McDonald’s testuje nowy system przyjmowania zamówień oparty na sztucznej inteligencji. Nazywa się ArchIQ, głosowy asystent ma na imię Archy i tym razem za projektem stoi Google. To już druga próba sieci w tym obszarze, bo pierwsza, z partnerem IBM, skończyła się wycofaniem technologii ze 100 lokalizacji zaledwie dwa lata temu.
Kluczowe fakty:
- McDonald's testuje nowy głosowy system przyjmowania zamówień oparty na AI o nazwie ArchIQ (asystent Archy), opracowany we współpracy z Google. Wdrożenie obejmuje obecnie pięć restauracji w Stanach Zjednoczonych.
- System przetworzył już ponad milion transakcji, a około 90% z nich zostało zrealizowanych bez konieczności przekazania obsługi do ludzkiego pracownika.
- To już druga próba McDonald's z AI w przyjmowaniu zamówień – poprzednie wdrożenie, zrealizowane z IBM, zakończyło się wycofaniem technologii ze 100 lokalizacji po zaledwie dwóch latach.
Aktualnie pięć restauracji w Stanach Zjednoczonych testuje system na żywych klientach. Nie podano, które to lokalizacje. Platforma ArchIQ powstała we współpracy z Google i według McDonald’s ma usprawnić pracę kuchni oraz ograniczyć zbędne obciążenie pracowników. Brzmi znajomo? Bo to właśnie ten sam argument, którym żonglowano przy wdrożeniu z IBM. Ale tym razem liczby wyglądają inaczej.
Milion transakcji i 90% bez eskalacji do człowieka
Najpełniejszy obraz sytuacji dał w sieci jeden z franczyzobiorców McDonald’s, działający na platformie X pod pseudonimem McFranchisee. 3 czerwca opublikował wpis, w którym ujawnił, że system przetworył już ponad milion transakcji, a około 90% z nich zostało zrealizowanych bez konieczności przekazania obsługi do człowieka.
Meet Archy IQ – no, we are not new to AOT. In fact, we have been in this AI field for about 8 years. We sold our in-house model to IBM and moved on as it wasn’t good enough for our needs.
As mentioned below, I wanted to hire Google (who uses NVIDIA) to service our AOT 3 years… https://t.co/JR8QHQNyKJ pic.twitter.com/e0syxiQwre
— McFranchisee (@McFranchisee) June 3, 2026
W opublikowanym filmie demonstracyjnym Archy poprawnie przyjmuje zamówienia zarówno po angielsku, jak i po hiszpańsku. Poradził sobie nawet z klientem, który powiedział po prostu, że chce „swoje zwykłe”. To akurat robi wrażenie. Rozpoznanie „mojego zwykłego” to nie jest standardowe dopasowanie słowa kluczowego, to coś więcej.
Sam McFranchisee napisał wprost:
„Meet Archy IQ – no, we are not new to AOT. In fact, we have been in this AI field for about 8 years. We sold our in-house model to IBM and moved on as it wasn’t good enough for our needs. As mentioned below, I wanted to hire Google (who uses NVIDIA) to service our AOT 3 years ago and found out today that Google is behind this project. We are currently in 5 test stores, having processed over 1M transactions with about 90% of orders completed without human escalations. Impressive for a new test.”
„Witajcie z Archy IQ – nie, nie jesteśmy nowicjuszami w AI przy kasie. Właściwie od ośmiu lat działamy w tej dziedzinie. Sprzedaliśmy nasz wewnętrzny model IBM i poszliśmy dalej, bo nie był wystarczająco dobry na nasze potrzeby. Trzy lata temu chciałem zatrudnić Google, żeby obsługiwało nasze AOT, i dziś dowiedziałem się, że to właśnie Google stoi za tym projektem. Jesteśmy w 5 testowych restauracjach, przetworzyliśmy ponad milion transakcji, z czego około 90% zakończyło się bez eskalacji do człowieka. Imponujące jak na nowy test.”
Trzeba tu jednak od razu zaznaczyć jedną rzecz: te dane pochodzą od franczyzobiorcy, nie z oficjalnego komunikatu McDonald’s. Według analityków serwisu Let’s Data Science, twierdzenia o zaangażowaniu Google, liczbie transakcji i współczynniku 90% nie zostały oficjalnie potwierdzone przez McDonald’s. Warto mieć to z tyłu głowy.
Część większej strategii: McDonald’s NEXT
ArchIQ to nie jest pojedynczy eksperyment. To element nowej, kompleksowej strategii firmy, ogłoszonej na początku czerwca podczas dorocznej konwencji McDonald’s w Las Vegas.
Strategia McDonald’s NEXT zastępuje poprzedni plan „Accelerating the Arches”, który koncentrował się na cyfryzacji, dostawach, drive-thru i nowych lokalizacjach. Nowe podejście jest szersze. Obejmuje zmiany w menu, technologię w restauracjach, obsługę klienta i nowy prototyp projektu wnętrz dla franczyzobiorców planujących remonty.
Prezes McDonald’s Chris Kempczinski podsumował filozofię strategii zwięźle:
„We can’t ask our customers to choose. Hospitality or speed.”
„Nie możemy prosić naszych klientów, żeby wybierali. Gościnność albo szybkość.”
„McDonald’s NEXT to sposób, w jaki odblokujemy naszą kolejną fazę wzrostu i produktywności, przyciągając więcej klientów częściej i poprawiając ekonomikę jednostkową” – dodał Kempczinski w oficjalnym komunikacie prasowym.
W centrum wizji technologicznej firmy ArchIQ ma docelowo stworzyć to, co kierownictwo McDonald’s opisuje jako „najłatwiejszą i najbardziej efektywną platformę operacyjną restauracji w branży”. Czyli nie tylko kiosk głosowy, ale coś w rodzaju systemu nerwowego całej restauracji.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl:
McDonald’s wraca do AI w drive-thru i trudno mu się dziwić. Skala tej sieci, prawie 43 tysiące restauracji na świecie, sprawia, że nawet kilkuprocentowa poprawa efektywności oznacza ogromne oszczędności. Rozumiem logikę biznesową.
Ale są dwa pytania, których nie można tu pominąć. Po pierwsze, co z miejscami pracy? „Usprawnienie pracy pracowników” to ładnie brzmiący eufemizm, który w praktyce może oznaczać po prostu mniejsze zapotrzebowanie na ludzi przy okienku. McDonald’s zatrudnia na całym świecie ponad dwa miliony osób. Nawet częściowa automatyzacja przy zamówieniach to nie jest błahostka. Po drugie, czy naprawdę klienci tego chcą? Reakcje w mediach społecznościowych są jednoznaczne: większość jest przeciwna. „Nienawidziliśmy systemu w Wendy’s, znienawidzimy i ten” – napisał jeden z użytkowników. I może ma rację. Może ma nie. W szybkiej obsłudze klientów czas kolejki jest ważniejszy niż to, czy zamówienie przyjął człowiek czy algorytm. Ale to musi udowodnić sam McDonald’s. Test w pięciu restauracjach to dopiero początek rozmowy.
IBM odszedł, Google przyszedł
Warto zrozumieć, skąd McDonald’s zaczął. W 2024 roku firma zakończyła współpracę z IBM i wycofała system AI z ponad 100 restauracji, w których był testowany. Przeprowadzono go cicho, bez wielkiej komunikacji. Oficjalnie przyznano, że technologia „nie była jeszcze gotowa”.
Teraz stawką jest reputacja. Jeśli ArchIQ w pięciu lokalizacjach zawiedzie tak jak poprzednia iteracja, będzie to drugi publiczny spektakl. Tym razem z Google zamiast IBM, co zmienia układ sił, ale nie eliminuje ryzyka.
McFranchisee napisał, że Archy będzie nie tylko przyjmować zamówienia, ale działać jako „master brain” pomagający menedżerom lepiej zarządzać restauracją, ostrzegając o potencjalnych wąskich gardłach i problemach operacyjnych.
Klienci? Sceptyczni
Reakcje pod postem McFranchisee na X były przeważnie negatywne. Jeden z użytkowników napisał:
„We all hate the system installed at Wendy’s. We hate the kiosks at McDonald’s, Wendy’s, and Taco Bell that we are asked to use instead of talking to a person. We will hate this too. Say goodbye to customers.”
„Wszyscy nienawidzimy systemu zainstalowanego w Wendy’s. Nienawidzimy kiosków w McDonald’s, Wendy’s i Taco Bell, przy których jesteśmy zmuszani zamawiać zamiast rozmawiać z człowiekiem. Tego też znienawidzimy. Żegnajcie, klienci.”
Na ten komentarz odpowiedział sam McFranchisee, tłumacząc, że przy kasie i okienku wciąż będą żywi pracownicy. System AI ma obsługiwać wyłącznie mikrofon przy przejeździe.
Tyle że dla wielu klientów ta granica nie ma znaczenia. Zanim wjedzie się do okienka, rozmowa z maszyną już się odbyła. I to jest moment, który dla części osób ma znaczenie.
Firma nie podała żadnego harmonogramu szerszego wdrożenia ArchIQ. Nie określono terminu ewentualnego rolloutu w skali całej sieci. Tak więc na razie mamy pięć restauracji, milion transakcji i dużo pytań bez odpowiedzi.
