Szwedzka marka i Google pokazały na konferencji Google I/O 2026 coś, czego dotąd w samochodzie nie było. Gemini w nadchodzącym EX60 dostanie dostęp do zewnętrznych kamer auta, dzięki czemu zacznie naprawdę rozumieć, co dzieje się wokół kierowcy.
Kluczowe fakty:
- Volvo i Google zaprezentowały na konferencji I/O 2026 pierwsze na świecie wdrożenie asystenta AI z dostępem do zewnętrznych kamer samochodu. Funkcja zostanie wprowadzona w elektrycznym SUV-ie EX60.
- Gemini potrafi analizować w czasie rzeczywistym obraz z kamer auta i odpowiadać na pytania głosowe dotyczące otoczenia, np. interpretować skomplikowane znaki parkingowe z ograniczeniami czasowymi i opłatami.
- System rozpoznaje również oznakowanie drogowe, zapamiętuje mijane znaki oraz udziela informacji o restauracjach, zabytkach i innych miejscach widocznych z pozycji kierowcy.
Premiera tej funkcji miała miejsce 19 maja w Mountain View. Volvo i Google ogłosiły to jako „world first” / „pierwsze takie wdrożenie na świecie”, a centralnym bohaterem pokazu był nadchodzący elektryczny SUV EX60. Idea sprowadza się do prostej rzeczy: po wyrażeniu zgody przez użytkownika model językowy Google zaczyna interpretować obraz z kamer auta w czasie rzeczywistym i odpowiada na pytania zadawane głosem.
To zauważalna zmiana, bo dotychczasowe asystenty pokładowe sprowadzały się głównie do sterowania klimatyzacją, nawigacją i odtwarzaczem muzyki. Tutaj wjeżdżamy na inny poziom interakcji.
Najpierw parking, czyli problem znany każdemu kierowcy
Pierwszym scenariuszem, który Google i Volvo zdecydowały się pokazać publicznie, jest rozszyfrowywanie znaków parkingowych. W demonstracji kierowca pyta krótko: „Can I park here?” / „Czy mogę tutaj zaparkować?”. Gemini analizuje obraz z kamery, czyta tabliczkę i odpowiada, jakie obowiązują tu ograniczenia czasowe, czy potrzebne jest zezwolenie i czy miejsce nadaje się do ładowania auta elektrycznego.
Każdy, kto choć raz parkował w obcym mieście, wie, że typowy znak parkingowy bywa kilkupiętrową łamigłówką. Wyjątki od wyjątków, godziny, dni tygodnia, identyfikatory mieszkańców, opłaty sezonowe. AI, która to wszystko czyta za nas w sekundę, brzmi nieźle.
Volvo zapowiada jednak więcej zastosowań. Gemini ma rozpoznawać oznakowanie pasów, zapamiętywać mijane znaki drogowe, a także udzielać informacji o restauracjach, zabytkach i okolicznych miejscach, bo „widzi” je tak samo jak kierowca.
Kiedy auto zaczyna naprawdę widzieć otoczenie i opisywać je kierowcy, przekraczamy ciekawą granicę. To nie jest już asystent głosowy w klasycznym sensie, tylko coś bliższego pasażerowi, który zna miasto. Z jednej strony rozumiem zachwyt, bo praktyczne korzyści są oczywiste: mniej mandatów za źle odczytany znak, mniej krążenia w poszukiwaniu legalnego miejsca, więcej kontekstu w nawigacji. Z drugiej strony pojawiają się pytania, których branża nie powinna zamiatać pod dywan. Co jeśli system pomyli się przy interpretacji znaku i kierowca dostanie mandat? Kto wtedy odpowiada: producent, Google, czy kierowca, który zaufał maszynie? Jak chronione są dane wideo, które kamery zarejestrują przy okazji? Volvo i Google mówią o zgodzie użytkownika, ale diabeł zawsze tkwi w szczegółach polityki prywatności. To technologia z wielkim potencjałem, która domaga się równie wielkiej ostrożności. – Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Co dokładnie dzieje się pod maską EX60
Sztuczka nie polega na wysyłaniu obrazu z kamer do chmury i czekaniu na odpowiedź. Volvo postawiło tu na zupełnie inną architekturę.
Auto wyposażono we własny układ obliczeniowy nazwany HuginCore, a obok pracuje dedykowana jednostka neuronowa (NPU) odpowiedzialna za zadania związane ze sztuczną inteligencją. Część doniesień wskazuje na układ Qualcomm Snapdragon jako serce systemu, inne mówią o platformie Nvidia Drive AGX Orin, więc w praktyce mamy najprawdopodobniej połączenie kilku komponentów. Całość działa w środowisku Android Automotive, a aktualizacje przychodzą bezprzewodowo (OTA).
W takim układzie kluczowe wnioskowanie odbywa się lokalnie, w samochodzie, a nie na serwerze Google’a. To istotne z dwóch powodów: szybkości reakcji oraz prywatności.
Co konkretnie ma robić system w pierwszej fazie:
- czytać i interpretować znaki parkingowe wraz z wyjątkami
- rozpoznawać oznakowanie pasów ruchu
- zapamiętywać i wyjaśniać znaki drogowe pojawiające się po drodze
- odpowiadać na pytania o pobliskie restauracje, zabytki i punkty użyteczności
- współpracować z usługami Google użytkownika, np. z Gmailem, w trybie konwersacji wieloturowej
Immersive Navigation, czyli mapa jak gra komputerowa
Drugą głośną nowością jest Immersive Navigation w Mapach Google. Volvo będzie jednym z pierwszych producentów, którzy wprowadzą tę funkcję do aut seryjnych. Trafi ona nie tylko do EX60, ale również do większych elektryków marki: EX90 i ES90.
Widok 3D ma pokazywać trasę z realistycznie zamodelowanymi budynkami, tunelami i wiaduktami. To rozwiązanie szczególnie przydatne w gęstej zabudowie i na piętrowych węzłach, gdzie klasyczne, dwuwymiarowe mapy potrafią doprowadzić do białej gorączki nawet doświadczonego kierowcę.
Zmieniają się też komunikaty głosowe. Zamiast „za 200 metrów skręć w lewo” usłyszymy coś, co brzmi bardziej jak podpowiedź lokalnego przewodnika, na przykład prośbę o skręt zaraz za biblioteką. Google twierdzi, że to największa zmiana w Mapach od ponad dekady.
Patrick Brady, wiceprezes Android for Cars w Google, ujął to tak: „In the future, Gemini will make your drive more helpful by allowing you to learn more about your surroundings while on the road” / „W przyszłości Gemini sprawi, że jazda stanie się bardziej pomocna, pozwalając lepiej poznać otoczenie, w którym się poruszasz”.
Cytat, który mówi więcej, niż się wydaje
Alwin Bakkenes, szef globalnego działu inżynierii oprogramowania w Volvo Cars, skomentował premierę krótko: „The EX60 provides an ideal platform to explore the future of contextually aware driving experiences” / „EX60 jest idealną platformą do badania przyszłości jazdy świadomej kontekstu”. Brzmi marketingowo, ale kluczowe są tu dwa słowa: „explore” i „contextually aware”. Pierwsze wskazuje, że mamy do czynienia z eksperymentem, drugie podpowiada, dokąd zmierza branża.
Auta od lat zbierają dane z kamer, radarów i lidarów, ale dotąd używały ich głównie do systemów wspomagania kierowcy. Dopiero teraz te same czujniki zaczynają zasilać model językowy, który potrafi z kierowcą porozmawiać o tym, co widzi.
Co dalej?
Volvo nie ujawnia jeszcze konkretnych dat wdrożenia w Europie ani szczegółów dotyczących polskich rynkowych konfiguracji. Wiadomo, że Immersive Navigation pojawi się w EX60, EX90 i ES90, a rozszerzona integracja Gemini z kamerami startuje od EX60.
W tle pojawia się ważniejsze pytanie. Jeśli rozwiązanie sprawdzi się w praktyce i kierowcy je polubią, presja na pozostałych producentów będzie ogromna. BMW pracuje już nad integracją z Alexą+, inni eksperymentują z własnymi asystentami. Wyścig dopiero się rozpoczyna, a stawką jest coś więcej niż wygoda przy parkowaniu. Chodzi o to, kto zostanie głównym pośrednikiem między kierowcą a światem, przez który się przemieszcza.
I to akurat warto obserwować bardzo uważnie.
