Startup założony przez byłych pracowników Meta właśnie zamknął rundę finansowania Series A na kwotę 23 milionów dolarów. Za tymi pieniędzmi stoi intrygujący pomysł: inteligentny pierścionek, który nagrywa głosowe notatki i współpracuje z asystentem AI.
Sandbar, firma założona przez Minę Fahmi i Kiraka Honga, pracuje nad urządzeniem o nazwie Stream od ponad dwóch lat. Fahmi ma ciekawe CV: wcześniej pracował w CTRL-Labs (firma zajmująca się interfejsami mózg-komputer, przejęta przez Meta) oraz Magic Leap. Runda była prowadzona przez fundusze Adjacent i Kindred Ventures. Łącznie Sandbar zebrał dotychczas 36 milionów dolarów.
Jak to działa?
Stream to pierścionek z mikrofonem, który domyślnie jest wyłączony. Aktywuje się go przez dotknięcie płaskiego panelu na górze urządzenia. Trzymając panel, można nagrać notatkę, porozmawiać z asystentem AI w aplikacji mobilnej, a nawet sterować odtwarzaniem muzyki. Jeden szczegół przykuwa uwagę: mikrofon jest zestrojony na bliskość, więc żeby nagrać notatkę, trzeba dosłownie podnieść rękę do twarzy.
To celowe rozwiązanie. Inwestor z Adjacent, Nico Wittenborn, zwraca uwagę, że ten gest wyraźnie sygnalizuje intencję prywatnego nagrania, w przeciwieństwie do innych urządzeń do robienia notatek, które mogą rejestrować otoczenie bez wiedzy rozmówców. Wittenborn inwestował wcześniej w Blinkist i uważa, że Stream ma lepszy form factor niż konkurencja.
Rynek rośnie, konkurencja też
Segment wearables do robienia notatek zaczyna być coraz bardziej zatłoczony. Warto zwrócić uwagę na kilku graczy:
- Plaud produkuje dedykowane urządzenia do nagrywania spotkań
- Pebble planuje w tym roku wypuścić ring za zaledwie 75 dolarów
- Omi łączy nagrywanie głosu z interfejsem mózg-komputer
- Taya idzie w premium, projektując swoje produkty jako biżuteria
Sandbar plasuje się gdzieś pośrodku tej stawki. Pierwszy batch pre-orderów wyprzedał się w zeszłym roku, co firmę zachęciło do uruchomienia drugiego.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl: Koncepcja jest kusząca – notatka głosowa bez sięgania po telefon ma sens, szczególnie dla osób, które dużo się poruszają. Gest podniesienia ręki do twarzy jako świadome uruchomienie nagrywania to przemyślane rozwiązanie problemu prywatności. Ale mam pytania: czy użytkownicy rzeczywiście będą nosić dodatkowy pierścionek, skoro smartwatche i telefony są już zawsze przy nich? I co z latencją modeli AI? Fahmi wspomina, że nad tym pracują, a to kluczowy element – notatka, na której wynik czekasz kilka sekund, to frustracja, nie produktywność. Zobaczymy, czy letnia premiera przyniesie gotowy produkt, czy kolejny „soft launch” z listą zastrzeżeń.
Co dalej?
Firma zatrudnia obecnie 15 osób i planuje podwojenie zespołów ds. oprogramowania i machine learningu. Aplikacja mobilna działa na razie wyłącznie ze Streamem, choć Sandbar rozważa udostępnienie jej osobom bez pierścionka.
Fahmi zapowiada, że firma pracuje nad konwersacyjnymi wymianami z asystentem AI – nie tylko jednorazowymi poleceniami, ale iteracyjnymi rozmowami. Cytuje taki scenariusz:
„Stream is really good at iterative tasks which begin, maybe in conversation or editing a note, but hopefully expand to multi-turn conversations, where you’re Claude Coding in your terminal and you are clarifying things [via voice]”
Wysyłka pierścionka planowana jest na lato 2026. Do tego czasu Sandbar chce dopracować interfejs aplikacji, zredukować opóźnienia modeli i uruchomić platformę webową. Długoterminowy cel to włączenie przepływów agentycznych, które pozwolą użytkownikom nie tylko zapisywać notatki, ale też bezpośrednio podejmować działania na ich podstawie.
Rynek AI wearables dopiero raczkuje, ale pieniądze płyną. 23 miliony dolarów to sygnał, że inwestorzy wierzą, że ktoś w końcu to rozwiąże. Czy to będzie pierścionek od byłych pracowników Meta? Przekonamy się latem.
