Amerykański urząd patentowy opublikował 13 sierpnia zgłoszenie Meta Platforms Technologies o numerze US 2026/0238876 A1. Opisany w nim system rozpoznaje po twarzach osoby w polu widzenia kamery, wykrywa, co robią, i składa z tego gotowy skrót wieczoru.
Kluczowe fakty:
- Amerykański urząd patentowy opublikował 13 sierpnia zgłoszenie Meta Platforms Technologies (nr US 2026/0238876 A1), opisujące system rozpoznający twarze osób w polu widzenia kamery okularów AR, wykrywający ich czynności i automatycznie tworzący skróty wideo z nagranych wydarzeń.
- System nie tylko identyfikuje osoby obecne w kadrze, ale może personalizować skróty na podstawie danych o relacjach użytkownika z rozpoznanymi osobami, a gotowy materiał przesyła na telefon, gogle lub inny ekran.
- Oryginalne zgłoszenie patentowe Meta złożyła już 7 marca 2022 roku, a wśród wymienionych wynalazców znajdują się Lisa Xiaoyi Huang, Eric Xiao, Nicholas Michael Andrew Benson, Yating Sheng i Zijian He.
Na dokument zwrócił uwagę Patentlyze, serwis śledzący zgłoszenia patentowe największych firm technologicznych, a opisał go Joseph Cox z 404 Media. Sam wniosek Meta złożyła 4 lutego tego roku, ale jest on kontynuacją starszego zgłoszenia z 7 marca 2022 roku. Pomysł jest więc dużo starszy niż obecna gorączka wokół okularów z AI.
Kolacja jako materiał do obróbki
Jedna z ilustracji pokazuje komunikat asystenta: „Przygotowałem kilka najciekawszych momentów z dzisiejszej kolacji. Chcesz je zobaczyć?” / „I’ve generated some highlights of tonight’s dinner party. Would you like to see them?”. Obok miniatury ze śmiejącymi się ludźmi. Kolejne rysunki przedstawiają osobę w okularach patrzącą na grupę, a potem okulary skupiające się już na konkretnych twarzach.
Zgłoszenie liczy 13 arkuszy rysunków i 21 zastrzeżeń. Wymienieni w nim wynalazcy to Lisa Xiaoyi Huang, Eric Xiao, Nicholas Michael Andrew Benson, Yating Sheng i Zijian He. Jeden z fragmentów przewiduje, że skróty mogą być personalizowane na podstawie danych o relacjach użytkownika z rozpoznanymi osobami. Czyli system nie tylko wie, kto był na kolacji. Wie też, kim ci ludzie są dla ciebie.
Jak to ma działać
Opis w zgłoszeniu jest gęsty, ale mechanizm da się rozłożyć na kilka kroków:
- system przyjmuje polecenie użytkownika i dane z jednej lub kilku kamer
- wykrywa osoby w kadrze przy użyciu algorytmów rozpoznawania twarzy i ustala, kto konkretnie się na nim znalazł
- odczytuje wyraz twarzy oraz kierunek spojrzenia osoby noszącej urządzenie
- osobno klasyfikuje czynności: ktoś podnosi przedmiot, ktoś wychodzi z pomieszczenia, grupa się zbiera
- tworzy pojedyncze pliki wideo opisane osobą, czynnością albo jednym i drugim
- odsyła gotowy materiał na telefon, gogle albo inny ekran
Meta zaznacza przy tym, że choć wniosek dotyczy okularów, obejmuje też dowolne inne zadanie realizowane przez kamerę w dowolnym innym systemie. To standardowy zabieg w tekstach patentowych, ale w tym przypadku poszerza pole zastosowań o wszystko, co ma obiektyw i procesor. Patentlyze ocenia szanse na przyznanie ochrony jako średnie, a status wniosku od 5 maja to oczekiwanie na badanie merytoryczne. Meta nie odpowiedziała na prośbę 404 Media o komentarz.
Ten kod był już na telefonach pół roku temu
I tu robi się nieprzyjemnie. W czerwcu WIRED znalazł w aplikacji Meta AI, obowiązkowej do sparowania okularów z telefonem, uśpiony mechanizm rozpoznawania twarzy o wewnętrznej nazwie NameTag. Trzy modele: wykrywanie twarzy, tworzenie sygnatury biometrycznej i dopasowywanie do zapisanych wzorców. Komponenty trafiały na urządzenia od stycznia, a aplikację pobrano ponad 50 milionów razy. Meta usunęła kod w aktualizacji z 5 czerwca, dzień po publikacji. Opisywałem tę sprawę na AIPORT.pl, łącznie z reakcją firmy, która zaatakowała dziennikarzy zamiast odnieść się do znaleziska.
Electronic Frontier Foundation, którego zespół Threat Lab niezależnie potwierdził ustalenia WIRED, napisał wtedy, że istnieją miliardy powodów, by nie „zamieniać klientów Mety w rozproszoną maszynę do inwigilacji” / „turn Meta’s customers into a distributed surveillance machine”.
Miliardy to nie przenośnia. Meta wygasiła rozpoznawanie twarzy na Facebooku w 2021 roku i skasowała ponad miliard wzorców. Wcześniej zapłaciła 650 milionów dolarów ugody w sprawie zbiorowej z Illinois, a w 2024 roku 1,4 miliarda dolarów Teksasowi.
Patent sam w sobie nikomu nie robi krzywdy. Firmy technologiczne zgłaszają tysiące rozwiązań, z których większość nigdy nie opuszcza szuflady, i traktowanie każdego wniosku jak zapowiedzi produktu jest nadinterpretacją. Rozumiem też, po co komuś taka funkcja. Sam mam na dysku setki godzin nagrań z wakacji, których nigdy nie obejrzę, bo nie mam czasu ich przejrzeć. Automatyczny montaż to realna wygoda.
Ale w tej konkretnej sprawie mam problem z chronologią. Najpierw firma mówi publicznie, że dopiero rozważa rozpoznawanie twarzy w okularach. Potem dziennikarze znajdują gotowy kod na pięćdziesięciu milionach telefonów. Potem kod znika w ciągu doby. A teraz wypływa zgłoszenie patentowe, które opisuje dokładnie ten sam kierunek, tylko opakowany w przyjemną historyjkę o kolacji ze znajomymi. Trzy zdarzenia w pół roku układają się w linię, której trudno nie zauważyć.
Pytanie, które mnie naprawdę zajmuje, nie dotyczy zresztą Mety. Brzmi ono: kto pyta o zgodę gościa, który przyszedł na kolację i został zidentyfikowany, sklasyfikowany i zmontowany? W patencie użytkownikiem jest osoba w okularach. Wszyscy pozostali są przedmiotem analizy. To rozróżnienie decyduje o całej reszcie i nie widzę, żeby ktokolwiek w branży się nim przejmował.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Dlaczego Meta nie odpuści tej kategorii
Skala robi tu robotę. Według IDC Meta miała w pierwszym kwartale 2026 roku 69,2 procent rynku inteligentnych okularów, a cała kategoria urządzeń bez wyświetlacza urosła o 167 procent rok do roku, do około 2,25 miliona sztuk w jednym kwartale. Prognoza IDC na cały 2026 rok mówi o 13,6 miliona sztuk i przychodach rzędu 5,1 miliarda dolarów przy średniej cenie sprzedaży około 376 dolarów.
EssilorLuxottica podało, że w 2025 roku sprzedało ponad 7 milionów par okularów Ray-Ban Meta i Oakley Meta, wobec 2 milionów za lata 2023 i 2024 razem wzięte. Circana wyliczyła wzrost przychodów całego segmentu o 233 procent, do 436 milionów dolarów w dwunastu miesiącach do maja. Obie firmy rozmawiają o zwiększeniu mocy produkcyjnych w stronę 20 milionów sztuk rocznie.
Przy takich liczbach każda funkcja, która zwiększa czas noszenia okularów na nosie, jest warta zachodu. Rozpoznawanie twarzy jest zaś tą jedyną, której konkurencja nie chce ruszyć.
Czego nie przeskoczy RODO, nawet z ładną ilustracją
Ray-Ban Meta są w Polsce w oficjalnej dystrybucji od kwietnia 2025 roku, sprzedają je między innymi Media Expert, x-kom i MediaMarkt, a ceny bieżących modeli mieszczą się mniej więcej w przedziale od 1500 do 2200 złotych. Sprzęt jest więc realnie obecny na polskich twarzach, nie tylko w relacjach z amerykańskich targów.
Funkcja opisana w patencie w obecnym kształcie zderzyłaby się u nas z dwoma zestawami przepisów. Pierwszy to artykuł 9 RODO, który zakazuje przetwarzania danych biometrycznych w celu jednoznacznej identyfikacji osoby, chyba że ta wyrazi wyraźną zgodę. Trudno mi sobie wyobrazić, jak taka zgoda miałaby wyglądać przy stole, przy którym siedzi ośmioro ludzi, a jedna osoba ma kamerę na nosie. Drugi to AI Act, którego zakazy z artykułu 5 obowiązują od 2 lutego 2025 roku i obejmują między innymi budowanie baz rozpoznawania twarzy przez masowe pobieranie wizerunków oraz zdalną identyfikację biometryczną w czasie rzeczywistym prowadzoną przez organy ścigania w miejscach publicznych.
Ta druga część nie dotyczy wprost produktu konsumenckiego i tu leży prawdziwa dziura. Prywatne urządzenie w prywatnym mieszkaniu wpada w szarą strefę między wyłączeniem dla działalności czysto osobistej a normalnym reżimem ochrony danych, a rozstrzygnięcie zależy od tego, co dalej dzieje się z nagraniem. Wystarczy, że skrót z kolacji trafi na Instagram, i sytuacja przestaje być domowa. UODO i Cyberdefence24 zwracały już uwagę, że sygnatura biometryczna różni się od hasła jedną cechą: po wycieku nie da się jej zmienić.
Patent to nie produkt, ale kierunek już widać
Meta nie zapowiedziała tej funkcji i nie ma pewności, że kiedykolwiek trafi ona do sprzedaży. Znam wystarczająco dużo patentów, które skończyły w archiwum. Ale między zgłoszeniem z 2022 roku, kodem znalezionym w czerwcu i dokumentem opublikowanym w tym tygodniu nie ma sprzeczności. Jest konsekwencja.
A jeśli ktoś odpowiada za bezpieczeństwo danych w firmie, w której pracownicy noszą inteligentne okulary na spotkania z klientami, to jest dobry moment, żeby sprawdzić, co właściwie mówi na ten temat polityka wewnętrzna. Bo pytanie nie brzmi już, czy taka technologia powstanie. Brzmi, kto pierwszy ją włączy i w którym kraju.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym zgłoszenia patentowego US 2026/0238876 A1 opublikowanego przez USPTO 13 sierpnia 2026 roku, omówienia Patentlyze oraz tekstu Josepha Coxa w 404 Media z 14 sierpnia 2026 roku. Kontekst sprawy NameTag pochodzi z ustaleń WIRED i analizy Electronic Frontier Foundation z czerwca 2026 roku. Dane rynkowe: IDC Worldwide Quarterly Wearable Device Tracker, wyniki EssilorLuxottica za 2025 rok i za drugi kwartał 2026 roku, Circana. Ramy prawne dla polskiego czytelnika opracowano na podstawie tekstu Gazety Prawnej o granicach biometrii w AI Act, a także materiałów UODO, Cyberdefence24 i benchmark.pl. Cytat z ilustracji patentowej oraz stanowisko EFF zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o planach Mety wobec rozpoznawania twarzy w okularach.
