Alibaba pokazała 20 sierpnia wyniki za kwartał zakończony 30 czerwca 2026 roku i po raz pierwszy zaraportowała je w całkiem nowej strukturze: cztery segmenty zamiast dotychczasowej mozaiki spółek, z jedną wielką Alibaba E-commerce Group na czele. Przychody wzrosły o 9 procent, do 268,95 mld juanów (39,6 mld dolarów), ale zysk netto runął o 75 procent, do 10,44 mld juanów.
Kluczowe fakty:
- Alibaba odnotowała 9-procentowy wzrost przychodów do 268,95 mld juanów za kwartał zakończony 30 czerwca 2026 roku, jednak zysk netto spadł o 75 procent, do 10,44 mld juanów.
- Firma połączyła kilka dotychczas osobnych spółek handlowych w jeden podmiot – Alibaba E-commerce Group – dzieląc działalność na cztery segmenty sprawozdawcze.
- Segment szybkiego handlu w Chinach (Taobao Instant Commerce, Freshippo, dostawy na żądanie) urósł o 45 procent do 53,3 mld juanów, podczas gdy tradycyjny handel w Chinach skurczył się o 8 procent.
To kwartał, w którym chiński gigant przestał udawać, że sztuczna inteligencja jest dodatkiem do handlu. Stała się jego architekturą. I kosztuje tyle, że widać to w każdej linii rachunku wyników.
Jedna grupa zamiast trzech osobnych biznesów
Alibaba połączyła Alibaba China E-commerce Group, Alibaba International Digital Commerce Group oraz sieć supermarketów Freshippo (a także część biznesów handlowych z logistycznego Cainiao) w jeden podmiot. Chodzi o wyciśnięcie synergii z platform, które przez lata działały obok siebie: Taobao, Tmall, AliExpress, Tmall Global, 1688, plus rosnące jak na drożdżach dostawy błyskawiczne.
Nowa sprawozdawczość dzieli handel na cztery kawałki i dopiero wtedy widać, gdzie firma naprawdę zarabia, a gdzie traci:
- Handel w Chinach: 110,9 mld juanów, spadek o 8 procent rok do roku. Przychody z zarządzania klientami (czyli reklama i prowizje) w dół o 7 procent
- Szybki handel w Chinach (Taobao Instant Commerce, Freshippo, dostawy na żądanie): 53,3 mld juanów, wzrost o 45 procent
- Handel międzynarodowy: 27,76 mld juanów, spadek o 1 procent, ale AliExpress pierwszy raz wypracował zysk operacyjny
- Hurt globalny: 13,9 mld juanów, wzrost o 7 procent
- Cała grupa handlowa: 205,86 mld juanów przychodu (plus 4 procent) i skorygowana EBITA na poziomie 39,75 mld juanów, praktycznie płaska rok do roku
Innymi słowy: klasyczny handel, ten na którym Alibaba zbudowała imperium, się kurczy. Rośnie to, co dowozi paczkę w kwadrans, i to, co liczy się na kartach graficznych.
Qwen Shopping Assistant, czyli koniec z wpisywaniem haseł w wyszukiwarkę
W maju Alibaba podpięła aplikację Qwen do pełnego katalogu Taobao i Tmall, liczącego ponad 4 miliardy produktów, i uruchomiła osobnego asystenta zakupowego wewnątrz samej aplikacji Taobao. Zamiast wpisywać frazy w wyszukiwarkę, użytkownik prowadzi rozmowę: opisuje problem, dostaje porównanie ofert, składa zamówienie i zarządza dostawą w tym samym oknie czatu.
Asystent został wytrenowany na katalogu produktów i miliardach recenzji klientów. Ma wirtualną przymierzalnię opartą na modelu multimodalnym, śledzenie ceny przez 30 dni z automatycznym złożeniem zamówienia po osiągnięciu progu oraz obsługę kuponów jednym dotknięciem. Po stronie sprzedawców firma dołożyła do panelu zarządzania sklepem agentów, którzy sami wystawiają produkty, prowadzą kampanie reklamowe i obsługują zgłoszenia klientów.
Skala jest niebanalna. Alibaba podaje, że od premiery aplikacji Qwen 250 milionów użytkowników miało za jej pośrednictwem pierwszy kontakt z zakupami prowadzonymi przez agenta AI. Liczba członków programu 88VIP, najbardziej dochodowej grupy klientów, urosła do około 64 milionów.
Rachunek za tę zabawę: prawie 68 mld juanów w jeden kwartał
Nakłady inwestycyjne w kwartale wyniosły 67,68 mld juanów (blisko 10 mld dolarów), o 75 procent więcej niż rok wcześniej. Wolne przepływy pieniężne były ujemne na 44,67 mld juanów, wobec 18,82 mld juanów odpływu rok temu. Firma tłumaczy to wprost: infrastruktura chmurowa, więcej mocy obliczeniowej pod agentów AI i wyższe ceny podzespołów.
Segment AI Labs and Applications, gdzie mieszkają laboratoria modeli, konsumencka aplikacja Qwen i agent korporacyjny QwenWork, zamknął kwartał stratą EBITA na poziomie 13,86 mld juanów wobec 3,22 mld straty rok wcześniej. Powód podany przez samą Alibabę jest brutalnie prosty: koszt wnioskowania w aplikacji Qwen. Każda rozmowa z asystentem zakupowym to spalona moc obliczeniowa, za którą ktoś płaci. Na razie płaci Alibaba.
Po drugiej stronie bilansu chmura wreszcie odpłaca. Segment AI Cloud and Compute Services zarobił 48,44 mld juanów przychodu, o 45 procent więcej rok do roku, a jego skorygowana EBITA skoczyła o 133 procent, do 5,63 mld juanów. Przychody z produktów związanych z AI sięgnęły 12,38 mld juanów i rosły trzycyfrowo dwunasty kwartał z rzędu. Według raportu Omdia „AI Cloud Market: China 2025″ Alibaba Cloud jest liderem chińskiego rynku chmury AI z udziałem 38,1 procent.
Eddie Wu, prezes Alibaba Group, ujął to tak: „napędzany przez poprawiającą się komercjalizację naszych pełnostosowych możliwości AI” / „driven by the improving commercialization of our full-stack AI capabilities”. Dyrektor finansowy Toby Xu dodał, że marża EBITA w chmurze doszła do 12 procent, a jednostkowa ekonomia szybkich dostaw się poprawiła przy utrzymanym udziale w rynku.
Patrzę na te wyniki i widzę firmę, która świadomie zamienia dzisiejszy zysk na jutrzejszą pozycję. Spadek zysku netto o trzy czwarte brzmi jak katastrofa, dopóki nie sprawdzi się, skąd się bierze: z odpisu wartości firmy, z rezerwy na europejską karę i przede wszystkim z ośmiu miliardów juanów wypalanych kwartalnie na inferencję w aplikacji, za którą użytkownicy nie płacą ani grosza. To zakład, nie wypadek przy pracy.
Pytanie, które sobie stawiam, brzmi inaczej: czy asystent zakupowy naprawdę zwiększa sprzedaż, czy tylko przenosi ten sam koszyk z wyszukiwarki do czatu? Alibaba pokazuje 250 milionów osób, które spróbowały zakupów z agentem. Nie pokazuje, ile z nich wróciło. Dopóki firma nie ujawni konwersji i częstotliwości zamówień w kanale agentowym, każdy z nas będzie oceniał tę transformację na wiarę.
Jest jeszcze druga strona. Jeśli rozmowa z modelem zastąpi wpisywanie haseł, znika miejsce, w którym Alibaba zarabia najwięcej: płatna widoczność w wynikach wyszukiwania. Przychody z zarządzania klientami spadły o 7 procent i podejrzewam, że to nie tylko słabszy popyt. Agent, który sam wybiera najlepszą ofertę, jest wrogiem modelu reklamowego. Alibaba buduje właśnie narzędzie, które może podkopać jej własne źródło marży, i najwyraźniej uznała, że lepiej zrobić to samemu, niż czekać, aż zrobi to ktoś inny.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
AliExpress: pierwszy zysk operacyjny i rekordowa kara z Brukseli
Handel międzynarodowy Alibaby zaliczył w tym kwartale dwa wydarzenia ciągnące w przeciwne strony. AliExpress po raz pierwszy wypracował zysk operacyjny, dzięki optymalizacji logistyki i cięciu kosztów, a udział lokalnych dostawców w sprzedaży platformy wyraźnie wzrósł. Równocześnie w rachunku wyników pojawiła się rezerwa na karę 550 mln euro nałożoną przez Komisję Europejską w ramach aktu o usługach cyfrowych.
To najwyższa dotąd sankcja wymierzona na podstawie DSA, wyższa niż 200 mln euro dla Temu i 120 mln euro dla serwisu X. Bruksela zarzuciła platformie, że nie oceniła należycie ryzyka sprzedaży podróbek, niebezpiecznych zabawek i kosmetyków niespełniających norm, a jej systemy rekomendacji mogły takie oferty promować zamiast je wygaszać. AliExpress ma czas do 20 października 2026 roku na przedstawienie planu naprawczego. Kara podbiła koszty ogólne i administracyjne z 3,0 do 4,7 procent przychodu.
Do tego doszedł odpis wartości firmy na 4,46 mld juanów, dotyczący biznesów z segmentu „pozostałe”. Razem te dwie pozycje wyjaśniają dużą część 57-procentowego spadku zysku operacyjnego.
Nad Wisłą chińskie platformy właśnie straciły miliony użytkowników
Polska jest jednym z pierwszych rynków w Europie, gdzie skutki nowych zasad celnych widać w twardych danych. Od 1 lipca 2026 roku obowiązuje unijna opłata 3 euro za każdą pozycję taryfową w przesyłce spoza Wspólnoty o wartości do 150 euro. Efekt był natychmiastowy.
Z badania Mediapanel, prowadzonego przez Gemius i Polskie Badania Internetu, wynika że liczba polskich użytkowników AliExpress spadła z 9,975 mln w czerwcu do 8,43 mln w lipcu, czyli o ponad 15 procent. Temu straciło jeszcze więcej, ponad 20 procent, i wypadło z podium na trzecie miejsce. Liderem pozostało Allegro z 18,34 mln użytkowników. Dla porównania, w styczniu tego roku AliExpress miał w Polsce 10,16 mln użytkowników i 34 procent zasięgu wśród internautów robiących zakupy online.
Opłata ma charakter przejściowy i obowiązuje do 1 lipca 2028 roku, kiedy zastąpi ją docelowy system celny różnicujący stawki według rodzaju towaru. Chińskie platformy mają więc niecałe dwa lata na przebudowę logistyki, a kierunek jest oczywisty: przenoszenie zapasów do magazynów na terenie Unii, żeby przesyłka do polskiego klienta startowała spod Wrocławia, a nie z Shenzhen.
Dla polskich sprzedawców z Allegro to okno, jakiego nie było od lat. Cena chińskiej paczki właśnie przestała być nie do pobicia, przynajmniej w koszyku o małej wartości. Pytanie brzmi, czy ktoś z tego okna skorzysta, zanim Alibaba i Temu domkną kwestię magazynów w Europie. Bo agent zakupowy w rodzaju Qwen Shopping Assistant, o ile trafi kiedyś na AliExpress w wersji europejskiej, będzie umiał policzyć całkowity koszt dostawy szybciej niż jakikolwiek klient.
Co dalej
Alibaba zatrudnia obecnie 132 165 osób i siedzi na gotówce oraz płynnych inwestycjach wartych 474,5 mld juanów (blisko 70 mld dolarów). To poduszka, która pozwala palić kilkadziesiąt miliardów juanów kwartalnie i nadal spać spokojnie. Ale też zegar. Według relacji z telekonferencji wynikowej Jiang Fan, szef grupy handlowej, spodziewa się rentowności szybkich dostaw dopiero w roku finansowym 2029.
Trzy lata to w tej branży wieczność. Zwłaszcza gdy Meituan, JD.com i PDD grają w tę samą grę tymi samymi pieniędzmi.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym oficjalnego komunikatu wynikowego Alibaba Group z dnia 20.08.2026 za kwartał zakończony 30 czerwca 2026 roku oraz materiału Alizila o premierze Qwen Shopping Assistant. Wykorzystano również dane RetailDetail, Omdia, raport z telekonferencji wynikowej cytowany przez BigGo Finance oraz komunikat Komisji Europejskiej dotyczący kary nałożonej na AliExpress w ramach DSA. Kontekst polski opiera się na danych badania Mediapanel (Gemius i Polskie Badania Internetu) przytoczonych przez Bankier.pl za PAP i „Pulsem Biznesu”. Możliwości samych modeli Qwen omawialiśmy szerzej w osobnym materiale. Cytat Eddiego Wu, prezesa Alibaba Group, został zweryfikowany z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji na temat agentowego handlu Alibaby i jego wpływu na europejski rynek e-commerce.
