się m.in. a16z (Andreessen Horowitz), True Ventures, SV Angel, a także Offline Ventures, który wymienia Signull Labs w swoim portfolio online.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl:
Skye to ciekawy przypadek, bo pokazuje, gdzie zmierza myślenie o AI na urządzeniach mobilnych – nie w stronę kolejnego miejsca do wpisywania promptów, ale w stronę systemu, który działa zanim zadasz pytanie. To naprawdę inna filozofia. Z jednej strony brzmi to kusząco: AI, która zna twój kontekst, harmonogram, finanse i lokalizację, może być naprawdę użyteczna. Z drugiej – to właśnie ta wszechstronność budzi niepokój. Ile danych o sobie chcemy oddać aplikacji, która ma dostęp do konta bankowego, kalendarza i zdrowia jednocześnie? Pytanie o granicę między „ambient intelligence” a inwigilacją we własnym smartfonie jest jak najbardziej zasadne. Ciekaw jestem też, jak Apple podejdzie do takiej aplikacji w dłuższym terminie – giganci z Cupertino mają tendencję do budowania własnych wersji popularnych funkcji i zamykania drogi zewnętrznym graczom.
Timing nie jest przypadkowy
Warto zwrócić uwagę na szerszy kontekst. Rynek szykuje się na nową falę urządzeń z AI głęboko osadzonym w systemie. Plotki o smartfonie OpenAI, rosnące ambicje Apple w zakresie Siri, Gemini Nano w telefonach z Androidem – wszyscy grają o to samo: kto stanie się warstwą, przez którą użytkownik doświadcza swojego telefonu.
Skye nie chce budować nowego hardware’u. Chce wejść kuchennymi drzwiami – przez widgety – i zająć miejsce, zanim ktoś inny to zrobi.
Kiedy premiera?
Aplikacja jest w fazie prywatnych testów. Savjani zapowiedział, że Skye wkrótce trafi do użytkowników z listy oczekujących, ale nie podał konkretnej daty. Waitlista liczy już ponad 25 tysięcy osób, zanim jakakolwiek publiczna wersja ujrzała światło dzienne.
Wszystko wskazuje na to, że startup celuje w premierę szybko. Przy takiej presji ze strony inwestorów i zainteresowaniu publicznym – trudno się zatrzymać.
