OpenAI szykuje największą od momentu premiery przebudowę ChatGPT. Chatbot ma zamienić się w kompleksowy superapp z agentami AI, narzędziami do kodowania i zintegrowanymi usługami partnerów. Za tym wszystkim stoi jeden cel: udana debiutancka oferta publiczna warta nawet bilion dolarów.
Kluczowe fakty:
- OpenAI planuje fundamentalny rebranding ChatGPT, przekształcając go z chatbota w kompleksowy superapp z agentami AI, narzędziami do kodowania oraz zintegrowanymi usługami partnerów, takimi jak Canva i Booking.com.
- Platforma do kodowania Codex zdobyła do marca 2026 roku ponad 2 miliony aktywnych użytkowników tygodniowo i jest jednym z najszybciej rosnących produktów OpenAI.
- W maju 2026 roku OpenAI połączyła zespoły ChatGPT, Codex i developer API w jeden wspólny dział pod kierownictwem Grega Brockmana, co jest częścią szerszej strategii konsolidacji produktów firmy.
Ponad trzy lata minęły od czasu, gdy ChatGPT trafił w ręce pierwszych użytkowników i w ciągu kilku dni wywrócił do góry nogami wyobrażenia o tym, czym może być sztuczna inteligencja. Teraz OpenAI chce zrobić to jeszcze raz, ale tym razem gra toczy się o coś zupełnie innego. Już nie o rozgłos. O pieniądze.
Według informacji podanych przez Financial Times, firma przygotowuje fundamentalny rebranding swojego flagowego produktu. ChatGPT ma przestać być po prostu chatbotem, a stać się centralnym hubem cyfrowego życia użytkownika, czyli w uproszczeniu odpowiednikiem tego, czym WeChat jest dla Chin, tyle że napędzanym generatywną sztuczną inteligencją.
Koniec czatu, jaki znamy?
Jedną z najgłośniej cytowanych fraz z raportu FT jest ta: „Chat is dead” / „Czat umarł”. Brzmi jak prowokacja. I trochę nią jest. Bo OpenAI, przynajmniej na poziomie strategii, odchodzi od modelu, w którym użytkownik wpisuje zapytanie i dostaje odpowiedź. Zamiast tego priorytetem mają być agenty, czyli programy AI zdolne do samodzielnego wykonywania wieloetapowych zadań bez konieczności ręcznego wprowadzania kolejnych poleceń.
W nowym interfejsie użytkownik ma być kierowany w stronę narzędzi do kodowania, generowania obrazów i aplikacji partnerskich, takich jak Canva czy Booking.com. Ważniejszy niż kiedykolwiek staje się Codex, platforma do kodowania AI, która do marca 2026 zdobyła już ponad 2 miliony aktywnych użytkowników tygodniowo i jest dziś jednym z najszybciej rosnących produktów firmy. W maju 2026 OpenAI połączyła zespoły ChatGPT, Codex i developer API w jeden wspólny dział pod kierownictwem Grega Brockmana, co jest wyraźnym sygnałem, że konsolidacja nie jest tylko marketingowym sloganem.
Docelowo OpenAI chce pójść nawet dalej: zrezygnować z interfejsu poleceń całkowicie i pozwolić modelom na samodzielne rozumienie intencji użytkownika tylko na podstawie tego, co robi on w aplikacji lub na stronie. Brzmi imponująco. Pytanie, czy nie trochę za wcześnie, żeby to ogłaszać.
Klient biznesowy ważniejszy niż miliony darmowych użytkowników
Całą tę rewolucję interfejsu trudno zrozumieć bez kontekstu finansowego. OpenAI ma dziś ponad 900 milionów aktywnych użytkowników tygodniowo i ponad 50 milionów płatnych subskrybentów indywidualnych. To imponujące liczby, ale firma wyraźnie patrzy gdzie indziej.
Klienci biznesowi odpowiadają za około 40% przychodów OpenAI. I to właśnie na nich skoncentrowana jest ta transformacja. Do końca 2026 firma chce, żeby enterprise stanowił już połowę wpływów. Logika jest prosta: korporacyjne kontrakty są droższe, bardziej przewidywalne i trudniejsze do zerwania niż miesięczna subskrypcja za 20 dolarów.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl:
Rozumiem tę strategię. Naprawdę. Konsolidacja produktów, postawienie na agenty, skupienie się na enterprise przed IPO to są racjonalne decyzje biznesowe. Ale mam jedno zasadnicze pytanie: czy użytkownicy, którzy pokochali ChatGPT właśnie za prostotę, chcą superapp? Bo historia technologii pokazuje, że superaplikacje sprawdzają się tam, gdzie ekosystem cyfrowy jest mocno scentralizowany, jak w Chinach. Na Zachodzie ludzie są przyzwyczajeni do wyboru narzędzi i rzadko kiedy chcą, żeby jedno robiło za nich wszystko. OpenAI zakłada, że jakość modeli wystarczy, żeby przyciągnąć ludzi do jednego ekosystemu. Może mieć rację. Albo nie. I to jest pytanie, które ja bym zadał Sam Altmanowi, gdybym miał go przed sobą.
IPO warte bilion dolarów
Tego wszystkiego nie można oddzielić od planów giełdowych. W maju 2026 OpenAI złożyła poufne dokumenty IPO. Do obsługi oferty zatrudniono Goldman Sachs i Morgan Stanley. Wycena, o której mówi się w kuluarach, to ponad bilion dolarów, co uczyniłoby ten debiut jednym z największych w historii amerykańskiej giełdy.
Sam Altman publicznie powtarza, że firma nie jest skupiona na terminie i pójdzie na giełdę wtedy, kiedy będzie to miało sens. Ale:
- poufna dokumentacja jest już złożona,
- banki inwestycyjne są wybrane,
- CFO Sarah Friar mówi współpracownikom o 2027,
- analitycy obstawiają koniec 2026.
Czytając to, trudno nie odnieść wrażenia, że „gdy przyjdzie właściwy czas” jest coraz bliżej niż ktokolwiek oficjalnie przyznaje.
Anthropic patrzy i pewnie się cieszy
Interesujące jest to, że jednym z motorów tej przebudowy jest, według doniesień FT, chęć ostrzejszej rywalizacji z Anthropic. To pewien paradoks, bo jeszcze rok temu OpenAI traktowało Anthropic trochę jak młodszego brata. Teraz Claude Code i produkty enterprise Anthropic najwyraźniej spędzają sen z powiek zarządowi przy Misji Street.
Fuzja zespołów ChatGPT i Codex pod Brockmanem była też po części odpowiedzią na tę presję. Fidji Simo, szefowa wdrożenia AGI, przebywa na zwolnieniu lekarskim od wiosny 2026, co w połączeniu z restrukturyzacją tworzy obraz organizacji, która jednocześnie się reorganizuje i przyspiesza. To rzadka kombinacja i nie zawsze kończy się dobrze.
Pierwsza fala zmian ma trafić do użytkowników w ciągu najbliższych tygodni, początkowo jako aktualizacje aplikacji webowej i mobilnej. Czy superapp stanie się rzeczywistością, czy pozostanie ambicją na slajdach dla inwestorów, przekonamy się szybciej, niż myślimy.
