Chiński eksport w kwietniu 2026 roku wzrósł o 14,1% w ujęciu rocznym, niemal dwukrotnie przekraczając mediany prognoz ekonomistów, którzy oczekiwali wyniku na poziomie 8,4%. Dane opublikowane przez Generalną Administrację Celną nie pozostawiają wątpliwości – globalny boom inwestycyjny w sztuczną inteligencję staje się realnym motorem napędowym chińskiego handlu zagranicznego.
Kluczowe fakty:
- Chiński eksport w kwietniu 2026 roku wzrósł o 14,1% w ujęciu rocznym, niemal dwukrotnie przekraczając prognozy ekonomistów, którzy spodziewali się 8,4%.
- Import do Chin skoczył o 25,3%, głównie przez zakupy zaawansowanych układów scalonych i sprzętu energetycznego przez firmy technologiczne budujące infrastrukturę AI.
- W przyszłym tygodniu w Pekinie spotykają się prezydenci Donald Trump i Xi Jinping, a jednym z głównych tematów będą nierównowagi handlowe między dwoma największymi gospodarkami świata.
To tym bardziej imponujące, że wynik padł w warunkach poważnych zakłóceń logistycznych. Konflikt w rejonie Iranu i faktyczne zamknięcie Cieśniny Ormuz – jednego z kluczowych szlaków energetycznych świata – przez wielu analityków typowane były jako czynniki hamujące. Chińska gospodarka pokazała jednak, że potrafi absorbować turbulencje.
Import rósł jeszcze szybciej
Co ciekawe, jeszcze bardziej spektakularny okazał się wzrost importu. Skoczył o 25,3%, a nadwyżka handlowa wyniosła 84,82 mld dolarów. Głównym motorem po stronie importu były chińskie firmy technologiczne, które intensywnie zwiększały zakupy zaawansowanych układów scalonych i sprzętu energetycznego na potrzeby centrów danych.
Innymi słowy – chiński przemysł kupuje komponenty do budowy infrastruktury AI, a potem sprzedaje światu produkty i usługi, które ta infrastruktura umożliwia. Ekonomiści po raz pierwszy od 2021 roku oczekują teraz, że wzrost importu wyprzedzi tempo ekspansji eksportu.
Fabryki wróciły do formy
Warto odnotować, że chińskie zakłady produkcyjne wykazały w ostatnich miesiącach wyraźną odporność. Subindeks nowych zamówień eksportowych rozszerzył się w kwietniu po raz pierwszy od dwóch lat, a prywatny wskaźnik aktywności firm zorientowanych na eksport osiągnął poziom najwyższy od grudnia 2020 roku.
To nie przypadek. Wyróżniamy kilka kategorii towarów, które bezpośrednio napędza globalny wyścig AI:
- podzespoły elektroniczne i półprzewodniki (lub ich chińskie odpowiedniki w obliczu sankcji)
- sprzęt do centrów danych – serwery, systemy chłodzenia, okablowanie
- komponenty do produkcji energii – niezbędne do zasilania coraz bardziej prądożernych instalacji AI
- gotowe urządzenia konsumenckie wyposażone w funkcje AI
Głos redaktora
Patrząc na te dane, widzę dwie narracje naraz. Z jednej strony mamy dowód na to, że AI to już nie tylko temat konferencji technologicznych – to siła, która realnie przeorganizowuje globalny handel. Chiny doskonale rozumieją tę szansę i aktywnie ją wykorzystują. Z drugiej strony pojawia się pytanie, które zadaję sobie od dłuższego czasu: czy ta dynamika nie przyspiesza właśnie tego, czego Zachód najbardziej się obawia – czyli umocnienia chińskiej pozycji w łańcuchu dostaw AI? Sankcje na chipy okazują się skuteczne tylko do pewnego stopnia, skoro import komponentów rośnie o 25%. Kto tak naprawdę napędza ten boom zakupowy i skąd płyną te komponenty – to pytanie, na które warto szukać odpowiedzi.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Cień konfliktu i zbliżający się szczyt
Nie wszystko wygląda jednak tak różowo. Zamknięcie Cieśniny Ormuz uderzyło w globalne szlaki energetyczne, a chińskie władze ostrzegają, że przedłużający się konflikt może generować rosnącą presję kosztową i osłabiać krajowy popyt. Ceny eksportowe zaczęły wprawdzie stabilizować się po trzyletnim okresie deflacji producenckiej, ale rosnące koszty surowców mogą wymusić podwyżki dla zagranicznych odbiorców.
W tle tych wszystkich danych pojawia się polityka. W przyszłym tygodniu w Pekinie spotkają się prezydenci Donald Trump i Xi Jinping. Nierównowagi handlowe między dwoma największymi gospodarkami świata mają być jednym z głównych tematów rozmów. Nie jest tajemnicą, że deficyt handlowy USA z Chinami w zakresie towarów poszerzył się w marcu trzeci miesiąc z rzędu.
Co to oznacza dla reszty świata
Dane z Chin potwierdzają coraz wyraźniejszy trend: globalne wydatki na infrastrukturę AI nie są już przyszłością – są teraźniejszością i już teraz kształtują przepływy towarowe na skalę całych kontynentów. Dla Europy i Polski to jednocześnie szansa i wyzwanie – szansa na dostarczanie komponentów do globalnego łańcucha wartości AI, ale też pytanie o to, jak nie stać się wyłącznie konsumentem technologii wyprodukowanej gdzie indziej.
