Ponad 700 tysięcy słuchaczy miesięcznie na Spotify, miliony odtworzeń na YouTube i rekordy popularności na TikToku. Kutas Records – „wytwórnia” tworząca muzykę w całości przy pomocy sztucznej inteligencji – stała się jednym z najbardziej kontrowersyjnych fenomenów polskiej sceny muzycznej ostatnich miesięcy.
Kluczowe fakty:
- Kutas Records to polska „wytwórnia" tworząca muzykę w całości przy pomocy AI za około 150 złotych miesięcznie, osiągając ponad 700 tysięcy słuchaczy na Spotify. Jeden z utworów przekroczył milion odtworzeń i wyprzedził na liście Viral 50 takich artystów jak Taylor Swift.
- Pod koniec 2025 roku 17 z 20 najpopularniejszych piosenek na polskiej playliście Viral 50 powstało przy użyciu AI. Codziennie na platformy trafia ponad 60 tysięcy piosenek wygenerowanych przez sztuczną inteligencję.
- Twórcy Kutas Records mogli zarobić nawet 200 tysięcy złotych miesięcznie w szczytowym momencie popularności przy inwestycji zaledwie 150 złotych. Jedyną platformą oznaczającą muzykę AI jest obecnie Deezer.
A wszystko to za mniej niż 150 złotych miesięcznie.
Kim jest (lub czym jest) Kutas Records?
Za projektem stoi Łukasz „Kuqe” Dziemiński, raper związany wcześniej z wytwórnią 2115 założoną przez Bedoesa. Pod koniec 2024 roku ogłosił na swoich mediach społecznościowych odejście z wytwórni i skupienie się na nowym projekcie. Mało kto potraktował to poważnie. Błąd.
Kutas Records to w istocie AI w czystej postaci – teksty, bity, wokale, okładki singli. Wszystko generowane przez algorytmy, kierowane zaledwie kilkoma linijkami promptu. Ludzka praca ogranicza się do nadania kierunku tej maszynerii. Kierunek? Homoerotyczny humor z ostrym, wulgarnym językiem.
Największe „przeboje” wytwórni to między innymi „Antyczny Napaleniec”, „Don Pedalini”, „Nordycki Gej” czy „Gejowski Wampir”. Ten pierwszy przekroczył milion odtworzeń i przez pewien czas wyprzedzał na liście Viral 50 na polskim Spotify takie nazwiska jak Taylor Swift czy Kaśka Sochacka.
Algorytm kontra artysta: 17 z 20 hitów to AI
Skala tego zjawiska przerasta Kutas Records. Pod koniec 2025 roku wokalistka i komentatorka muzyczna zwróciła uwagę na fakt, że 17 z 20 najpopularniejszych piosenek na polskiej playliście Viral 50 powstało przy użyciu generatywnej sztucznej inteligencji. Narzędzia takie jak Suno, Udio czy ElevenLabs otworzyły drzwi, przez które wlewa się fala AI slopu – treści generowanych masowo, zazwyczaj bez większej wartości artystycznej.
Na globalną skalę wygląda to tak:
- Każdego dnia uploady sięgają ponad 60 tysięcy piosenek stworzonych przez AI
- Według dostępnych analiz, aż 85% odtworzeń takich piosenek to ruch fraudulentny (boty, sztuczna inflacja)
- Jedynym serwisem streamingowym, który aktualnie oznacza muzykę wygenerowaną przez AI, jest Deezer
- Spotify deklaruje, że w ciągu ostatniego roku usunął 75 milionów piosenek naruszających regulamin (sklonowane głosy artystów, spam)
Twórczość Kutas Records jak dotąd regulaminu nie łamie.
Gimnastyczna ironia, czyli dlaczego faceci na siłowni tego słuchają
To może być najciekawszy wątek całej tej historii. Na TikToku i Instagramie pod muzykę Kutas Records nagrywają filmiki głównie mężczyźni – prężący muskuły na siłowni, z wyraźną miną „ale ze mnie kawaler, że tego słucham”. Mechanizm jest prosty: bo to przecież „dla beki”. Muzyka jest tak ewidentnie sztuczna, tekst tak absurdalny, że ironiczny dystans działa jak pancerz.
Gdyby puścili Madonnę albo Lady Gagę – ryzykowaliby wizerunkowo. Ale Kutas Records? To tylko żart. Mrugnięcie okiem. I właśnie ta przestrzeń pozornej bezkarności sprawia, że zjawisko jest tak skutecznym wentyle bezpieczeństwa dla pewnego rodzaju homofobii z przymrużeniem oka.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl: Kutas Records to świetny przykład tego, że AI nie musi być zaawansowana, żeby być skuteczna. Z technicznego punktu widzenia mamy tu do czynienia z dowodem na to, jak niski jest dziś próg wejścia do przemysłu muzycznego – dosłownie kilkaset złotych i kilka minut pracy. To fascynujące i jednocześnie niepokojące. Fascynujące, bo platforma streamingowa nie potrafi odróżnić tego od prawdziwej muzyki. Niepokojące, bo jeśli algorytmy promują to na równi z twórcami, którzy poświęcili lata na doskonalenie warsztatu, mamy do czynienia z fundamentalnym kryzysem modelu monetyzacji muzyki. Warto też zadać sobie pytanie, gdzie przebiega granica między satyrą a dyskryminacją opatrzoną zastrzeżeniem prawnym. Czy dopisanie w opisie „to tylko humor” wystarczy, żeby wymyć ręce? Nie jestem pewien.
Inwestycja 150 zł, zarobek 200 000 zł?
Analizy krążące w sieci wskazują, że twórcy Kutas Records mogli zarobić na Spotify kwoty rzędu nawet 200 tysięcy złotych miesięcznie w szczytowym momencie popularności. Inwestycja: miesięczna subskrypcja zaawansowanego modelu AI – około 150 złotych. Czas pracy: minuty potrzebne na wpisanie promptu.
To właśnie ta ekonomia sprawia, że zjawisko będzie się rozwijać niezależnie od moralnych zastrzeżeń. Na polskim Spotify Kutas Records doczekał się już naśladowców – GAY RECORDS, AI STUDIO SOUND Karol czy Polo Vibes to kolejne projekty zalewające polskie zestawienia muzyką generowaną przez maszyny.
Co z tego wynika dla muzyki i platform?
Problem narasta. Pod każdym singlem Kutas Records widnieje zastrzeżenie, że treść ma charakter satyryczny i nie promuje żadnej formy dyskryminacji. Prawnicy powiedzieliby, że to asekuracja. Eksperci od ochrony dzieci mają inny punkt widzenia – Łukasz Wojtasik z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę przypomina, że takie treści trafiają też do nieletnich, oswajając ich z wulgarnym, uprzedmiotawiającym językiem.
Spotify milczy w tej konkretnej sprawie. Deezer poszedł inną drogą i zaczął oznaczać muzykę generowaną przez AI – jako jedyna duża platforma streamingowa. Billboard odnotował pierwsze piosenki AI debiutujące na swoich listach przebojów. Wirtualna piosenkarka Xania Monet – nie istniejąca jako człowiek – zarobiła podobno ponad 50 tysięcy dolarów w ciągu dwóch miesięcy.
Kutas Records to nie anomalia. To zapowiedź.
