Rent the Runway, jedna z najbardziej rozpoznawalnych platform do wynajmu ubrań w USA, ogłosiła istotną zmianę strategii. Firma wychodzi poza model subskrypcyjny i testuje nowy marketplace, platformę reklamową oraz coraz szerzej wykorzystuje sztuczną inteligencję do personalizacji oferty.
To nie jest kosmetyczna zmiana. To próba repozycjonowania całego biznesu w momencie, gdy rynek wynajmu odzieży przyspiesza, a konkurencja robi się naprawdę ostra.
Rynek rośnie, ale i konkurencja nie śpi
Rynek wynajmu odzieży online ma w 2026 roku osiągnąć wartość 2,8 miliarda dolarów, rosnąc w tempie niemal 10% rocznie. Napędza go zmiana podejścia konsumentów do własności rzeczy – szczególnie wśród młodszych pokoleń, które coraz chętniej płacą za dostęp zamiast za posiadanie.
Tylko że szansę widzi nie tylko Rent the Runway. Nuuly (należące do Urban Outfitters), Armoire, Stitchfix – wszyscy intensywnie inwestują w personalizację, odkrywanie nowych marek i elastyczne subskrypcje. Nuuly ma już ponad 420 tysięcy aktywnych subskrybentów, a wyniki Urban Outfitters za czwarty kwartał 2026 pokazały wzrost przychodów z segmentu subskrypcji o ponad 42%. To mocny sygnał, że model działa.
Marketplace, reklama i „stylista w kieszeni”
Rent the Runway odpowiada konkretnym ruchem. W marcu firma uruchomiła pilotażowy marketplace skierowany do najbardziej lojalnych klientek. Nowa funkcja pozwala kupować produkty uzupełniające do wypożyczonych ubrań – wszystko po to, by skompletować stylizację bez wychodzenia z aplikacji.
Co znajdzie się w ofercie marketplace?
- buty
- bielizna modelująca i basics
- produkty kosmetyczne i beauty
- akcesoria i artykuły pierwszej potrzeby
CEO Jennifer Hyman podczas rozmowy z inwestorami tłumaczyła cel wprost: „The goal is to increase the attach rate of orders by providing the wardrobe essentials that complete her rental book. Our research shows the demand” / „Celem jest zwiększenie liczby produktów w zamówieniu poprzez dostarczenie podstawowych elementów garderoby, które uzupełniają wypożyczone ubrania. Nasze badania potwierdzają, że popyt istnieje.”
Brzmi jak logiczny krok. Ale strategicznie to coś więcej – Rent the Runway wchodzi bezpośrednio na terytorium platform e-commerce i staje się pełnoprawnym konkurentem dla innych graczy w branży fashion retail.
AI jako osobisty stylista
Kluczowym elementem nowej strategii jest sztuczna inteligencja. Firma coraz mocniej stawia na AI i narzędzia analityczne do poprawy personalizacji, merchandisingu i rekomendacji.
Hyman opisała to wizją, którą trudno zignorować: „Our customers will no longer have to do the work of imagining what combination of items they should rent together or how one would wear a specific item to make it more dressy, more casual, appropriate for the office, or vacation-ready. Think of it as having a stylist in your pocket at all times.” / „Nasze klientki nie będą już musiały samodzielnie wyobrażać sobie, jakie kombinacje ubrań wynająć razem ani jak nosić dany przedmiot – czy bardziej elegancko, casualowo, odpowiednio do biura czy na wakacje. Pomyślcie o tym jak o stylistce zawsze pod ręką.”
Firma wdraża też „visual versatility” – klientki mogą oglądać kompletne stylizacje na modelkach o różnych rozmiarach i typach sylwetki, zarówno na zdjęciach, jak i w ruchu. Zmniejsza to ryzyko chybionego zamówienia i – jak liczy firma – przekłada się na większe koszyki i wyższą lojalność.
Pomysł jest dobry, ale warto zadać sobie pytanie: czy AI rzeczywiście rozumie indywidualny styl, czy tylko sprawnie dopasowuje produkty na podstawie danych historycznych? To spora różnica. Personalizacja oparta na algorytmach może być bardzo trafna – ale może też prowadzić do efektu bańki, w której klientka dostaje wciąż te same typy ubrań, które kupowała wcześniej, zamiast odkrywać coś nowego. Rent the Runway ma szansę zbudować coś naprawdę wartościowego, jeśli AI będzie służyć eksploracji, a nie tylko optymalizacji konwersji. Pytanie, który cel jest dla nich ważniejszy.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Wyniki finansowe dają przestrzeń do ekspansji
Firma ma też coraz lepsze argumenty po stronie liczb. W czwartym kwartale 2025 roku Rent the Runway zaraportowało 91,7 miliona dolarów przychodów – wzrost o 20% rok do roku. Liczba aktywnych subskrybentów wzrosła również o 20%, osiągając poziom blisko 144 tysięcy. Za cały rok 2025 przychody wyniosły 329,8 miliona dolarów (wzrost o 7,7%), a firma odnotowała zysk netto w wysokości 22,6 miliona dolarów, po stracie wynoszącej prawie 70 milionów rok wcześniej.
Jest jednak jedno „ale”. Marża brutto spadła z 37,9% do 32,6%. Koszty czyszczenia, wysyłki, magazynowania i pracy nadal mocno obciążają wyniki. Firma planuje tu wdrożyć computer vision do oceny zużycia ubrań – algorytmy mają wykrywać ślady zniszczenia i pomagać w szybszej decyzji, co zostaje w rotacji, a co trafia do wyprzedaży.
Codzienne ubrania zamiast sukienek na wesele
Przez lata Rent the Runway kojarzyło się przede wszystkim z wypożyczaniem sukienek na ważne okazje. Teraz firma świadomie odchodzi od tego wizerunku. W 2026 roku planuje wprowadzić ponad 30 nowych marek i zwiększyć ofertę odzieży codziennej oraz workwear o 20%.
To bezpośrednia odpowiedź na strategię Nuuly, które zbudowało swoją pozycję właśnie na casualwear i elastyczności użytkowania. Rent the Runway rozumie, że okazjonalny wynajem sukienki na ślub to za mało, żeby utrzymać regularnie płacącego subskrybenta.
Firma nie ukrywa też ambicji marketingowych – inwestuje w SEO i reklamy, żeby zwiększyć widoczność w wyszukiwarkach. Oferuje już usługi B2B w zakresie prania i czyszczenia ubrań. A z nowym marketplace, grupowaniem stylizacji w gotowe zestawy i rozszerzoną ofertą codzienną – wyraźnie celuje w bycie czymś więcej niż niszową wypożyczalnią dla miłośniczek designerskich marek.
Czy to wystarczy, żeby wygrać z Nuuly i resztą stawki? Czas pokaże. Na razie Rent the Runway robi dokładnie to, co powinna robić firma, która chce przetrwać na coraz bardziej zatłoczonym rynku.
