Szwedzki startup Lovable ogłosił przekroczenie granicy 500 milionów dolarów przewidywanego przychodu rocznego (ARR). Firma, która nie skończyła jeszcze trzech lat, generuje ponad milion nowych projektów tygodniowo i zbliża się coraz mocniej do poziomu, który kilkanaście miesięcy temu wydawał się niemożliwy do osiągnięcia w tak krótkim czasie.
Kluczowe fakty:
- Szwedzki startup Lovable, założony pod koniec 2023 roku, przekroczył 500 milionów dolarów przewidywanego przychodu rocznego (ARR) i generuje ponad milion nowych projektów tygodniowo.
- W grudniu 2025 roku firma zamknęła rundę serii B o wartości 330 milionów dolarów przy wycenie 6,6 miliarda dolarów, a łączna suma zebranego kapitału przekroczyła 650 milionów dolarów.
- Według raportu firmy, 80% użytkowników Lovable to osoby bez technicznego wykształcenia programistycznego, w tym założyciele startupów, projektanci i właściciele małych firm.
Wzrost, który nie ma precedensu
Dla porządku: jeszcze w lutym tego roku Lovable raportowało 400 mln dolarów ARR. Wzrost o kolejne 100 milionów zajął firmie zaledwie kilka miesięcy. Rok wcześniej, gdzieś latem 2024, CEO Anton Osika mówił publicznie, że celuje w miliard dolarów ARR w ciągu 12 miesięcy. Teraz widać, że to nie był marketingowy bełkot, choć tempo nieznacznie zwolniło względem tamtych deklaracji.
Lovable zostało założone pod koniec 2023 roku w Sztokholmie. Produkt trafił do użytkowników w grudniu 2024. Cztery tygodnie po starcie firma osiągnęła 4 mln dolarów ARR. Osiem miesięcy później przekroczyła 100 mln dolarów, co wyprzedziło tempo wzrostu OpenAI, Cursora i praktycznie każdej innej spółki software’owej w historii. Potem było już tylko szybciej.
W grudniu 2025 roku Lovable zamknęło rundę serii B o wartości 330 mln dolarów przy wycenie 6,6 miliarda dolarów. Prowadzili ją CapitalG i Menlo Ventures, z udziałem m.in. Khosla Ventures, Salesforce Ventures i Databricks Ventures. Wcześniej, w lipcu 2025, firma podniosła 200 mln dolarów przy wycenie 1,8 mld dolarów. Łącznie Lovable zebrało do tej pory ponad 650 mln dolarów.
Kim są użytkownicy Lovable i co budują?
To jest chyba najciekawszy fragment całej historii. Lovable twierdzi, że 80% jego użytkowników to osoby bez technicznego wykształcenia programistycznego. Nie programiści. Założyciele startupów, handlowcy, projektanci, właściciele małych firm.
Z opublikowanego przez firmę raportu „Build Economy” (dane z okresu styczeń 2025 do maj 2026, uzupełnione ankietą przeprowadzoną wśród ponad 14 300 użytkowników w maju 2026) wynika, że platforma służy przede wszystkim do:
- budowania stron internetowych i sklepów e-commerce,
- tworzenia wewnętrznych narzędzi firmowych: systemów CRM, zarządzania magazynem, platform HR,
- tworzenia produktów, które użytkownicy zamierzają monetyzować.
Ta ostatnia kategoria jest nowa i ważna. Lovable w lutym 2026 uruchomiło funkcję płatności wbudowanych w generowane aplikacje. Część użytkowników, jak twierdzi firma, osiągnęła już pięcio- i sześciocyfrowe przychody ze swoich projektów. Lovable nie podało jednak, ilu użytkowników to osiągnęło ani jak wygląda rozkład wyników.
Przy okazji warto wspomnieć o kontekście bezpieczeństwa, bo nie jest różowo. Badacze wykryli, że ponad 10% aplikacji zbudowanych na Lovable miało poważne luki w konfiguracji baz danych. To sygnał, że demokratyzacja tworzenia oprogramowania ma swoją cenę i nie każdy projekt, który „działa”, jest gotowy na produkcję.
Nie tylko Lovable
Lovable nie jest jedynym graczem w tej przestrzeni, choć jest najbardziej medialnym europejskim przykładem. Cursor wyceniany jest obecnie na około 9 mld dolarów, Replit na ponad miliard. Łączna wycena wiodących platform vibe codingu przekroczyła w 2025 roku 36 miliardów dolarów, rosnąc rok do roku o 350%. To już nie jest niszowa ciekawostka dla entuzjastów AI.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl:
Liczby Lovable robią wrażenie i rozumiem entuzjazm. Ale mam jedno pytanie, które nie daje mi spokoju: co z projektami porzuconymi? Lovable chwali się 50 milionami stworzonych projektów i milionem nowych tygodniowo. Nikt jednak nie mówi głośno, ile z nich po kilku tygodniach po prostu przestaje działać, bo zmieniła się jakaś zależność, wygasł token API albo użytkownik nie wiedział, jak naprawić błąd bez pomocy AI. Oprogramowanie to żywy organizm, który wymaga ciągłej opieki. Vibe coding rozwiązuje problem budowania, ale niekoniecznie problem utrzymania. Z drugiej strony, jeśli okaże się, że wskaźniki porzuceń są niskie, to naprawdę będzie oznaczać rewolucję. Nie tylko dla branży narzędzi deweloperskich, ale dla całego rynku SaaS. I to warto obserwować bardzo uważnie.
Lovable kontra SaaS. Starcie, które dopiero się zaczyna
Od miesięcy mówi się o „SaaSpocalypse”, czyli scenariuszu, w którym narzędzia do vibe codingu stopniowo zastępują drogie subskrypcje gotowego oprogramowania. Po co płacić tysiące dolarów rocznie za system CRM, jeśli handlowiec może w ciągu godziny zbudować własny, dopasowany dokładnie do potrzeb firmy?
Dane Lovable zdają się tę tezę potwierdzać. Wewnętrzne systemy budowane przez użytkowników platformy coraz częściej zastępują produkty, za które firmy dotychczas płaciły zewnętrznym dostawcom. To zmiana modelu, nie tylko narzędzia.
Ale jest jeden haczyk. Budowanie to łatwa część. Trudna to utrzymanie. Oprogramowanie żyje w środowisku, które się nieustannie zmienia: biblioteki, zewnętrzne API, infrastruktura. Nawet dobrze napisany kod wymaga regularnej uwagi. Właśnie dlatego przez ostatnie dekady firmy wolały kupować zamiast budować. Czy Lovable i podobne platformy zmienią tę kalkulację na dłuższą metę? Tego jeszcze nie wiemy. Odpowiedź przyjdzie za rok lub dwa, kiedy będzie można spojrzeć na dane dotyczące projektów, które przetrwały.
Szwed w Sztokholmie, który odrzucił Silicon Valley
Anton Osika, założyciel i prezes Lovable, na konferencji Slush w Helsinkach pod koniec 2025 roku mówił wprost, że odparł naciski inwestorów, by przenieść firmę do Doliny Krzemowej:
„It was tempting, but I really resisted that. I can sit here now and say: 'Look, guys, you can build a global AI company from this country.'” / „To było kuszące, ale naprawdę się opierałem. Mogę teraz tu stać i powiedzieć: słuchajcie, można zbudować globalną firmę AI z tego kraju.”
To nie tylko ładna historia dla mediów. Lovable jest realnym dowodem na to, że Europa może produkować spółki technologiczne w globalnej lidze. Przy okazji Osika i jego współzałożyciel zadeklarowali przekazanie 50% swojego majątku na rzecz organizacji zajmujących się bezpieczeństwem AI. Co, biorąc pod uwagę ich obecną wycenę osobistą szacowaną na ponad 1,6 mld dolarów każdy, nie jest gestem symbolicznym.
Milion projektów tygodniowo. Pół miliarda dolarów przychodu w skali roku. Firma, która trzy lata temu nie istniała. Cokolwiek myślisz o vibe codingu, tej historii po prostu nie można ignorować.
