WWDC 2026 przeszło do historii z co najmniej dwóch powodów. Tim Cook po raz ostatni stanął za katedrą jako dyrektor generalny Apple. I po raz kolejny firma obiecała, że tym razem Siri naprawdę zadziała.
Kluczowe fakty:
- Na WWDC 2026, 9 czerwca, Apple zaprezentowało całkowicie przebudowanego asystenta głosowego pod nazwą Siri AI – jest to największa aktualizacja tego narzędzia od jego premiery w 2011 roku.
- Nowy Siri AI oparty jest na modelu Google Gemini z 1,2 biliona parametrów i wykorzystuje trójpoziomowy routing zapytań – między urządzeniem, chmurą Apple oraz serwerami GPU Nvidia B200 w Google Cloud.
- Kilka tygodni przed konferencją Apple zgodziło się na ugodę w wysokości 250 milionów dolarów z użytkownikami iPhone'ów, którzy zarzucili firmie reklamowanie funkcji Siri na iPhone 16, które nigdy nie zostały dostarczone.
9 czerwca 2026 roku Apple oficjalnie zaprezentowało na konferencji WWDC całkowicie przebudowanego asystenta, który od teraz będzie nazywał się Siri AI. To największa aktualizacja tego narzędzia od jego premiery w 2011 roku. Pytanie tylko, czy tym razem Apple dotrzyma słowa.
Dwa lata opóźnień i jedna ugoda sądowa
Przypomnijmy, bo kontekst tu jest ważny. Keynote na WWDC 2026 odbył się kilka tygodni po tym, jak Apple zgodziło się na ugodę w wysokości 250 milionów dolarów z użytkownikami iPhone’ów, którzy zarzucili firmie reklamowanie funkcji Siri na iPhone 16, które nigdy nie zostały dostarczone. Ugoda uzyskała wstępną akceptację sądu 5 maja, a pełne przesłuchanie zatwierdzające zaplanowano na 17 czerwca. Apple zaprzeczyło wszelkim uchybieniom, stwierdzając, że rozwiązało sprawę, żeby „skupić się na robieniu tego, co robimy najlepiej”.
Trudno to zignorować. Firma, która przez dwa lata obiecywała inteligentniejszego Siri, skończyła płacąc ćwierć miliarda dolarów za niespełnione obietnice. To nie jest drobny błąd komunikacyjny. To sygnał, że coś w tej firmie było poważnie rozregulowane.
Siri AI: Google w środku, jabłko na zewnątrz
Centralne ogłoszenie WWDC 2026 to przebudowany Siri oparty na modelu Google Gemini z 1,2 biliona parametrów. System wykorzystuje trójpoziomowy routing: proste zadania są wykonywane na urządzeniu przy użyciu własnych modeli Apple, bardziej złożone zapytania trafiają do infrastruktury Private Cloud Compute Apple, a najtrudniejsze są kierowane do serwerów GPU Nvidia B200 w Google Cloud.
Federighi powiedział, że firmy „podjęły głęboką współpracę z Google”, wykorzystując technologię stojącą za rodziną modeli AI Gemini Google. Firmy wspólnie stworzyły nowej generacji Foundation Models, które zasilają funkcje Apple Intelligence na urządzeniach firmy.
Warto się zatrzymać przy tym na chwilę. Apple przez lata budowało narrację pełnej suwerenności ekosystemu. „Privacy is a human right.” A teraz najważniejsza funkcja flagowego produktu firmy działa na modelach konkurenta, na jego chmurze, na jego procesorach graficznych. To nie jest mały kompromis. To strategiczne uzależnienie.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl:
Patrząc na to, co Apple pokazało na WWDC 2026, czuję mieszane uczucia. Z jednej strony cieszę się, że Siri w końcu dostaje sensowną aktualizację. Naprawdę, to była najdłuższa technologiczna zaległość w Dolinie Krzemowej. Z drugiej strony, uzależnienie się od Google i Gemini to ryzyko, którego Apple przez lata próbowało unikać. Pamiętamy, jak Google Map vs Apple Maps skończyło się dla użytkowników iOS. Czy historia się powtórzy? Nie wiem. Ale pytanie jest zasadne: czy Apple naprawdę ma plan, żeby w ciągu 2-3 lat odzyskać suwerenność w AI, czy Gemini stanie się stałym elementem ekosystemu? A jeśli tak, to co tak naprawdę oznacza słynne „privacy is a human right” w modelu, gdzie Twoje dane przepływają przez serwery Google?
Co tak naprawdę potrafi nowy Siri
Nowy Siri AI jest zaprojektowany tak, by wyjść poza tradycyjne komendy głosowe i stać się bardziej konwersacyjnym asystentem zdolnym do rozumienia osobistego kontekstu, odpowiadania na pytania z bieżącymi informacjami z sieci oraz podejmowania działań w aplikacjach i na urządzeniach.
Konkretnie oznacza to:
- Świadomość ekranu: użytkownicy laptopów będą mogli pytać Siri o obrazy i tekst widoczne na ekranie
- Personalizacja głosu: Siri AI będzie mieć bardziej spersonalizowane doświadczenie głosowe, które według Apple będzie brzmieć bardziej naturalnie niż tradycyjne syntetyczne głosy Siri; użytkownicy będą mogli dostosować tempo i ekspresywność rozmowy
- Kontekst między aplikacjami: nowe funkcje Apple Intelligence obejmują zarządzanie kartami w Safari, aktualizację haseł jednym dotknięciem i świadomość kontekstu między aplikacjami
- Prywatność: Craig Federighi powiedział podczas prezentacji, że „prywatność w AI jest nie do negocjacji” („privacy in AI is non-negotiable”) i że „dane są używane tylko do wykonania Twojego żądania”
Siri AI będzie dostępne początkowo jako wersja beta. Tak. Beta. Po dwóch latach opóźnień.
iOS 27 i zasięg aktualizacji
Apple ogłosiło, że aktualizacja będzie „dostępna dla większej liczby użytkowników niż jakiekolwiek wydanie iOS w historii” i że wszystkie urządzenia od iPhone’a 11 wzwyż będą uprawnione do najnowszej aktualizacji oprogramowania, która przynosi też szereg ulepszeń wydajności: nowe zdjęcia będą się pojawiać o 70% szybciej, transfery AirDrop będą 80% szybsze.
Apple zapowiedziało iOS 27, iPadOS 27, macOS Golden Gate 27, wraz z aktualizacjami dla Apple Watch, Vision Pro i Apple TV. Nie było żadnych ogłoszeń sprzętowych. Żadnego nowego Maca, iPhone’a, iPada. Czyste, twarde skupienie na software.
Pożegnanie Cooka i pytanie o Ternusa
WWDC 2026 to ostatni keynote Tima Cooka przed oddaniem sterów Johnowi Ternusowi 1 września. Cook zakończył prezentację słowami pełnymi nostalgii:
„Over the years, you have helped people connect, create, learn, and experience the world in extraordinary new ways. I truly believe the best is still ahead at Apple.” / „Przez lata pomagaliście ludziom łączyć się, tworzyć, uczyć się i doświadczać świata w niezwykły sposób. Naprawdę wierzę, że przed Apple nadal jest to, co najlepsze.”
John Ternus, który zastąpi Cooka jako CEO we wrześniu, nie był wyróżniony podczas keynote. Nieobecność przyszłego szefa na najważniejszej prezentacji roku to ciekawy wybór. Przypadkowy? Wątpię.
Ternus już niedługo po przejęciu sterów może stać się odpowiedzialny za premierę składanego iPhone’a, który ma trafić na rynek już jesienią 2026 roku. Byłby to największy krok w kategorii sprzętowej od oryginalnego iPhone’a.
Strategia, która nigdzie nie biegnie
Analitycy nie są łagodni. Michael Gartenberg, który pracował dla Apple w latach 2013-2016, podsumował sytuację firmy celnie: „Apple is skating to where the puck was three years ago” / „Apple jeździ na łyżwach tam, gdzie krążek był trzy lata temu.”
Craig Federighi podczas keynote powiedział: „Some appear to be racing forward, seemingly pursuing AI for the sake of AI, without clear regard to the people, all of us, that it’s ultimately meant to serve” / „Niektórzy wydają się pędzić naprzód, najwyraźniej rozwijając AI dla samego AI, bez wyraźnego szacunku dla ludzi, dla nas wszystkich, którym ostatecznie ma służyć.”
To mądrze brzmiące zdanie. Ale można też odczytać je inaczej: jako racjonalizację własnych opóźnień.
Podczas WWDC 2026 Apple zaprezentowało Siri AI, nowe funkcje Apple Intelligence, rozbudowane kontrole rodzicielskie i wizualne zmiany w Liquid Glass na wszystkich platformach. Solidny pakiet. Ale czy wystarczający, żeby nadrobić dwa lata dystansu do konkurencji? To pokaże rynek. A rynek w tej branży jest wyjątkowo niecierpliwy.
