W sieci pojawiły się sfabrykowane zdjęcia premier Włoch Giorgi Meloni w bieliźnie, wygenerowane za pomocą sztucznej inteligencji. Meloni nie zignorowała sprawy, sama opublikowała jeden z fałszywych wizerunków i zareagowała z humorem, a zarazem poważnym ostrzeżeniem.
Kluczowe fakty:
- Premier Włoch Giorgia Meloni została celem ataku z użyciem sztucznej inteligencji – w sieci pojawiły się sfabrykowane zdjęcia przedstawiające ją w bieliźnie, które polityczni przeciwnicy rozpowszechniali jako autentyczne.
- Włochy we wrześniu 2025 roku stały się pierwszym krajem UE, który przyjął kompleksową ustawę regulującą sztuczną inteligencję, wprowadzając kary więzienia za wykorzystywanie AI do wyrządzania szkód, w tym tworzenie deepfake'ów.
- Deepfake stał się narzędziem ataków politycznych – podobne fałszywe materiały generowane przez AI dotyczyły również innych polityków europejskich, polskich dziennikarzy i duchownych.
Szefowa włoskiego rządu zamieściła wpis na platformie X, w którym ujawniła, że od kilku dni w internecie krążą jej rzekome fotografie o erotycznym charakterze, dystrybuowane przez politycznych przeciwników jako autentyczne. Jeden z nich skomentował je słowami, że to „haniebne, że prezes Rady Ministrów pokazuje się w takiej sytuacji”, nie wiedząc (lub udając, że nie wie), że oglądał fałszywy twór AI.

Ironia i ostrzeżenie w jednym wpisie
Meloni nie zamierzała bagatelizować sprawy, ale też nie dała się wciągnąć w panikę. Napisała:
„In questi giorni stanno girando alcune mie foto false, generate con l’intelligenza artificiale e spacciate per vere da qualche zelante avversario. Devo ammettere che chi le ha realizzate, almeno nel caso allegato, mi ha pure migliorato un po’. Rimane però il fatto che ormai si usa davvero di tutto per attaccare e inventare bugie.” / „W ostatnich dniach krąży kilka moich fałszywych zdjęć, wygenerowanych przez sztuczną inteligencję i przedstawianych jako prawdziwe przez jakiegoś gorliwego przeciwnika. Muszę przyznać, że osoba, która je stworzyła – przynajmniej w przypadku załączonego przykładu – nawet całkiem mnie upiększyła. Pozostaje jednak faktem, że aby zaatakować i wymyślać nieprawdy, wykorzystuje się dziś naprawdę wszystko.”
Żart żartem, ale Meloni szybko przeszła do meritum. Deepfake określiła wprost jako „niebezpieczne narzędzie, które może oszukać, zmanipulować i uderzyć w każdego”, dodając: „Ja się mogę bronić. Wielu innych nie.”
Nie pierwszy raz
To nie jest pierwsza taka sytuacja z udziałem Meloni. Włoskie media przypominają, że kilka lat temu, gdy stała na czele opozycyjnej wówczas partii Bracia Włosi, jej wizerunek trafił do nagrania opublikowanego na serwisie z materiałami pornograficznymi. Sprawcy, ojciec i syn z Sardynii, ostatecznie stanęli przed sądem.
Historia lubi się powtarzać, tylko technologia jest już inna i bardziej dostępna.
Komentarz redakcji
Sprawa Meloni to dobry punkt wyjścia do szerszej rozmowy. Z jednej strony mamy do czynienia z politycznym atakiem, w którym AI jest tylko narzędziem, tak jak kiedyś był nim Photoshop czy anonimowy pamflet. Z drugiej, skala dostępności tych technologii jest dziś radykalnie inna. Każdy z laptopem i darmowym narzędziem online może wygenerować kompromitujące zdjęcie dowolnej osoby w kilka minut. Meloni może się bronić, bo ma zasięgi, prawników i platformę medialną. Ale co z nauczycielką w małym mieście, na której ktoś się chce zemścić? Albo z nastolatką w szkole? To tam deepfake wyrządza prawdziwe szkody i tam prawo powinno działać szybciej niż dziś.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Włochy jako pionier legislacyjny
Warto przypomnieć, że Włochy nie czekały biernie. We wrześniu 2025 roku stały się pierwszym krajem Unii Europejskiej, który przyjął kompleksową ustawę regulującą wykorzystanie sztucznej inteligencji. Ustawa wprowadza między innymi kary więzienia dla osób stosujących AI do wyrządzania szkód, w tym właśnie za tworzenie deepfake’ów.
Na papierze wygląda to dobrze. Pytanie, jak wygląda egzekucja.
Deepfake jako broń polityczna
Przypadek Meloni nie jest odosobniony. Przypomnijmy kilka podobnych sytuacji z ostatniego czasu:
- AI-generowane zdjęcie europejskich polityków pokornie czekających na audiencję u Donalda Trumpa, masowo udostępniane przez eurosceptyków w 2025 roku, okazało się fałszywe
- Deepfake z udziałem kardynała Rysia, który wywołał oficjalną reakcję Kościoła w Polsce
- Fałszywa wypowiedź dziennikarza wPolsce24 i Prezydenta RP wygenerowana przez AI, przed którą ostrzegały polskie media
Meloni kończy swój wpis apelem, który powinien być przypinany na lodówkach: „Trzeba sprawdzać, zanim się uwierzy, i uwierzyć, zanim się rozpowszechni, bo dziś spotyka to mnie, a jutro może spotkać każdego.”
Kto jest następny?
Każda osoba z publicznym wizerunkiem jest potencjalnym celem. A narzędzia do tworzenia fałszywych materiałów są dziś tańsze, szybsze i bardziej przekonujące niż rok temu. Jeśli sądzisz, że to problem tylko polityków i celebrytów, to pomyśl jeszcze raz.
