Ruten bił rekordy cenowe, podczas gdy świat rozmawiał o Nvidii i chipach. Metal, który jeszcze rok temu kosztował 560 dolarów za uncję, w połowie marca 2026 roku osiągnął poziom 1750 dolarów – wzrost o ponad 200% w dwanaście miesięcy. Za tym ruchem stoi jeden czynnik: boom na sztuczną inteligencję i wynikające z niego zapotrzebowanie na twarde dyski do data center.
Ruten (symbol chemiczny: Ru) należy do grupy metali platynowców (PGM – platinum-group metals) i przez długi czas pozostawał w cieniu swoich bardziej znanych „kuzynów” – platyny, palladu czy rodu. Teraz wychodzi z anonimowości. Używany w elektronice, półprzewodnikach i chemicznym przetwarzaniu, znalazł nowe życie w warstwach magnetycznych dysków twardych – a te są kluczowym elementem rozbudowywanych na masową skalę centrów danych AI.
Popyt z data center, podaż z Republiki Południowej Afryki
Problem polega na tym, że ruten nie istnieje sam w sobie. Wydobywa się go wyłącznie jako produkt uboczny wydobycia platynowców, a 70-80% światowej produkcji pochodzi z RPA. I tu zaczynają się kłopoty – bo produkcja PGM w Republice Południowej Afryki systematycznie spada. Dane Statistics South Africa pokazują, że w samym styczniu 2025 roku wydobycie platynowców w tym kraju zmniejszyło się o 3,8% rok do roku. Northam Platinum tłumaczy, że to efekt braku inwestycji w nowe kopalnie przez ostatnie dwie dekady.
Efekt? Analitycy Metals Focus przewidują, że w 2026 roku deficyt rutenu wyniesie 203 000 uncji. To nie jest mały shortfall.
Kiedy patrzę na ten wzrost, widzę dwa równoległe światy: z jednej strony ekscytację inwestorów, którzy odkryli nowy „proxy” dla boomu AI – z drugiej rzeczywiste, strukturalne ograniczenia podażowe, które nie znikną przez rok czy dwa. Ruten to nie jest metal, który można szybciej wydobyć, bo po prostu zwiększymy wysiłek. Jego podaż jest pochodną wydobycia platynowców, a tamto buduje się latami. Pytanie brzmi: czy przemysł data center i producenci dysków twardych mają plan B na wypadek, gdyby ten surowiec stał się naprawdę trudno dostępny? I co ważniejsze – czy ktokolwiek planował tę zależność zanim AI zaczęło rosnąć w takim tempie?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
„Precious proxy for the AI buildout”
Nicky Shiels, Head of Research & Metals Strategy w MKS PAMP, mówi wprost, że ruten zaczął być postrzegany jako „precious proxy for the AI buildout” – i że inwestorzy wyraźnie budują pozycje w tym metalu. To nowe zjawisko. Do niedawna ruten był metalem czysto przemysłowym, interesującym głównie dla specjalistów z branży chemicznej i elektronicznej. Teraz weszli do gry gracze finansowi.
Co napędza popyt po stronie technicznej? Lista jest konkretna:
- rozbudowa centrów danych generuje zapotrzebowanie na macierze dyskowe HDD dużej pojemności
- warstwy magnetyczne w dyskach twardych wykorzystują ruten jako materiał rozdzielający
- wolumen produkcji HDD rośnie wraz z każdym nowym projektem budowy data center – od hyperscalerów po regionalne farmy obliczeniowe
Czy to bańka, czy strukturalny problem?
Wzrost o ponad 200% w rok zawsze rodzi pytanie o spekulację. Ale w przypadku rutenu argumenty za trwałością tego ruchu są mocne: podaż jest fizycznie ograniczona, a popyt ze strony infrastruktury AI raczej nie maleje – wręcz przeciwnie. Microsoft, Google, Meta i Amazon wydają setki miliardów dolarów na rozbudowę data center. Każda serwerownia to kolejne dyski, a każdy dysk to ruten.
Oczywiście, historia rynków surowcowych zna wiele przypadków dramatycznych wzrostów, po których przychodziły równie dramatyczne korekty. Rod – inny metal z grupy PGM – w 2021 roku kosztował ponad 29 000 dolarów za uncję, a potem stracił ponad 90% wartości. Czy ruten podzieli ten los? Trudno powiedzieć. Ale póki AI buildout trwa w pełni, analitycy nie widzą powodów do paniki po stronie kupujących.
Branża powinna jednak bacznie obserwować ten rynek. Zależność globalnej infrastruktury AI od jednego metalu, wydobywanego głównie w jednym kraju, to ryzyko geopolityczne i łańcucha dostaw, które wciąż jest niedoszacowane w publicznej debacie o sztucznej inteligencji.
