23 czerwca 2026 roku Meta weszła na nowe terytorium: zaprezentowała własną, markową linię okularów z asystentem AI, rezygnując po raz pierwszy z loga Ray-Ban i Oakley. Trzy modele, ceny od 299 dolarów i współpraca z Kylie Jenner to elementy strategii, która ma umocnić dominację firmy na rosnącym rynku inteligentnych okularów zanim zrobi to Google.
Kluczowe fakty:
- 23 czerwca 2026 roku Meta zaprezentowała własną, markową linię okularów z asystentem AI o nazwie Meta Glasses, rezygnując po raz pierwszy z loga Ray-Ban i Oakley. Linia obejmuje trzy modele: Meta Adventurer, Meta Fury oraz Meta Glasses by Kylie (Starfire), powstały we współpracy z Kylie Jenner, w cenach od 299 dolarów.
- Wszystkie modele wyposażono w kamerę 3K, głośniki open-ear, wielomikrofonowy układ z redukcją szumu wiatru oraz ponad 8 godzin pracy na baterii z etui ładującym dokładającym do 40 godzin.
- Okulary obsługują asystenta Meta AI za pomocą komendy głosowej „Hey Meta" i oferują nawigację pieszą krok po kroku oraz tłumaczenie na żywo w 20 językach, w tym mandaryńskim, japońskim, arabskim i hindi.
Przez lata okulary Meta sprzedawały się pod szyldem cudzych marek. Wystarczył Ray-Ban albo Oakley w nazwie, żeby klient wiedział, czego się spodziewać. Teraz Zuckerberg postanowił, że samo słowo „Meta” powinno wystarczyć. I nie jest to decyzja bez ryzyka.
Trzy modele, jeden wspólny mianownik
Nowa linia nosi nazwę Meta Glasses i obejmuje trzy warianty. Meta Adventurer to najbardziej zachowawczy z nich: prostokątna, prosta oprawka dostępna w rozmiarach standard i large, adresowana do kogoś, kto chce nosić na twarzy coś, co nie wygląda jak gadżet z wystawy CES. Meta Fury idzie w drugą stronę: grubszy, wyraźniejszy kształt z wyraźnym charakterem streetwearowym.
Trzeci model to ten, o którym piszą wszyscy. Meta Glasses by Kylie, znany też jako Starfire, powstał we współpracy z Kylie Jenner. Owalne, wąskie oprawki nawiązują do estetyki przełomu lat 90. i 2000, w której od dawna porusza się cały klan Kardashian-Jenner. W prawym górnym rogu soczewki siedzi mały klejnot. Na meta.com tłumaczą, że to nawiązanie do błysków fleszy paparazzi. Praktyczny szczegół, który nie rzuca się w oczy, to metalowa nakładka na nos: łatwiej zetrzeć z niej makijaż niż z plastiku.

Wszystkie modele łączą te same specyfikacje techniczne:
- kamera 3K do nagrywania wideo i zdjęć z perspektywy pierwszoosobowej
- głośniki open-ear i wielomikrofonowy układ z redukcją szumu wiatru
- ponad 8 godzin pracy na baterii, etui ładujące dokładające do 40 godzin
- obsługa głosowa Meta AI przez komendę „Hey Meta”
- nawigacja piesza krok po kroku
- tłumaczenie na żywo w 20 językach (w tej aktualizacji dodano 14 nowych, w tym mandaryński, japoński, arabski i hindi)
- ochrona przed zachlapaniem IPX4
Ceny zaczynają się od 299 dolarów za Adventurer i Fury. Starfire kosztuje 399 dolarów. To odpowiednio o 80 i mniej więcej 20 dolarów taniej niż poprzednia generacja Ray-Ban Meta.

Kylie mówi do ciebie. Dosłownie
Najbardziej oryginalną funkcją modelu Starfire jest możliwość ustawienia głosu Kylie Jenner jako domyślnego asystenta. Jenner nagrała spersonalizowane komunikaty: okulary witają właściciela rano słowami „rise and shine”, informują o poziomie baterii, prowadzą przez onboarding. To po raz pierwszy, kiedy jakakolwiek masowo dostępna elektronika użytkowa oferuje głos konkretnej celebrytki jako domyślną warstwę interfejsu. Przed Jenner Meta testowała tę funkcję z Johnem Ceną, Keeganem-Michaelem Keyem i Awkwafiną, ale tamte wersje były opcjonalne i nie integrowały się tak głęboko z marką.
Obserwuję rynek AI wearables od debiutu pierwszych Ray-Banów Meta i muszę przyznać, że ten ruch mnie zaskakuje bardziej niż kolejne parametry sprzętu. Współpraca z Kylie Jenner to sygnał skierowany do demografii, której inne firmy technologiczne nie traktują poważnie: młodych kobiet z zainteresowaniami stylistycznymi, a nie techniczno-entuzjastycznych. Jeśli ta strategia zadziała, Meta może przekroczyć próg, za którym okulary AI stają się takim samym elementem garderoby jak słuchawki. Ale tu pojawia się też pytanie, na które nie ma dziś dobrej odpowiedzi: co się dzieje, gdy stale noszone urządzenie z kamerą, mikrofonem i modelem AI trafi do rąk 400 milionów nowych użytkowników, którzy przyszli po Kylie, nie po prywatność?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Muse Spark: własny model na własnych okularach
Nowe okulary są pierwszymi urządzeniami Meta, które od premiery działają na modelu Muse Spark. To istotna zmiana. Muse Spark to pierwszy model opracowany przez Meta Superintelligence Labs, nową jednostkę badawczą firmy kierowaną przez Alexandr Wanga. Wcześniej okulary korzystały z rodziny Llama, która od początku była otwarta i dostępna publicznie. Muse Spark jest zamknięty, zastrzeżony i stworzony z myślą o ograniczeniach sprzętowych urządzeń noszonych: małe opóźnienie, trzy tryby rozumowania (Instant, Thinking, Contemplating), obsługa multimodalna.
Według Meta, liczba użytkowników korzystających z okularów codziennie potroiła się rok do roku. Dział Reality Labs zanotował jednak w pierwszym kwartale 2026 roku stratę na poziomie 4 miliardów dolarów, a przychody segmentu spadły o 2% rok do roku przy słabszej sprzedaży gogli Quest. Wzrost sprzedaży okularów AI częściowo to skompensował, ale firma wciąż ponosi ogromne koszty: wydatki inwestycyjne Meta w 2026 roku mają przekroczyć 145 miliardów dolarów.
Rynek, który nagle stał się tłoczny
Jeszcze rok temu Meta miała ten segment praktycznie dla siebie. Dziś sytuacja wygląda inaczej.
Według danych Counterpoint Research, Meta kontroluje około 80% rynku okularów AI bez wyświetlacza. Z danych IDC wynika, że globalne dostawy inteligentnych okularów osiągnęły 9,6 miliona sztuk w 2025 roku. Segment okularów bez wyświetlacza urósł o 167% rok do roku tylko w pierwszym kwartale 2026 roku. To imponujące liczby, ale Meta wie, że okno na samodzielną dominację się zamyka.
Google zapowiedział okulary AI we współpracy z Warby Parker, zasilane modelem Gemini. Samsung współpracuje z Gentle Monster nad własnym wariantem okularów z Android XR. Snap zaprezentował model Specs w cenie 2 195 dolarów i pozycjonuje go jako następcę smartfona. Apple pracuje nad własną wersją, podobno z innym podejściem do wskaźnika nagrywania, który ma być mniej inwazyjny dla otoczenia. Analitycy IDC napisali w czerwcowym raporcie, że Google wchodzi do wyścigu z przewagą, której nikt nie może skopiować z dnia na dzień: ekosystemem już osadzonym w miliardach urządzeń.
Prywatność w tle: nierozwiązana sprawa
Żaden artykuł o okularach Meta nie powinien pomijać kontekstu, który ciągnie się od kilku miesięcy. W lutym 2026 roku „New York Times” ujawnił, że Meta pracuje nad funkcją rozpoznawania twarzy do okularów, wewnętrznie nazwaną „Name Tag”. Koalicja ponad 75 organizacji obywatelskich, w tym ACLU, Electronic Frontier Foundation i GLAAD, napisała otwarty list do Zuckerberga z żądaniem natychmiastowego zaniechania tych planów. ACLU cytowała wewnętrzny dokument Meta, w którym firma planowała uruchomienie funkcji „w dynamicznym środowisku politycznym, gdzie wiele grup obywatelskich, których ataku się spodziewamy, będzie skupionych na innych sprawach”.
8 czerwca 2026 roku Meta usunęła nieaktywowany kod rozpoznawania twarzy z aktualizacji aplikacji Meta AI, po nagłośnieniu sprawy przez Wired i fali krytyki publicznej. Firma na razie wycofała się z tego konkretnego kroku, ale nie złożyła żadnych wiążących zobowiązań co do przyszłości tej funkcji.
Nowe okulary Meta Glasses mają według producenta czytelne ustawienia prywatności i zabezpieczenia chroniące osoby w otoczeniu użytkownika. Jak dokładnie mają działać te zabezpieczenia w praktyce, firma nie wyjaśnia szczegółowo.
Co to oznacza dla polskich użytkowników?
Meta na razie nie potwierdziła, czy linia Meta Glasses trafi do sprzedaży w Polsce. Poprzednia generacja okularów Ray-Ban Meta była formalnie niedostępna w kraju, choć część użytkowników sprowadzała ją z zagranicy.
Warto obserwować kilka wątków. Po pierwsze, cena. 299 dolarów to dziś około 1 150 złotych według bieżącego kursu, co plasuje te okulary w zasięgu poważnej rozważanej decyzji zakupowej, nie gadżetowej zachcianki. Po drugie, tłumaczenie na żywo: 20 obsługiwanych języków to wciąż angielski-centryczna lista i polskiego na niej nie ma. Po trzecie, pytania o prywatność, które środowiska obywatelskie stawiają w USA, są w pełni aktualne dla polskich użytkowników, bo rozwiązania techniczne są globalne, a regulacje niekoniecznie.
Polska debata o AI w okularach dopiero się zaczyna. Raczej lepiej zacząć ją przed zakupem niż po.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym oficjalnej strony produktu Meta, materiałów Bloomberg z 23.06.2026, recenzji Engadget, raportów CNN, analizy Memeburn, danych rynkowych Counterpoint Research i IDC cytowanych przez prasę branżową oraz komunikatu Electronic Frontier Foundation z 8.06.2026 w sprawie kodu rozpoznawania twarzy. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji dotyczących dostępności okularów Meta Glasses w Polsce i na rynkach europejskich.
