Pięć osób z Poznania postanowiło rozwiązać jeden z poważniejszych problemów starzejącego się społeczeństwa: samotność seniorów i przepaść cyfrową, która odcina ich od świata. Efekt to Herbatnik – głosowy asystent AI zaprojektowany tak, żeby obsłużył go każdy, kto potrafi powiedzieć „dzień dobry”.
Kluczowe fakty:
- Herbatnik to głosowy asystent AI stworzony przez spółkę Eldora z Lublina, obsługiwany wyłącznie głosem – wystarczy powiedzieć „Hej Herbatniku", aby rozpocząć rozmowę, bez konieczności korzystania z aplikacji czy zapamiętywania haseł.
- Projekt powstał w ramach unijnego programu wsparcia startupów dla Polski Wschodniej, a jego nazwa nawiązuje do poznańskiej gwary, w której „herbatnik" oznacza czajnik.
- Według danych PCK z 2025 roku ponad 5 milionów seniorów w Polsce mieszka samotnie, 40 procent z nich czuje się izolowanych społecznie, a 79 procent osób w grupie 60+ nie korzysta z internetu.
Pomysł jest prosty, ale nieoczywisty. Zamiast uczyć seniorów kolejnej aplikacji z dziesiątkami opcji, przycisków i koniecznością pamiętania haseł, twórcy postawili na to, co każdy z nas opanował jako dziecko: mowę. Wystarczy powiedzieć „Hej Herbatniku”, żeby zacząć rozmowę. Reszta dzieje się sama.
Projekt powstał w ramach unijnego programu wsparcia startupów dla Polski Wschodniej i jest rozwijany przez spółkę Eldora z Lublina, choć jego korzenie sięgają środowiska poznańskiego. Nazwa nie jest przypadkowa: w gwarze poznańskiej „herbatnik” to przestarzałe określenie czajnika, a twórcy sami przyznają, że chcieli, żeby nazwa była „ciepła i swojska jak rozmowa przy herbacie”. Sprawdzili to zresztą w badaniach z seniorami i ich opiekunami, którzy ocenili ją pozytywnie.
Problem, który widać w danych
Za projektem stoi konkretna diagnoza społeczna. Jedna trzecia seniorów wskazuje poczucie osamotnienia jako największy problem, a 79 procent respondentów w grupie 60+ wciąż nie korzysta z internetu, tracąc dostęp do informacji i lokalnych aktywności. Tymczasem Polska się starzeje szybko: ponad 5 milionów seniorów mieszka samotnie, a 40 procent z nich czuje się izolowanych społecznie – wynika z danych PCK z 2025 roku.
Do tego dochodzi problem, który zna każdy, kto ma starszego rodzica mieszkającego osobno. Bliscy seniorów łączą pracę z codziennym niepokojem: czy mama wzięła leki, czy tata jadł, czy wszystko w porządku. Regularne telefony nie zawsze wystarczają. Opiekunka kosztuje kilkadziesiąt złotych za godzinę.
Specjaliści pracujący z seniorami zwracają uwagę, że samotność w tym wieku to realne zagrożenie dla zdrowia psychicznego i fizycznego. Badania OPI PIB – Ośrodka Przetwarzania Informacji – pokazują, że komunikacja głosowa ma dla seniorów szczególne znaczenie: mowa jest czymś, czego uczymy się na bardzo wczesnym etapie życia i ta umiejętność zostaje z nami przez całe życie, podczas gdy obsługa touchscreena, gestów i interfejsów cyfrowych – to już inna historia.
Co właściwie potrafi Herbatnik?
Aplikacja komunikuje się głosowo, przypomina o lekach i wodzie, ma funkcję SOS, zapewnia informacje o lokalnych wydarzeniach i aktywności oraz szybki kontakt z bliskimi. Ale to nie jest sucha lista funkcji. Twórcy podkreślają, że chodzi o coś więcej niż użyteczność.
Konkretnie Herbatnik oferuje:
- spersonalizowane rozmowy – pamięta preferencje i historię, żeby konwersacja była naturalna, nie jak obsługa automatu
- proaktywne przypomnienia – o lekach, wodzie, porannej gimnastyce – bez konieczności konfigurowania przez seniora
- ochronę przed oszustami – rozpoznaje podejrzane numery i ostrzega przed próbami wyłudzenia (to problem szczególnie dotkliwy w tej grupie wiekowej)
- raporty dla rodziny – opiekun dostaje powiadomienia: czy senior był aktywny, czy wziął leki, czy coś niepokojącego się dzieje
- działanie offline – podstawowe funkcje działają bez internetu
Ewa Iwińska z zespołu twórców Herbatnika mówi wprost: „Zależało nam, by stworzyć narzędzie, które nie tylko wspiera seniora, ale też go rozumie i słucha. Herbatnik ma być jak bliski głos w domu. To codzienny towarzysz, który daje spokój i poczucie bezpieczeństwa”.
Komentarz redaktora naczelnego
Kibicuję takim projektom, bo dotykają czegoś ważnego – i robią to z pomysłem. Ale warto patrzeć na nie otwarcie. Z jednej strony: pomysł na głosowego asystenta, który nie wymaga od babci nauki obsługi smartfona, jest bardzo trafiony. Bariera technologiczna jest realna i często podcinana przez rozwiązania, które w teorii mają pomagać, a w praktyce frustrują. Z drugiej: wchodzi tutaj poważne pytanie o granicę między wsparciem a nadzorem. Raporty dla rodziny, powiadomienia o tym, czy senior wziął leki i czy był aktywny – to brzmi opiekuńczo. Ale czy senior czuje się przy tym podmiotem, czy raczej monitorowanym obiektem troski? Badacze OPI PIB już kilka lat temu wskazywali na ten dylemat: funkcje opiekuńcze asystentów głosowych mogą w pewnym momencie przekształcić się w funkcje nadzoru. I jeszcze jedno: jaki poziom zależności od aplikacji jest zdrowy? Zamiast „zadzwoń do Tomka”, senior mówi „Hej Herbatniku, zadzwoń do Tomka”. Czy to wzmacnia jego samodzielność, czy tworzy kolejną pośrednią warstwę między nim a światem? Nie mam gotowej odpowiedzi. Mam za to nadzieję, że autorzy tego projektu zadają sobie te pytania równie serio, co pytanie o model biznesowy.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Kiedy i ile?
Aplikacja ma być dostępna od czerwca 2026 roku. W przedsprzedaży można ją teraz zamówić za 9,90 zł za pierwsze trzy miesiące dostępu. Docelowy abonament ma wynosić 39 zł miesięcznie. Na tle kosztów tradycyjnej opieki domowej, która w 2026 roku kosztuje od 30 do 45 zł za godzinę, to oczywiście inna kategoria produktu – ale twórcy wprost przyznają, że nie chcą zastąpić człowieka, tylko odciążyć rodziny i opiekunów.
Projekt jest dofinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach programu Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej, co oznacza, że przeszedł już pewną weryfikację instytucjonalną.
Nie tylko Herbatnik
Warto zaznaczyć, że Herbatnik nie jest jedynym polskim projektem w tej niszy. Gdański Voicelab specjalizuje się w technologiach rozpoznawania i syntezy mowy oraz budowie asystentów głosowych, rozwijając własne modele językowe dostosowane do polszczyzny. Poznań ma też własną tradycję w tym obszarze: Poznańskie Centrum Superkomputerowo-Sieciowe rozwija infrastrukturę AI, a miasto jako jedno z pierwszych w Polsce pilotuje narzędzia oparte na polskim modelu językowym PLLuM w administracji publicznej.
Globalnie trend na „seniortech” nabiera tempa. W Korei Południowej pracownicy socjalni testują system lalek AI, które monitorują stan zdrowia seniorów i mogą alarmować opiekuna o niebezpiecznych sytuacjach. Korea to kraj z najwyższym wskaźnikiem samobójstw w najstarszej grupie wiekowej wśród krajów OECD – problem samotności seniorów ma tam dramatyczny wymiar. Polska jeszcze do niego nie doszła, ale demograficzne prognozy są jednoznaczne.
Herbatnik startuje w momencie, kiedy pytanie „kto zaopiekuje się starzejącym się społeczeństwem” przestaje być retoryczne. Odpowiedź „aplikacja za 39 zł miesięcznie” nie rozwiązuje problemu systemowo. Ale może sprawić, że codzienność kilku tysięcy samotnych seniorów stanie się choć trochę mniej samotna. I to już jest coś.
