Samolot Cessna 208B Grand Caravan wyposażony w system autonomicznego lotu Joby Aviation pokonał 3199 mil (5148 km) z Kalifornii do Karoliny Północnej, a pilot bezpieczeństwa na pokładzie nie wykonał w tym czasie żadnego ruchu sterami. Joby ogłosiło 18 września 2026 roku, że był to pierwszy w pełni autonomiczny przelot przez całe Stany Zjednoczone, z kołowaniem, startem, nawigacją i lądowaniem wykonywanymi przez maszynę pod zdalnym nadzorem.
- 18 września 2026 roku Joby Aviation ogłosiło, że wyposażona w ich system autonomii Cessna 208B Grand Caravan pokonała 5148 km z Kalifornii do Karoliny Północnej – z kołowaniem, startem, nawigacją i lądowaniem wykonywanymi przez maszynę – podczas gdy pilot bezpieczeństwa na pokładzie ani razu nie dotknął sterów.
- Technologia autonomicznego lotu J208 pochodzi z firmy Xwing, której dział autonomii Joby przejęło w 2024 roku; system wykonał dotąd ponad 400 lotów i zgromadził ponad 800 godzin lotu, a podczas ćwiczeń wojskowych REFORPAC samoloty na Hawajach były zdalnie sterowane z Guamu, z odległości niemal 6,4 tys. km.
- Joby Aviation nie jest jedyną firmą rozwijającą autonomiczną Cessnę Caravan – konkurencyjna Reliable Robotics w listopadzie 2023 roku wykonała lot Caravanem bez nikogo na pokładzie w obecności inspektorów FAA i zdobyła kontrakt Sił Powietrznych USA o wartości 17,4 mln dolarów, przy czym w odróżnieniu od Joby konsekwentnie unika systemów opartych na AI ze względu na wymogi certyfikacyjne.
Joby Aviation jest znane przede wszystkim z prac nad elektryczną taksówką powietrzną eVTOL (samolot pionowego startu i lądowania). Przelot Caravana pokazuje, że firma traktuje autonomię jako osobny, równoległy biznes, nastawiony na transport towarów, logistykę medyczną i wojsko.
Trasa z Kalifornii nad Atlantyk prowadziła przez pięć lotnisk
Lot rozpoczął się 7 września na lotnisku Buchanan Field w Concord w Kalifornii, a według Gizmodo samolot dotarł do celu 14 września. Joby nazywa samolot J208 i podaje, że eastbound, czyli wschodni etap, był pierwszą połową miesięcznego tournée w ramach programu Electric Skies.
Przystanki na trasie według komunikatu Joby Aviation:
- Concord, Kalifornia (KCCR): start z Buchanan Field Airport.
- Phoenix, Arizona (KDVT): pokaz zastosowań wojskowych, ratowniczych i cargo na Phoenix Deer Valley, jednym z najbardziej zatłoczonych lotnisk lotnictwa ogólnego w USA.
- Fort Worth, Teksas (KAFW): prezentacja autonomicznego transportu towarów na lotnisku Alliance, równolegle z pierwszym lotem taksówki powietrznej Joby w rządowym programie pilotażowym eIPP, w obecności sekretarza transportu USA Seana Duffy’ego i senatora Teda Cruza.
- Baza Sił Powietrznych Shaw, Karolina Południowa (KSSC): pokaz operacji wojskowych.
- Outer Banks, Karolina Północna (KMQI): autonomiczne lądowanie na Dare County Regional Airport.
Po dotarciu na wybrzeże Atlantyku J208 wykonał niski przelot obok pomnika pierwszego lotu w Kitty Hawk, gdzie bracia Wright w 1903 roku wykonali pierwszy lot samolotem z napędem. Teraz Caravan wraca na zachód, z planowanymi lądowaniami m.in. w Raleigh, Louisville, Wichicie, Oklahoma City, Salt Lake City i Portland.
Na pokładzie siedział pilot, a nad lotem czuwał zespół na ziemi
Lot Joby Aviation nie był lotem bez ludzi. W kokpicie przez całą drogę siedział pilot bezpieczeństwa, a samolot był nadzorowany zdalnie z centrum autonomii Joby w Kalifornii i z bazy Shaw w Karolinie Południowej, z odległości dochodzącej do 2323 mil (ok. 3738 km).
Twierdzenie firmy jest więc wąskie i precyzyjne: pilot na pokładzie nie wykonał żadnego ruchu sterami. Według opisów lotu zdalny nadzorca pozostaje odpowiedzialny za samolot, może zmieniać plan lotu i komunikuje się z kontrolą ruchu lotniczego. Joby podkreśla, że system w czasie rzeczywistym omijał burze i groźne zjawiska pogodowe oraz lądował na lotniskach, których wcześniej nie „znał”.
Prezes i założyciel Joby Aviation JoeBen Bevirt skomentował przelot tak:
„Ta podróż przez Amerykę daje wgląd w nową erę lotnictwa” / „This journey across America offers a glimpse into a new era of aviation”
Joby nie nazywa swojego systemu sztuczną inteligencją
W mediach społecznościowych lot opisywany jest jako przelot samolotu „sterowanego przez AI”, ale w oficjalnym komunikacie Joby Aviation słowo „AI” nie pada ani razu. Firma pisze konsekwentnie o „technologii autonomii” (autonomy technology).
Ta różnica nie jest czysto semantyczna. W lotnictwie certyfikacja wymaga przewidywalnego, deterministycznego zachowania systemu, a to trudno pogodzić z modelami uczenia maszynowego, których decyzji nie da się w pełni prześledzić. Konkurencyjna firma Reliable Robotics otwarcie deklaruje, że unika autonomii opartej na AI właśnie ze względu na wymogi certyfikacyjne Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA). Joby nie ujawnia publicznie, jakie elementy systemu J208 korzystają z uczenia maszynowego, więc nie wiadomo, na ile określenie „AI-powered” jest uprawnione.
Pilot, który przez 5 tys. km trzyma ręce na kolanach, to dobry wynik inżynieryjny, ale nie uważam go za dowód, że samoloty mogą już latać same. Pilot bezpieczeństwa i zdalny nadzór z ziemi to dwie warstwy ochrony, które na razie pozostają wpisane w scenariusz. Prawdziwy test zacznie się wtedy, gdy z kokpitu zniknie człowiek, a regulator podpisze certyfikat.
Ciekawsza od samego dystansu wydaje mi się strategia. Joby nie buduje nowego samolotu, tylko montuje autonomię w Caravanie, maszynie certyfikowanej od dekad i latającej na całym świecie. To tańsza i szybsza droga na rynek niż projektowanie egzotycznej konstrukcji. Widzę też, gdzie są pieniądze: wojsko, ładunki, dostawy medyczne. Paczka nie boi się latania bez pilota, pasażer jak najbardziej.
Mam jeszcze jedno zastrzeżenie. Etykieta „AI” przyklejona w internecie do każdego zautomatyzowanego systemu bardziej zaciemnia temat, niż go wyjaśnia. Czytelnik ma prawo wiedzieć, czy samolotem kieruje sieć neuronowa, czy rozbudowany autopilot z czujnikami. Joby tego nie mówi, a ja chciałbym wiedzieć.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
System z Xwing ma za sobą ponad 400 lotów i 800 godzin
Technologia autonomicznego lotu Joby Aviation pochodzi z firmy Xwing, której dział autonomii Joby przejęło w 2024 roku. Xwing rozwijał system wcześniej pod nazwą Superpilot i testował go właśnie na Cessnie Caravan.
Według Joby system wykonał dotąd ponad 400 lotów i zgromadził ponad 800 godzin lotu automatycznego w przestrzeni kontrolowanej i niekontrolowanej. Brał też udział w trzech dużych ćwiczeniach wojskowych USA. Podczas ćwiczenia Sił Powietrznych Agile Flag dostarczył części zamienne o 24 godziny szybciej niż konwencjonalna logistyka, a w ćwiczeniu REFORPAC samoloty na Hawajach były sterowane zdalnie z Guamu, z odległości niemal 4 tys. mil (ok. 6,4 tys. km).
Loty przelotu przez USA wsparły też dwa programy stanowe: eLIFT-NC w Karolinie Północnej, budujący sieć lotniczą dla logistyki medycznej, oraz koalicję uFLY prowadzoną przez departament transportu Utah, która dla FAA ocenia integrację autonomicznych samolotów z przestrzenią powietrzną w trudnym, wysokogórskim terenie.
Reliable Robotics i Merlin Labs walczą o ten sam samolot
Joby Aviation nie jest jedyną firmą, która zamienia Cessnę Caravan w samolot autonomiczny. Reliable Robotics z Mountain View w listopadzie 2023 roku wykonało lot Caravanem bez nikogo na pokładzie, nadzorowany przez zdalnego pilota, w obecności inspektorów FAA. FAA formalnie zatwierdziło plan certyfikacji systemu Reliable jako modyfikacji (retrofitu) Caravana, a firma zdobyła kontrakt Sił Powietrznych USA o wartości 17,4 mln dolarów na zdalnie pilotowany transportowiec.
Merlin Labs rozwija z kolei system Merlin Pilot, testowany na Caravanach m.in. na Alasce. Różnica między firmami dotyczy filozofii: Reliable Robotics stawia na system certyfikowalny według istniejących przepisów i bez AI, Joby pokazuje skalę operacyjną i dystans, a wszystkie trzy celują najpierw w ładunki i wojsko, nie w pasażerów.
Pasażerowie wciąż nie chcą latać bez pilota
Na pytanie, czy ludzie wsiedliby do samolotu sterowanego wyłącznie przez maszynę, najczęściej cytowane dane pochodzą z badania banku UBS z 2017 roku. Na 8 tys. ankietowanych w USA, Europie i Australii tylko 17 proc. zadeklarowało gotowość do lotu bez pilota, a 54 proc. uznało to za mało prawdopodobne. Połowa badanych nie kupiłaby takiego biletu nawet za niższą cenę.
Różnice między krajami były wyraźne: w USA na lot bez pilota zgodziłoby się 27 proc. respondentów, w Niemczech i Francji 13 proc. Chętniej deklarowali to młodsi, w grupie 25-34 lata 31 proc. UBS szacował oszczędności branży na ok. 35 mld dolarów rocznie i już wtedy wskazywał, że samoloty towarowe staną się autonomiczne szybciej niż pasażerskie, bo ładunek nie przejmuje się tym, kto siedzi za sterami. Badanie ma już dziewięć lat i nowszych porównywalnych danych o takiej skali brakuje, ale kierunek, który obrało Joby, dobrze pasuje do tamtej diagnozy.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym oficjalnego komunikatu prasowego Joby Aviation z dnia 18.09.2026, zapowiedzi tournée Joby Aviation z dnia 10.09.2026 oraz FLYING Magazine i Aviation Week. Do weryfikacji dat i danych wykorzystano również publikacje Gizmodo, AVweb i General Aviation News, a dane o nastawieniu pasażerów pochodzą z badania UBS Evidence Lab z 2017 roku opisanego przez CNBC.
Cytat JoeBena Bevirta, założyciela i prezesa Joby Aviation, został zweryfikowany z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji w temacie autonomicznych lotów Joby Aviation i powrotnego etapu tournée J208.
