Australia starzeje się szybko, a systemu opieki nad seniorami nie stać na czekanie. Roboty towarzyskie, wirtualna rzeczywistość i czujniki predykcyjne wchodzą do domów seniora już teraz – i robią to szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał.
Kluczowe fakty:
- W australijskich domach opieki wdrażana jest wirtualna rzeczywistość, która według organizacji Aged Care Research and Industry Innovation Australia poprawia nastrój, funkcje poznawcze, pamięć i orientację przestrzenną, a także może wspomagać leczenie osób z demencją poprzez terapię wspomnień.
- Robot Abi, opracowany przez australijski startup Andromeda Robotics z Melbourne, ma około 110 cm wysokości, rozpoznaje twarze i komunikuje się w 90 językach.
- Profesor Wendy Moyle z Griffith University w Queensland prowadzi jedno z najbardziej aktywnych laboratoriów robotyki społecznej w Australii, badając technologie wspierające opiekunów seniorów.
Profesor Wendy Moyle z Griffith University w Queensland prowadzi jedno z najbardziej aktywnych laboratoriów robotyki społecznej w Australii. Jej wizja jest klarowna: technologia ma wspierać opiekunów, nie ich zastępować. Ale sama przyznaje, że tempo zmian jest zawrotne. „You’ll never get rid of humans. Well, I don’t think we’ll get rid of humans / Nigdy nie pozbędziemy się ludzi. No cóż, nie sądzę, żebyśmy się ich pozbyli” – mówi, a ta chwilowa pauza między dwoma zdaniami mówi chyba więcej niż cały wykład.
Pociąg do Szwajcarii z Queenslandu
W Toowoomba, regionalnym mieście w Queensland, mieszkańcy domu opieki St Vincent’s Care wsiadają do pociągu. Nie na prawdziwy oczywiście – ale replika stacji kolejowej, uniformy personelu i starannie ułożone ekrany z krajobrazami Alp robią swoje. Usługa nazywa się „St Vincent’s Express” i łączy fizyczne rekwizyty z wirtualnym obrazem, tworząc doświadczenie, które ma konkretny cel terapeutyczny.
„We take boredom away, we take loneliness away, isolation away, and bring in hope / Zabieramy nudę, samotność i izolację, a w zamian przynosimy nadzieję” – mówi Elzette Lategan, menedżerka centrum.
Organizacja Aged Care Research and Industry Innovation Australia potwierdza, że wirtualna rzeczywistość stosowana w domach opieki poprawia nastrój, funkcje poznawcze, pamięć i orientację przestrzenną. Może też pomagać w redukcji bólu i leczeniu osób z demencją poprzez tzw. reminiscence therapy, czyli terapię wspomnień.
Abi, robot który mówi w 90 językach
Jedną z najgłośniejszych postaci w tej branży jest Abi – kolorowy, około 110-centymetrowy robot opracowany przez australijski startup Andromeda Robotics z Melbourne. Abi rozpoznaje twarze, odpowiada na pytania w 90 językach i może być programowana zgodnie z indywidualnym harmonogramem mieszkańca. W Australii robot zarejestrował ponad 3500 godzin użytkowania w placówkach opiekuńczych.
W kwietniu 2026 roku organizacja mecwacare zakończyła wdrożenie 22 robotów Abi w swoich domach opieki w Victorii, obejmując tym rozwiązaniem ponad 1500 mieszkańców. CEO Anne McCormack opisuje wpływ Abi jako „głęboki”, a personel zaczął nazywać robota „Asystentką Szczęścia”.
Szefowa Andromeda Robotics, 26-letnia Grace Brown, opisuje Abi jako: „Childlike, inquisitive, curious, a little bit sassy, highly empathetic / Dziecięca, ciekawa świata, trochę bezczelna, głęboko empatyczna.”
W marcu 2026 roku Andromeda otworzyła listę oczekujących dla americańskich placówek assisted living, rozszerzając swoją działalność poza Australię.
Komentarz redaktora naczelnego
Rozumiem entuzjazm i rozumiem sceptycyzm. Robot, który mówi w 90 językach i pamięta, że pani Zofia lubi piosenki z lat 60., to nie jest gadżet – to realne narzędzie w walce z samotnością, która w domach opieki bywa cięższa niż sama choroba. Z drugiej strony – branża agetech ma bardzo konkretny interes w tym, żeby malować system opieki jako fundamentalnie zepsuty i oferować się jako zbawienie. A to niebezpieczna narracja, bo odwraca uwagę od tego, co naprawdę potrzebne: lepszych warunków pracy opiekunów, wyższych płac, systemowej reformy. Robot może wypełnić lukę w grafiku, ale nie wypełni luki w polityce społecznej. Pytanie, które mnie najbardziej niepokoi: czy za 10 lat będziemy rozmawiać o tym, że AI „uzupełnia” opiekę, czy o tym, że ją zastąpiła – i że nikt tego głośno nie powiedział?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Inteligentne urządzenia, które uczą się nas na starość
Poza robotami towarzyskimi do gry wchodzi cała ekosystem technologii asystujących. Moyle wymienia konkretne przykłady już dostępnych rozwiązań:
- czujniki ostrzegające, gdy płyta kuchenna pozostaje włączona bez nadzoru
- inteligentne głośniki z funkcją planowania przypomnień dla rodziny
- elektryczne wózki inwalidzkie prowadzące do automatycznie uruchamianego prysznica
- materace reagujące na próby wstawania przez osoby z demencją
- łóżka obracające pacjentów, aby ułatwić zmianę pościeli
Luke Traini, prezes Trilogy Care, podkreśla, że AI może pomagać seniorom zachować niezależność w domu przez dłuższy czas. „Used properly, it can support practical things like reminders, easier access to information, and quicker responses when needs change / Stosowane właściwie, może wspierać praktyczne sprawy – przypomnienia, łatwiejszy dostęp do informacji i szybszą reakcję na zmieniające się potrzeby” – mówi Traini.
Technologia nie wyleczy systemu
Nie wszyscy podzielają optymizm. Badacze z Uniwersytetu w Sydney przeanalizowali narracje firm sprzedających AI dla sektora opieki i doszli do niepokojących wniosków. Ich zdaniem, branża i rządy „subskrybują wizję technologicznego zbawienia”, która w rzeczywistości odwraca uwagę od strukturalnych problemów i utrwala ageizm. Według tych firm starsi ludzie to „zdarzenia czekające na zaistnienie i źródła danych do eksploracji” – a to redukcja człowieka do statystyki.
Australijski rząd ogłosił w grudniu 2025 roku National AI Plan i w kwietniu 2026 roku odpowiedział na raport senackiego komitetu ds. AI, deklarując odpowiedzialne wdrażanie technologii w opiece zdrowotnej i sektorze seniorów. Zaplanowano pilotaże z udziałem do 20 specjalistów medycznych w kontrolowanych warunkach, zanim nastąpi szersze wdrożenie.
Robot bez skóry, bez ciepłoty
Moyle jest wobec tej technologii ambiwalentna – i to uczciwa postawa. Docenia potencjał VR i robotów towarzyskich w walce z samotnością, ale mówi wprost: „Robots don’t have emotional responses / Roboty nie mają odpowiedzi emocjonalnych.” Jej zespół pracuje nad prototypem z miękką skórą, który będzie zdolny do uścisku. Ale jak sama przyznaje – większość robotów oferuje niewiele prawdziwej reakcji emocjonalnej.
Na targach CES 2026 zaprezentowano robota An’An Panda Cub od Mind With Heart Robotics – wykonanego z wełny merino z ponad 10 czujnikami dotykowymi, zaprojektowanego specjalnie z myślą o samotności seniorów. Japonia realizuje projekt AIREC finansowany przez Japan Science and Technology Agency z użyciem technologii NVIDIA – robot ma być zdolny do zmiany pieluch, pomocy przy kąpieli i posiłkach. Profesor Tetsuya Ogata z Waseda University przyznał, że to, co jeszcze pięć lat temu było niemożliwe, dziś „staje się poważnie realne”.
Globalna populacja osób powyżej 65. roku życia przekroczyła miliard w 2023 roku i ma osiągnąć 1,5 miliarda do 2050 roku. W Australii prognozuje się brak co najmniej 110 000 bezpośrednich pracowników opieki do 2030 roku. Technologia nie rozwiąże tego problemu sama. Ale może zyskać na czasie – o ile nie stanie się wymówką.
