To nie jest portfel inwestycyjny. To apetyt na dominację. Nvidia zaangażowała w ciągu zaledwie kilku miesięcy 2026 roku ponad 40 miliardów dolarów w udziałowe inwestycje w spółki związane ze sztuczną inteligencją, co czyni ją jednym z najbardziej aktywnych graczy w całym ekosystemie AI.
Kluczowe fakty:
- Nvidia zainwestowała ponad 40 miliardów dolarów w spółki AI w ciągu kilku miesięcy 2026 roku, w tym 30 miliardów w OpenAI oraz znaczące kwoty w Corning i IREN.
- Spółka uczestniczyła w około dwudziestu rundach finansowania prywatnych startupów tylko od początku 2026 roku, podczas gdy w całym 2025 roku zamknęła 67 transakcji venture.
- Nvidia inwestuje w swoich własnych klientów - firmy kupujące od niej chipy za miliardy dolarów, tworząc system "okrągłych inwestycji" w zamkniętym obiegu finansowym.
Lwia część tej sumy to oczywiście jedna transakcja – 30 miliardów dolarów wpompowanych w OpenAI w marcu tego roku. Ale Nvidia nie poprzestaje na tym jednym, spektakularnym zakładzie. Według danych zebranych przez CNBC, spółka ogłosiła w tym roku siedem wielomiliardowych inwestycji w spółki notowane na giełdach. Ostatnio były to dwie umowy: do 3,2 miliarda dolarów w Corning – producenta specjalistycznego szkła technicznego – oraz do 2,1 miliarda w IREN, operatora centrów danych.
Nie tylko OpenAI
To nie jest historia o jednej inwestycji. Według danych FactSet, Nvidia uczestniczyła już w tym roku w około dwudziestu rundach finansowania prywatnych startupów. Przypomnijmy, że w całym 2025 roku spółka zamknęła 67 transakcji venture – a jesteśmy dopiero w maju.
Lista interesuje szerokością:
- OpenAI – 30 miliardów dolarów (marzec 2026)
- Corning – do 3,2 miliarda dolarów (producent szkła technicznego dla data center)
- IREN – do 2,1 miliarda dolarów (operator centrów danych)
- ok. 20 prywatnych startupów od początku 2026 roku
Nvidia buduje coś znacznie więcej niż portfel inwestycyjny. Buduje sieć zależności.
Okrągłe pieniądze?
I tutaj zaczyna się problem, który wraca w branżowych dyskusjach jak bumerang. Nvidia inwestuje w swoich własnych klientów – firmy, które kupują od niej chipy za miliardy dolarów. Pieniądze krążą w zamkniętym obiegu.
Analityk Wedbush Securities, Matthew Bryson, skomentował to wprost – inwestycje Nvidii wpisują się „squarely into the circular investment theme” / „dosłownie w schemat okrągłych inwestycji”. Jednocześnie nie odmawia im sensu biznesowego, sugerując, że jeśli przyniosą efekty, mogą pomóc spółce zbudować „competitive moat” / „przewagę konkurencyjną trudną do pokonania”.
Czterdzieści miliardów dolarów w kilka miesięcy robi wrażenie, ale warto zadać sobie pytanie: co tak naprawdę kupuje Nvidia? Jeśli patrzę na strukturę tych inwestycji, widzę firmę, która bardzo świadomie oplatia ekosystem AI siecią finansowych powiązań. To może być genialna strategia budowania lojalności i zapewniania popytu na własne chipy – albo przepis na bańkę, w której wszyscy finansują wszystkich, a realna wartość gdzieś się gubi. Cieszę się, że analitycy zaczynają głośno zadawać pytanie o te „circularne” przepływy. Bo ono jest naprawdę istotne.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Jensen Huang gra długo
Strategia Nvidii staje się coraz bardziej czytelna. Spółka nie chce być tylko dostawcą sprzętu – chce być współudziałowcem w całym łańcuchu wartości AI. Inwestując w OpenAI, w operatorów data center, w producentów infrastruktury technicznej, Jensen Huang zabezpiecza popyt na własne produkty z zupełnie innej strony niż tradycyjny producent chipów.
To nie jest nowe zjawisko w tech – Apple budowało przez lata ekosystem aplikacji, Google kupowało startupy setkami. Ale skala i tempo, w jakim Nvidia angażuje kapitał w 2026 roku, są bezprecedensowe dla firmy, której podstawowym biznesem jest produkcja półprzewodników.
Pytanie, które warto postawić brzmi: czy Nvidia kupuje sobie przyszłość, czy tylko drożeje razem z bańką, którą współtworzy?
