Prezes SoftBanku Masayoshi Son nie słynie z powściągliwości w słowach. Ale to, co powiedział w Paryżu kilka dni temu, brzmi jak manifest inwestora, który zdecydował się postawić na jedną kartę całe swoje dziedzictwo. „I think this is like more than 10x, probably 50x bigger than dot-com” („Myślę, że to ponad dziesięć razy, prawdopodobnie pięćdziesiąt razy więcej niż bańka dot-comów”) stwierdził Son w rozmowie z CNBC. I nie była to abstrakcyjna deklaracja, bo dzień wcześniej jego firma ogłosiła inwestycję wartą 75 miliardów euro wyłącznie we Francji.
Kluczowe fakty:
- SoftBank zobowiązał się do wybudowania i operowania 5 gigawatami mocy obliczeniowej centrów danych we Francji, przy całkowitym nakładzie sięgającym 75 miliardów euro – ogłoszenie padło podczas szczytu Choose France organizowanego przez prezydenta Macrona.
- Pierwsza faza inwestycji opiewa na 45 miliardów euro i ma dostarczyć 3,1 GW mocy do 2031 roku w regionie Hauts-de-France, w lokalizacjach takich jak Dunkierka, Bosquel i Bouchain, gdzie przebudowana zostanie dawna elektrownia EDF.
- Wcześniej, w marcu, SoftBank ogłosił projekt centrum danych w stanie Ohio o potencjalnej mocy 10 GW i budżecie sięgającym 500 miliardów dolarów, co czyni Francję kolejną wielomiliardową inwestycją firmy w infrastrukturę AI.
Paryż, umowa i wielka liczba
SoftBank zobowiązał się do wybudowania i operowania 5 gigawatami mocy obliczeniowej centrów danych we Francji, przy całkowitym nakładzie sięgającym 75 miliardów euro. Ogłoszenie padło przy okazji corocznego szczytu Choose France organizowanego przez prezydenta Emmanuela Macrona. Jak informuje Fortune, inwestycja odzwierciedla osobistą dyplomację między Macronem a Sonem, którzy spotkali się podczas wizyty francuskiego prezydenta w Japonii wcześniej w tym roku.
Konkretnie: pierwsza faza obejmuje 45 miliardów euro i ma dostarczyć 3,1 GW mocy w regionie Hauts-de-France do 2031 roku. Lokalizacje to Dunkierka (Loon-Plage), Bosquel i Bouchain. W Bouchain ma zostać przejęta i przebudowana na centrum danych stara elektrownia należąca do francuskiego państwowego operatora energetycznego EDF. Partnerem przemysłowym jest Schneider Electric, który ma pomóc w stworzeniu hubów produkcji robotyki i infrastruktury AI w regionie.
To nie pierwsza taka operacja Japończyków. Wcześniej, w marcu, SoftBank ogłosił projekt centrum danych w stanie Ohio o potencjalnej mocy 10 GW, z budżetem sięgającym 500 miliardów dolarów. Francja to zatem kolejny kontynent, kolejna wielka cyfra.
Pięćdziesiąt razy większe. Naprawdę?
Son nie powiedział tego raz i nie schował się za niuansami. Cytując CNBC wprost: „This is the biggest revolution of technology and realization that mankind ever experienced, so this is just like the beginning of the internet” („To największa rewolucja technologiczna i największe przebudzenie, jakie kiedykolwiek doświadczyła ludzkość, jesteśmy dopiero na etapie odpowiadającym początkom internetu”). Na pytanie o bańkę spekulacyjną i ryzyko krachu odpowiedział historyczną analogią: motoryzacja i elektronika załamały się w 1929 roku, ale potem rosły przez kolejne stulecie. Według Sona ewentualna korekta na rynku AI byłaby dla niego najlepszą okazją inwestycyjną.
Brzmi jak scenariusz pisany pod własne portfele inwestycyjne. I może właśnie dlatego warto to zdanie potraktować poważnie, a nie tylko jako autopromocję.
Masayoshi Son to postać, której nie można lekceważyć, ale też nie można jej bezrefleksyjnie wierzyć. Pamiętamy, że Vision Fund stracił miliardy na WeWork i dziesiątkach innych „rewolucji”. Jednocześnie SoftBank trafił w Arm Holdings na wiele lat przed wszystkimi, a ten zakład dziś odpowiada za ponad połowę wartości aktywów firmy. Son ma wyjątkową zdolność do widzenia makrotrendów wcześniej niż rynek, ale przy okazji błąka się po ekosystemie z zadziwiającą niechlujnością. Pytanie, które mnie naprawdę nurtuje: czy ta inwestycja to wyraz strategicznej wizji, czy też desperacki ruch mający zablokować Francję i Europę dla własnych projektów infrastrukturalnych zanim zrobi to ktoś inny? I czy Europa powinna się cieszyć z 87 miliardów dolarów od jednego gracza, który sam jest zadłużony i operuje głównie lewarowanym kapitałem?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Sceptycy też mają argumenty
Nie wszyscy podzielają euforię. W tym samym tygodniu Jamie Dimon ocenił nastroje rynkowe jako „exuberant” (przesadnie optymistyczne), a Michael Burry, znany z przewidzenia kryzysu hipotecznego 2008, porównał obecny wyścig o centra danych do szaleńczej rozbudowy infrastruktury światłowodowej pod koniec lat 90., która skończyła się masowymi bankructwami.
To uczciwa obserwacja. Historia zna wiele przypadków, kiedy infrastruktura wyprzedziła popyt o dekadę i zrujnowała tych, którzy ją budowali, nawet jeśli ostatecznie „mieli rację” co do kierunku. Pytanie nie brzmi „czy AI będzie duże?”, bo to chyba wszyscy wiemy. Pytanie brzmi: kto na tej infrastrukturze zarobi i kiedy.
Sam Son, pytany o skalę czasową, powiedział, że ta rewolucja może trwać od 50 do 100 lat. Jeśli tak, to dzisiejsze korekty wycen to szum tła. Jeśli nie, to 75 miliardów euro wmurowanych w beton północnej Francji może się okazać bardzo kosztownym gestem.
SoftBank i OpenAI. Zależność czy partnerstwo?
Pojawiają się też pytania o koncentrację ryzyka. Son odpowiedział na zarzuty o nadmierne uzależnienie od OpenAI, wskazując, że inwestycja w twórcę ChatGPT stanowi nieco ponad 20 procent wartości aktywów netto SoftBanku, podczas gdy Arm Holdings odpowiada za ponad połowę tej wartości. SoftBank wpompował dotychczas ponad 30 miliardów dolarów w OpenAI, a zyski z tej inwestycji za rok kończący się w marcu wyniosły 45 miliardów dolarów.
Te liczby robią wrażenie. Ale warto pamiętać, że są to zyski papierowe, wyceny prywatnej spółki, która jeszcze nie zadebiutowała na giełdzie.
Son wyraził optymizm co do planowanego IPO OpenAI. Ocenił krótko: „will be very successful”. Czas pokaże.
Francja jako centrum AI Europy. Cel realistyczny?
SoftBank wskazał na trzy główne czynniki decydujące o wyborze Francji: niskoemisyjną sieć energetyczną, dostępność terenów przemysłowych i zasoby inżynieryjne. To ma sens. Francja produkuje znaczną część energii w elektrowniach jądrowych, co jest dużą przewagą w kontekście rosnącego apetytu energetycznego centrów danych. Wysokie koszty energii w Europie były dotychczas główną barierą w wyścigu z USA i Chinami w obszarze infrastruktury AI.
Jeśli Francja rzeczywiście stanie się europejskim hubem obliczeniowym, to może być ważny element układanki suwerenności technologicznej kontynentu:
- Moc obliczeniowa: 5 GW docelowej pojemności, pierwsza faza 3,1 GW do 2031 roku
- Zatrudnienie: tysiące miejsc pracy w inżynierii, robotyce i energetyce
- Partnerzy: Schneider Electric, EDF, lokalne uczelnie
- Finansowanie: głównie project finance, nie bezpośredni kapitał SoftBanku
Ten ostatni punkt jest ważny. SoftBank nie zamierza wyłożyć tych pieniędzy z własnej kasy. Model zakłada długoterminowe kontrakty z klientami i finansowanie projektowe, podobnie jak w przypadku Ohio. Inaczej mówiąc: skala zobowiązania jest imponująca, ale ryzyko ma być rozłożone na wielu uczestników.
Tak czy inaczej, akcje SoftBanku notowane w Tokio wzrosły o 14 procent w dniu ogłoszenia inwestycji, a od początku 2026 roku spółka zyskała już ponad 70 procent. Rynek przynajmniej na razie wierzy Sonowi. Pytanie na ile ta wiara jest poparta analizą, a na ile jest kolejnym odcinkiem serialu o Japończyku, który zawsze stawia więcej niż wszyscy inni.
