Polska i Czechy podpisały 3 września 2026 roku w Pradze memorandum o współpracy przy budowie gigafabryki AI w ramach EuroHPC, a dokument dopuszcza trzy warianty: wspólny projekt polsko-czeski, dwie odrębne współpracujące ze sobą instalacje albo udział obu państw w jednym wybranym przedsięwzięciu. Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski powiedział PAP Biznes, że o unijny przetarg, w którym oferty można składać do 12 listopada, szykują się walczyć trzy konsorcja z Polski.
- Polska i Czechy podpisały 3 września 2026 roku w Pradze memorandum o współpracy przy budowie gigafabryki AI w ramach EuroHPC, przewidujące trzy warianty realizacji: wspólny projekt polsko-czeski, dwie odrębne współpracujące instalacje albo udział obu państw w jednym wybranym przedsięwzięciu.
- Przetarg EuroHPC na maksymalnie siedem gigafabryk AI wyceniono na około 10 mld euro, a złożenie ofert jest możliwe do 12 listopada 2026 roku – Polska startuje w Lot 1 (projekty średniej skali, dofinansowanie do 1 mld euro) i zadeklarowała ponad 400 mln zł na zakup mocy obliczeniowych z gotowego obiektu.
- Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski poinformował PAP Biznes, że w Polsce powstają trzy konsorcja zamierzające ubiegać się o budowę gigafabryki; portal wnp.pl podał, powołując się na „Politykę Insight", że dwa z nich mają skupiać się wokół przedsiębiorców Sebastiana Kulczyka i Rafała Brzoski, a trzeciego nikt publicznie nie zidentyfikował.
Memorandum podpisali Gawkowski i Havlíček, regionalną deklarację Standerski i Sechter
Dokument sygnowali wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski oraz wicepremier, minister przemysłu i handlu Republiki Czeskiej Karel Havlíček. Stało się to podczas CEE AI Summit 2026 w Pradze, konferencji gromadzącej przedstawicieli administracji, nauki i biznesu z Europy Środkowo-Wschodniej.
Równolegle podpisano Deklarację Praską w sprawie sztucznej inteligencji. Ten dokument sygnowali wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski i Jan Sechter, wiceminister przemysłu i handlu Czech. Poza porozumieniem dwustronnym z Polską Czechy ogłosiły w Pradze podpisanie memorandów także ze Słowacją, Litwą, Chorwacją i Węgrami.
Memorandum polsko-czeskie dotyczy współpracy przy rozwoju gigafabryki AI w ramach EuroHPC, czyli Europejskiego Wspólnego Przedsięwzięcia w dziedzinie Obliczeń Wielkiej Skali. Obejmuje również współpracę roboczą, konsultowanie stanowisk na forach europejskich, wykorzystanie finansowania z EuroHPC oraz z unijnego programu InvestAI, a także wykorzystanie powstałej infrastruktury na potrzeby administracji, bezpieczeństwa oraz badań i rozwoju AI.
Resort cyfryzacji wskazał trzy scenariusze, które wchodzą w grę w zależności od wyników naboru prowadzonego przez Komisję Europejską:
- wspólny projekt polsko-czeski,
- dwie odrębne fabryki współpracujące ze sobą,
- udział obu państw w jednym wybranym projekcie, między innymi przez dostęp do mocy obliczeniowych, podział obciążeń i wspólne zamówienia.
Standerski powiedział PAP Biznes, że rządy obu krajów mają swoją preferencję.
„Najlepszym scenariuszem będzie powstanie dwóch części gigafabryki AI – w Polsce i w Czechach. Oba rządy uważają ten scenariusz za najlepszy i rekomendują firmom, żeby również w tym kierunku szły” – powiedział wiceminister.
Dodał też, że porozumienie z Czechami jest częścią szerszych działań. Według niego Polska rozmawia o gigafabryce również z Węgrami, Słowacją, Chorwacją i Litwą, a te kraje miałyby partycypować w mocach obliczeniowych, gdyby obiekt stanął nad Wisłą.
EuroHPC wybierze do siedmiu gigafabryk, oferty przyjmuje do 12 listopada
Wspólne Przedsięwzięcie EuroHPC ogłosiło 30 lipca 2026 roku przetarg na wybór konsorcjów, które zbudują i będą prowadzić gigafabryki AI w Unii Europejskiej. Postępowanie ma doprowadzić do powstania maksymalnie siedmiu takich obiektów, zlokalizowanych w co najmniej siedmiu państwach członkowskich. Termin składania ofert mija 12 listopada 2026 roku, wybór projektów zaplanowano na początek 2027 roku, a wybrane gigafabryki mają rozpocząć działalność w ciągu 18 miesięcy od wyboru.
Skala programu jest bezprecedensowa jak na europejskie standardy. Wartość postępowania oszacowano na około 10 mld euro, z czego mniej więcej 4 mld euro przypada na Lot 1, obejmujący projekty średniej skali, a około 6 mld euro na Lot 2 z projektami dużej skali. Wspólne finansowanie publiczne ze strony Unii i państw członkowskich ma pełnić funkcję gwarantowanego odbiorcy mocy, co według EuroHPC ma odblokować ponad 20 mld euro inwestycji prywatnych w całej UE.
Czym w praktyce jest gigafabryka AI? Znowelizowane rozporządzenie definiuje ją jako obiekt wielkiej skali przekraczający 100 tysięcy zaawansowanych procesorów AI. To mniej więcej czterokrotność tego, czym dysponują budowane obecnie fabryki AI. Nie ma tam taśm montażowych ani produkcji sprzętu. Jest za to zapotrzebowanie na energię i chłodzenie w skali, jakiej polska infrastruktura energetyczna jeszcze nie obsługiwała.
Polska walczy o Lot 1 i ma zagwarantowane ponad 400 mln zł
Polska nie startuje w przetargu na największe obiekty. Rząd zdecydował o starcie w Lot 1, czyli o gigafabrykę średniej skali, gdzie dofinansowanie publiczne w obu fazach projektu może sięgnąć 1 mld euro. Infrastruktura miałaby być rozwijana etapowo, od odpowiednika co najmniej 25 tysięcy akceleratorów AI klasy NVIDIA H100 do docelowo co najmniej 75 tysięcy układów.
Formalna droga została przebyta wcześniej. Na początku lipca 2026 roku Standerski podpisał Joint Procurement Agreement, czyli porozumienie o wspólnym postępowaniu przetargowym, a następnie Rada Ministrów przyjęła uchwałę deklarującą inwestycję ponad 400 mln zł. Te środki nie idą na budowę, tylko na zakup mocy obliczeniowych z gotowego obiektu. Cały projekt ma być wart ponad 10 mld zł.
Konkurencja jest realna. O projekty średniej skali starają się między innymi Finlandia, Francja, Dania i Czechy. Czyli kraj, z którym Polska właśnie podpisała memorandum.
Podpis w Pradze to sygnał polityczny, nie transakcja. Nikt nie postawił ani jednej szafy serwerowej, nie wskazał lokalizacji i nie pokazał umowy przyłączeniowej z operatorem sieci. Doceniam jednak logikę tego ruchu: Polska sama, jako pojedyncze państwo, ma słabą pozycję negocjacyjną wobec Brukseli, a blok sześciu krajów regionu mówiący jednym głosem to zupełnie inna rozmowa.
Martwi mnie co innego. Osiemnaście miesięcy od podpisania umowy do dostarczenia pierwszych mocy obliczeniowych to termin, który w polskich realiach oznacza wyścig z procedurami środowiskowymi, pozwoleniami budowlanymi i przede wszystkim z przyłączeniem do sieci energetycznej. Rząd mówi o możliwej specustawie i rozumiem dlaczego. Ale specustawa napisana pod jedną inwestycję to zawsze ryzyko, że przy okazji wytniemy zabezpieczenia, które komuś się przydadzą.
Jest jeszcze pytanie, którego nikt w Pradze głośno nie zadał. Jeśli najlepszym scenariuszem ma być podzielenie gigafabryki między Polskę i Czechy, to czy dwie połówki nie okażą się słabsze niż jeden porządny obiekt? Współpraca regionalna ma sens, dopóki nie zamienia się w dzielenie tortu, którego jeszcze nie ma.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Deklaracja Praska ma zamienić rozmowy w roboczą sieć koordynacji
Deklaracja Praska to dokument szerszy niż samo memorandum polsko-czeskie. Sygnatariusze deklarowali w Pradze, że ma prowadzić do konkretnych działań, a nie pozostać dokumentem symbolicznym. Celem jest wzmocnienie pozycji regionu na globalnej mapie AI oraz dbanie o suwerenność technologiczną, bezpieczeństwo i etykę AI.
Pełnomocnik do spraw sztucznej inteligencji Czech Lukáš Kačena wyjaśniał w Pradze, że uczestnicy ustalili utworzenie nieformalnej sieci osób odpowiedzialnych za AI w poszczególnych krajach, która ma koordynować dalsze działania na poziomie roboczym. Kolejnym krokiem ma być spotkanie robocze w październiku. Kačena mówił także o współdzieleniu infrastruktury AI i argumentował, że budowanie jej osobno w każdym państwie regionu nie ma sensu.
Gawkowski postawił sprawę szerzej niż tylko na infrastrukturze obliczeniowej. Mówił w Pradze o cyfrowym sojuszu obejmującym Polskę, Czechy, Słowację, Litwę, Chorwację i Węgry oraz wskazywał, że suwerenność technologiczna oznacza także cyberbezpieczeństwo i instytucje publiczne sprawujące kontrolę nad wykorzystywanymi technologiami.
Trzy konsorcja i pytanie o to, kto naprawdę stanie do przetargu
Wypowiedź Standerskiego o trzech konsorcjach to na razie informacja z drugiej ręki, co wiceminister sam zaznaczył.
„Słyszałem, że w Polsce powstają trzy konsorcja, które będą się starać o budowę gigafabryki, więc niech wygra lepszy” – powiedział, zapytany przez PAP Biznes o polskich przedsiębiorców.
Nie padły nazwy firm. Portal wnp.pl podał, powołując się na „Polityka Insight”, że dwa z konsorcjów mają skupiać się wokół przedsiębiorców Sebastiana Kulczyka i Rafała Brzoski. Trzeciego nikt publicznie nie zidentyfikował.
Duże polskie spółki wypowiadają się ostrożnie. Allegro przekazało „Gazecie Wyborczej”, że wspiera ideę projektu, ale czeka na ostateczne decyzje biznesowe i strategiczne, a Orange Polska poinformowało, że obserwuje proces zawiązywania się konsorcjum i podejmie decyzje w zależności od sytuacji. Między obserwowaniem a złożeniem oferty z zabezpieczonym finansowaniem miliardowej inwestycji jest przepaść, a do 12 listopada zostało nieco ponad dwa miesiące.
Sprawdziłem też, jak wygląda harmonogram finansowania po stronie polskiej. W pierwszej fazie, przypadającej na lata 2029-2030, na zakup mocy obliczeniowych ma trafić 200 mln euro, po 100 mln euro od Polski i Komisji Europejskiej. W drugiej fazie, po 2030 roku, ma to być 800 mln euro, po 400 mln euro z każdej strony. Pieniądze publiczne pojawiają się więc dopiero wtedy, gdy infrastruktura już działa. Cały ciężar wyłożenia kapitału na start spada na prywatnych inwestorów.
To tłumaczy, dlaczego rząd tak zabiega o sygnały polityczne w rodzaju praskiego memorandum. Dla konsorcjum, które ma wyłożyć kilka miliardów złotych, deklaracja sześciu państw regionu o gwarantowanym odbiorze mocy obliczeniowych jest twardszym argumentem niż zapewnienie jednego ministerstwa.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiałów źródłowych, w tym komunikatu EuroHPC Joint Undertaking o ogłoszeniu przetargu na gigafabryki AI z dnia 30.07.2026, dokumentacji naboru EUROHPC-2026-CEI-AIGF-01 oraz relacji Nikoli Bochyńskiej z CEE AI Summit 2026 w Pradze dla wnp.pl z dnia 03.09.2026.
Wypowiedzi Dariusza Standerskiego, wiceministra cyfryzacji, pochodzą z depeszy PAP Biznes autorstwa Macieja Białobrzeskiego, opublikowanej 03.09.2026 przez Bankier.pl. Do weryfikacji danych o polskim wkładzie publicznym, harmonogramie finansowania i stanowiskach spółek wykorzystano także materiały PAP, money.pl oraz bank.pl. Definicja gigafabryki AI została zweryfikowana ze streszczeniem procedury legislacyjnej Parlamentu Europejskiego dotyczącej zmiany rozporządzenia (UE) 2021/1173.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o polskich konsorcjach startujących w przetargu EuroHPC oraz o rozstrzygnięciu naboru na gigafabryki AI.
