Coraz więcej menedżerów wyższego szczebla przerzuca swoje codzienne obowiązki i decyzje na narzędzia AI, przede wszystkim ChatGPT. Efekt? Ich pracownicy mają więcej roboty niż kiedykolwiek wcześniej.
Wydawałoby się, że jeśli szef korzysta z AI, to wszyscy powinni zyskać. Mniej spotkań, szybsze decyzje, więcej czasu na realne zadania. Tyle teoria. Praktyka, opisana przez magazyn Slate na podstawie rozmów z pracownikami różnych branż, wygląda zupełnie inaczej.
Zamiast odpowiedzi – link do rozmowy z ChatGPT
Jessica pracuje w branży medialnej. Kiedy miała problem z jednym ze swoich podwładnych – dziennikarzem, który ewidentnie nie radził sobie z podstawowymi zadaniami – poszła po radę do swojej przełożonej. Odpowiedź? „Czy próbowałaś zapytać ChatGPT?”
Nie był to odosobniony przypadek. Jessica zaczęła mieć trudność z przypomnieniem sobie ostatniego razu, kiedy jej szefowa faktycznie odpowiedziała na jakiekolwiek pytanie z własnej głowy. Oceny pracownicze, decyzje redakcyjne, problemy personalne – wszystko szło przez chatbota. „To jakby próbowała wyłączyć własny mózg” („It’s like she’s trying to turn her brain off”), powiedziała Jessica.
Derek z branży spożywczej widział to samo: przepisywanie press release’ów przygotowanych przez prawdziwych ludzi, wybieranie partnerów biznesowych na podstawie rekomendacji AI, przekazywanie feedbacku wygenerowanego przez chatbota bez żadnej modyfikacji. „Wszystko, co przyjdzie ci do głowy – liderzy tego używali” („Anything you can think of, the leaders have used it for”).
AI nie skraca pracy. Ją intensyfikuje
Z badania Harvard Business Review wynika, że AI nie redukuje obciążenia pracą, a wręcz je zwiększa. Szybsze tempo realizacji zadań oznacza po prostu więcej zadań do wykonania i dłuższe godziny pracy. To z kolei skłania menedżerów do jeszcze większego delegowania na AI – i koło się zamyka.
Gallup podaje, że choć 44 procent pracowników przyznaje, że ich organizacje zaczęły wdrażać AI, tylko 22 procent mówi, że towarzyszy temu jakakolwiek strategia. Jeszcze mniej osób faktycznie dostrzega wartość w tych wdrożeniach.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl:
To jest jeden z tych tematów, przy których mam mieszane uczucia. Z jednej strony trudno się dziwić menedżerom, że sięgają po dostępne narzędzia. AI naprawdę może odciążyć od wielu mechanicznych, powtarzalnych czynności. Z drugiej strony – jeśli szef przestaje myśleć samodzielnie i zaczyna podawać pracownikom linki do swoich rozmów z ChatGPT zamiast realnych odpowiedzi, to mamy problem nie z AI, tylko z podejściem do przywództwa. Pytanie, które warto postawić, brzmi: czy firmy w ogóle uczą swoich liderów, jak korzystać z tych narzędzi odpowiedzialnie? Bo sam dostęp do ChatGPT to za mało. Bez strategii i zdrowego rozsądku AI staje się kolejnym narzędziem do generowania chaosu – tylko szybciej.
Pracownicy dekodują to, czego AI nie rozumie
Mel z branży finansowej dostaje regularnie informacje zwrotne, żeby pisać zwięźlej. A jednocześnie jej szef przesyła jej ściany tekstu wygenerowane przez ChatGPT. „I can’t read it” – mówi wprost.
Pracownica z sektora prawniczego dostała polecenie, żeby każdy swój pomysł najpierw przepuszczała przez AI, zanim przyjdzie do szefa. Problem w tym, że chatboty potrafią twierdzić np., że proporcja 1:100 upraszcza się do 1:25. Ekstrakcja sensownej odpowiedzi z AI zajmuje jej więcej czasu niż gdyby szef po prostu przez dwie minuty odpowiedział na pytanie.
Konsekwencje takiego stylu zarządzania są konkretne:
- pracownicy muszą weryfikować i poprawiać to, co wygenerował chatbot szefa
- decyzje są podejmowane wolniej, bo odpowiedzi AI wymagają interpretacji
- feedback jest albo zbyt ogólny, albo zupełnie niedopasowany do kontekstu
- relacja przełożony-podwładny traci na jakości, bo menedżer przestaje rozumieć realia pracy
Menedżerowie wypaleni bardziej niż kiedykolwiek
Jest jeszcze jeden paradoks. Można by pomyśleć, że szefowie oddelegowujący zadania na AI powinni mieć lżej. Tymczasem pracownicy zauważają coś odwrotnego. „Choć myślę, że codziennie robię pracę za dziesięć osób, to tylko nakręciło oczekiwania” – mówi architekt rozwiązań z branży technologicznej.
Mózg menedżera, który przestał samodzielnie podejmować decyzje, traci tę umiejętność. Jessica zauważyła to wyraźnie u swojej przełożonej: „She isn’t used to making independent decisions anymore / Nie jest już przyzwyczajona do samodzielnego podejmowania decyzji. So day-to-day stuff becomes way more overwhelming and high stakes than it needs to be / Więc codzienne sprawy stają się przytłaczające i dramatyczne bardziej niż powinny.”
Derek jest mniej wyrozumiały w swojej ocenie. „They are getting cavities in their brains” – mówi o swoich liderach.
Brak strategii to przepis na chaos
Bez jasnych zasad wdrażania AI w firmach chatbot staje się kozłem ofiarnym za brak kompetencji, a nie realnym narzędziem wspierającym pracę. Ci, którzy z AI nie chcą mieć nic wspólnego, i tak trafiają na jej skutki uboczne – bo sprzątają po tych, którzy jej nadużywają.
Pracownica z branży prawniczej podsumowuje to najlepiej: „As always, I ended up just using my real, actual brain / Jak zwykle, w końcu po prostu użyłam własnego, prawdziwego mózgu.”
I trudno się z tym nie zgodzić.
