Pocket, urządzenie współtworzone przez Gabriela Dymowskiego, pozyskało 11 milionów dolarów od funduszu Accel i grupy inwestorów związanych z czołowymi firmami technologicznymi USA.
Kluczowe fakty:
- Pocket to urządzenie wielkości karty kredytowej mocowane magnetycznie do telefonu, które nagrywa spotkania i rozmowy offline za pomocą dwóch mikrofonów oraz osobnego mikrofonu kontaktowego rejestrującego drgania przez kość – bez potrzeby włączania głośnika.
- Po zakończeniu nagrania aplikacja przetwarza audio z pomocą AI, generując podsumowania, listy zadań, mapy myśli lub szkice maili; firma zapewnia szyfrowanie end-to-end i deklaruje, że nagrania nie są wykorzystywane do trenowania modeli.
- Pocket pozyskało 11 milionów dolarów w rundzie finansowania prowadzonej przez fundusz Accel, z udziałem Y Combinator, Peak XV Partners oraz inwestorów takich jak Guillermo Rauch (Vercel), Kaz Nejatian (Opendoor) i Mati Staniszewski (ElevenLabs); urządzenie kosztuje 129 dolarów, a pełny abonament – około 200 dolarów rocznie.
Co właściwie robi Pocket
Sprawdziłem dokumentację produktu i relacje z rynku amerykańskiego. Pocket to niewielkie urządzenie wielkości karty kredytowej, które przypina się magnetycznie do tyłu telefonu dzięki technologii MagSafe. Nie ma ekranu, nie wymaga aplikacji uruchamianej w trakcie rozmowy i działa offline, zapisując audio lokalnie na urządzeniu.
Sprzęt korzysta z dwóch mikrofonów do nagrywania spotkań na żywo oraz osobnego mikrofonu kontaktowego do rozmów telefonicznych, który rejestruje drgania przewodzone przez kość, więc nie trzeba przełączać telefonu na głośnik. Po zakończeniu rozmowy nagranie trafia do aplikacji, gdzie AI zamienia je w podsumowanie, listę zadań, mapę myśli albo szkic maila. Firma deklaruje szyfrowanie end-to-end i zapewnia, że nagrania nie są wykorzystywane do trenowania modeli.
Podstawowa transkrypcja jest darmowa. Pełny pakiet funkcji, w tym nielimitowane podsumowania i wyszukiwanie w naturalnym języku po wcześniejszych rozmowach, kosztuje około 200 dolarów rocznie w abonamencie. Samo urządzenie wycenione jest na 129 dolarów.
Runda za 11 milionów dolarów i inwestorzy z pierwszej ligi
Rundzie finansowania przewodził fundusz Accel, znany z inwestycji w duże firmy technologiczne. Dołączyli do niej Y Combinator, Peak XV Partners oraz grupa inwestorów operacyjnych związanych z Doliną Krzemową: Guillermo Rauch, szef Vercela, Kaz Nejatian, prezes Opendoor, oraz Mati Staniszewski, współzałożyciel i CEO ElevenLabs.
Partnerka Accel, Cecilia Wang, tłumaczyła decyzję funduszu przewagą Pocket nad rozwiązaniami działającymi wyłącznie w aplikacji. Wskazywała, że urządzenie „pozwala nagrywać w drodze, offline, w terenie” / „you can record on the go, offline, and in the field”, co odróżnia je od software’owych notatników zamkniętych w świecie wideokonferencji.
Firma odpowiedzialna za produkt, Open Vision Engineering z San Francisco, oficjalnie ruszyła w październiku 2025 roku i już pierwszego dnia sprzedaży wysłała ponad 10 tysięcy sztuk urządzenia. Do marca 2026 roku liczba sprzedanych egzemplarzy przekroczyła 35 tysięcy, a roczny run rate przychodów sięgnął 27 milionów dolarów przy miesięcznym wzroście sprzedaży przekraczającym w niektórych miesiącach 50 procent. W momencie ogłoszenia obecnej rundy, pod koniec czerwca 2026 roku, część mediów podawała już liczbę ponad 130 tysięcy sprzedanych urządzeń, co pokazuje tempo, w jakim rośnie ten biznes.
Historia Pocket dobrze pokazuje, jak zmienia się dziś ścieżka kariery polskiego przedsiębiorcy w technologii. Gabriel Dymowski nie zbudował kolejnej aplikacji do zarządzania czasem, tylko postawił na fizyczny sprzęt w kategorii, którą wielu inwestorów jeszcze niedawno uważało za niszową. To ryzykowne posunięcie, bo rynek gadżetów AI ma już swoje ofiary, wystarczy spojrzeć na los Humane AI Pin czy na to, co Meta zrobiła z urządzeniem Limitless po przejęciu. Jednocześnie skala inwestorów, którzy weszli do tej rundy, pokazuje, że w Dolinie Krzemowej traktuje się ten projekt poważnie, a nie jak ciekawostkę. Pytanie, które sobie zadaję, brzmi: czy Pocket zdąży zbudować trwałą przewagę zanim duzi gracze pokroju Apple czy Google zaproponują coś podobnego wbudowanego prosto w telefon. Odpowiedzi na razie nie znam, ale warto ten projekt obserwować z polskiej perspektywy.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Kim jest Gabriel Dymowski
Zanim Dymowski trafił do Doliny Krzemowej, prowadził w Polsce startup DoxyChain, platformę do cyfryzacji i zarządzania dokumentami opartą na technologii blockchain. Zasiadał także w zespole zadaniowym do spraw DLT i blockchainu przy Ministerstwie Cyfryzacji.
Z Akshayem Narisettim, obecnym CEO Pocket i wcześniej jednym ze współzałożycieli konkurencyjnego startupu notatnikowego Omi, poznał się w 2024 roku w The Residency, hacker house w San Francisco wspieranym przez Sama Altmana. Pełną budowę Pocket rozpoczęli w 2025 roku. Projekt zwrócił uwagę branży już wcześniej: Forbes umieścił go na liście najbardziej obiecujących startupów z zimowego rocznika Y Combinatora.
Najważniejsze liczby wokół Pocket:
- 11 mln dolarów pozyskanego finansowania w obecnej rundzie
- ponad 35 tys. sprzedanych urządzeń do marca 2026 roku, a ponad 130 tys. według doniesień z czerwca 2026
- ponad 50 proc. wzrostu sprzedaży miesięcznie w szczytowych okresach
- 27 mln dolarów szacowanego rocznego run rate przychodów odnotowanego na wiosnę 2026 roku
- 80-90 proc. sprzedaży generowanej w Stanach Zjednoczonych
Konkurencja rośnie szybciej niż kategoria
Rynek sprzętowych notatników AI robi się coraz bardziej stłoczony. Chiński Plaud, działający bez kapitału venture, przekroczył 250 milionów dolarów rocznego przychodu z subskrypcji i celuje w 500 milionów dolarów całkowitej sprzedaży w 2026 roku, sprzedając ponad 2 miliony urządzeń w 170 krajach. Meta w grudniu 2025 roku przejęła startup Limitless i zatrzymała rozwój jego urządzenia, co odcięło użytkowników w Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii od dostępu do produktu. Na rynku obecni są też Anker ze swoim Soundcore Work, chiński Viaim wspierany przez Transsion oraz Vibe z portfela Sequoia China.
Pocket różni się od nich modelem sprzedaży sprzętu bez wymuszania subskrypcji od pierwszego dnia oraz naciskiem na rozmowy offline i w terenie, a nie tylko spotkania online. Do klientów korporacyjnych urządzenia trafiają już między innymi w DoorDash, a integracje obejmują Kalendarz Google, OneDrive, Google Drive, Obsidian, Claude i Cursor.
Co to oznacza dla polskich firm?
Dla polskiego rynku ta historia ma znaczenie wykraczające poza samą ciekawostkę personalną. Dymowski deklaruje wprost, że firma planuje rekrutację inżynierów w Polsce, powołując się na rosnącą liczbę polskich przedsiębiorców i specjalistów operacyjnych obecnych dziś w San Francisco. To kolejny przykład po ElevenLabs, gdzie polscy założyciele budują firmę o globalnym zasięgu z centrum decyzyjnym w USA, a zysk z sukcesu wraca częściowo do polskiego ekosystemu w postaci miejsc pracy i kapitału reputacyjnego. Warto dodać, że sam Mati Staniszewski z ElevenLabs zainwestował w Pocket jako anioł biznesu, co pokazuje, jak polscy założyciele zaczynają finansować kolejne pokolenie startupów.
Dla polskich firm produkujących sprzęt lub oprogramowanie AI istotne jest też to, co dzieje się z konkurencją. Los urządzenia Limitless po przejęciu przez Metę i utrata dostępu dla użytkowników z Unii Europejskiej pokazują, że kategoria sprzętu AI wciąż jest niestabilna regulacyjnie i biznesowo, a europejscy klienci mogą zostać odcięci od produktu z dnia na dzień decyzją zagranicznego właściciela. To argument za tym, żeby polscy i europejscy gracze budujący podobne rozwiązania traktowali zgodność z unijnymi przepisami o ochronie danych jako przewagę konkurencyjną, a nie tylko formalność.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiału prasowego INNPoland.pl z dnia 30.06.2026, a także TechCrunch, Tech Funding News, XYZ.pl, My Company Polska oraz Bloomberg. Cytat Cecilii Wang został zweryfikowany z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym TechCrunch. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o rozwoju Pocket i planach rekrutacyjnych firmy w Polsce.
