Greg Abel, prezes Berkshire Hathaway, powiedział 2 września w rozmowie z CNBC, że konglomerat objął akcje Alphabet za 10 miliardów dolarów z rabatem 6,5 procent, który zaproponował osobiście, i że traktuje Google jako poważnego uczestnika wyścigu w sztucznej inteligencji. Kilka dni później Tobias Carlisle i Tim Travis w podcaście Value Options Letter przekonywali, że rekordowe nakłady na infrastrukturę AI zbiły wyceny Alphabet, Microsoftu, Mety i Amazona do poziomów, przy których po te spółki sięgają dziś inwestorzy wartościowi.
- Berkshire Hathaway objęła akcje Alphabet w prywatnym plasowaniu za 10 miliardów dolarów z rabatem 6,5 procent poniżej ceny rynkowej, a w kolejnych miesiącach dokupiła kolejne akcje za 17 miliardów dolarów, co uczyniło Google trzecią co do wielkości pozycją w portfelu konglomeratu o wartości około 36,6 miliarda dolarów.
- Alphabet zapowiedział nakłady inwestycyjne na 2026 rok w przedziale 180–190 miliardów dolarów, czyli około sześciokrotność wydatków z 2022 roku, a Melius Research szacuje, że wolne przepływy pieniężne Google będą ujemne przez najbliższe kilka lat.
- Akcje Mety straciły w 2026 roku 26 procent wartości, a w drugim kwartale spółka wypracowała zysk na akcję wynoszący 6,18 dolara wobec konsensusu 7,14 dolara; Tim Travis z Value Options Letter ocenił, że Meta jest najtańszą wskaźnikowo spółką wśród największych firm technologicznych.
Zapis rozmowy Carlisle’a i Travisa jest dostępny na YouTube:
Berkshire zapłaciła 351,81 i 348,20 dolara za akcję, czyli 6,5 procent poniżej rynku
Berkshire Hathaway weszła do akcjonariatu Alphabet nie przez giełdę, tylko przez nową emisję. Z dokumentów złożonych przez Alphabet w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) wynika, że konglomerat objął w prywatnym plasowaniu akcje za 10 miliardów dolarów: 5 miliardów w akcjach klasy A po 351,81 dolara i 5 miliardów w akcjach klasy C po 348,20 dolara.
Abel opisał w CNBC, jak powstały warunki tej transakcji. Google nie narzucił wielkości zaangażowania, tylko zasugerował rozważenie 10 miliardów dolarów, a wysokość rabatu i skalę inwestycji Abel ustalił w rozmowie z Warrenem Buffettem. „Zobaczyliśmy w Google znaczącego gracza” / „we saw Google as a significant player”, powiedział Abel, uzasadniając decyzję tym, że Berkshire widzi z bliska, jak jej własne spółki portfelowe korzystają z AI.
Skala późniejszych zakupów była większa niż samo plasowanie. W drugim kwartale 2026 roku Berkshire dokupiła akcje Alphabet za 17 miliardów dolarów, co uczyniło z Google trzecią co do wielkości pozycję w jej portfelu akcyjnym. Według ostatniego raportu konglomerat trzymał około 106 milionów akcji klasy A i C o wartości mniej więcej 36,6 miliarda dolarów.
Prywatne plasowanie było częścią większej operacji. Alphabet podniósł wtedy emisję do 84,75 miliarda dolarów z wcześniej ogłoszonych 80 miliardów, a wcześniejszy rekord ofert akcji należał do brazylijskiego Petrobrasu, który w 2010 roku pozyskał 70 miliardów dolarów. Pisałem o tej emisji w czerwcu, gdy rynek dopiero zaczynał ją wyceniać: Alphabet idzie po 80 miliardów dolarów.
Ujemne przepływy pieniężne zmieniają sposób, w jaki rynek wycenia spółki AI
Tim Travis w podcaście zwrócił uwagę na odwrócenie logiki, do której rynek przywykł przez ostatnią dekadę. Firmy, które jeszcze niedawno skupowały własne akcje na masową skalę, dziś w niektórych przypadkach muszą je emitować, żeby sfinansować nakłady inwestycyjne. Jego zdaniem to oznacza, że tych spółek nie da się już wyceniać tym samym wskaźnikiem ceny do wolnych przepływów pieniężnych co historycznie.
Liczby to potwierdzają. Alphabet zapowiedział na 2026 rok nakłady inwestycyjne w przedziale 180-190 miliardów dolarów, czyli około sześciokrotność wydatków z 2022 roku i dwukrotność ubiegłorocznych. Melius Research szacuje, że wolne przepływy pieniężne Google będą ujemne przez najbliższe kilka lat, w miarę jak rosną wydatki na AI. Analitycy HSBC ocenili z kolei, że kolejne emisje kapitału wśród największych operatorów chmury są prawdopodobne, bo wszyscy próbują nadążyć za popytem.
Rozmowa dotyczyła też innych ruchów Berkshire w tym roku, bo AI nie jest jedynym kierunkiem, w który konglomerat skierował gotówkę:
- przejęcie dewelopera mieszkaniowego Taylor Morrison za 72,50 dolara na akcję, czyli około 6,8 miliarda dolarów, zamknięte 24 lipca 2026 roku,
- zwiększenie o blisko 30 procent pakietu akcji Lennar w drugim kwartale,
- nowa, niewielka pozycja w D.R. Horton, warta 580 tysięcy dolarów,
- mocne dokupienie akcji Delta Air Lines i Macy’s przy jednoczesnym cięciu udziałów w Krogerze, Nucorze i DaVicie.
Nie kupuję tezy, że wejście Berkshire do Alphabet zamyka dyskusję o tym, czy wydatki na AI się zwrócą. Kupuję natomiast to, co ta transakcja mówi o strukturze rynku. Gdy firma generująca dziesiątki miliardów dolarów gotówki operacyjnie sięga po nową emisję akcji, a inny gigant finansuje serwerownie długiem, przestajemy mówić o inwestycjach z bieżących zysków, a zaczynamy o klasycznym cyklu kapitałowym. Takie cykle kończą się różnie i nikt dziś nie wie, czy dzisiejsze 190 miliardów dolarów rocznie okaże się fundamentem następnej dekady, czy nadmiarem mocy, który ktoś będzie musiał odpisać.
Interesuje mnie przy tym coś jeszcze. Abel uzasadnił zakup obserwacją tego, jak spółki należące do Berkshire, czyli ubezpieczyciele, kolej, energetyka, producenci materiałów budowlanych, faktycznie używają AI. To zupełnie inna metoda oceny niż czytanie prezentacji z konferencji wynikowych. I dla polskich firm jest w niej pewna lekcja: najwięcej o wartości tej technologii mówi nie benchmark modelu, tylko rachunek kosztów we własnym procesie.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Meta straciła w 2026 roku ponad jedną czwartą wartości i jest dziś najtańszym z gigantów
Travis wskazał Metę jako spółkę o najniższej wycenie wskaźnikowej wśród największych firm technologicznych. „Meta w ujęciu wskaźnikowym jest naprawdę, naprawdę tania” / „Meta on a multiple basis is really, really cheap”, stwierdził, dodając, że firma najskuteczniej ze wszystkich przełożyła sztuczną inteligencję na wyniki reklamowe.
Przecena ma konkretne przyczyny. Akcje Mety traciły w 2026 roku 26 procent, co czyniło ją jedną z najsłabszych dużych spółek technologicznych, a złożyły się na to zarówno obawy o skalę wydatków na AI i termin zwrotu z nich, jak i seria procesów sądowych. W drugim kwartale 2026 roku Meta pokazała 60,8 miliarda dolarów przychodu i zysk na akcję 6,18 dolara wobec konsensusu 7,14 dolara. Na początku września firma zawarła ugodę w sprawie bezpieczeństwa dzieci, a analitycy cytowani przez CNBC ocenili, że porozumienie o wartości 18 miliardów dolarów może otworzyć drogę nowym produktom AI.
Trzeba tu oddzielić fakty od opinii. Wyniki finansowe, kursy i warunki emisji są zweryfikowane. Ocena, że któraś z tych spółek jest tania, pozostaje opinią dwóch zarządzających, którzy sami zaznaczają, że Value Options Letter jest publikacją analityczną, a nie indywidualnym doradztwem inwestycyjnym.
Nakłady gigantów na AI docierają do Polski przez centra danych pod Warszawą
Polski czytelnik odczuwa skutki tego cyklu inwestycyjnego głównie przez infrastrukturę, a nie przez portfel. Microsoft uruchomił w 2023 roku pod Warszawą pierwszy w Europie Środkowo-Wschodniej region przetwarzania danych w chmurze, złożony z trzech kompleksów oddalonych od siebie o około 25 kilometrów, a w lutym 2025 roku zapowiedział kolejne 700 milionów dolarów, czyli 2,8 miliarda złotych, na centra danych, chmurę i AI.
Skala globalna pokazuje, jak niewielki jest to wycinek. TrendForce podniósł prognozę łącznych nakładów dziewięciu największych operatorów chmury, w tym Google, AWS, Meta, Microsoftu, Oracle, ByteDance, Tencentu, Alibaby i Baidu, do około 830 miliardów dolarów w 2026 roku, co oznaczałoby wzrost o 79 procent rok do roku. Sam Microsoft miał w tym ujęciu zwiększyć nakłady o mniej więcej 130 procent, do 190 miliardów dolarów.
Dla polskich dostawców energii, firm budowlanych i operatorów sieci to popyt, który dopiero się materializuje. Dla polskich firm korzystających z chmury oznacza natomiast prostą zależność: koszt mocy obliczeniowej, którą kupują w Warszawie czy Frankfurcie, jest pochodną tego samego rachunku kapitałowego, o którym rozmawiali Carlisle i Travis.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiału źródłowego, którym był zapis odcinka podcastu Value Options Letter opublikowany przez The Acquirer’s Multiple, a także wywiad Grega Abla dla CNBC z 2 września 2026 roku i komunikat Alphabet o wycenie emisji akcji złożony w SEC 2 czerwca 2026 roku. Dane o wynikach i transakcjach Berkshire Hathaway pochodzą z raportu 10-Q spółki za okres zakończony 30 czerwca 2026 roku oraz z relacji Fortune i CNBC, dane o nakładach operatorów chmury z prognozy TrendForce cytowanej przez CRN Polska, a informacje o inwestycjach Microsoftu w Polsce z komunikatu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Cytaty Grega Abla, prezesa Berkshire Hathaway, oraz Tima Travisa, współprowadzącego podcast Value Options Letter, zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o zaangażowaniu Berkshire Hathaway w spółki technologiczne i o finansowaniu nakładów na infrastrukturę AI.
