Revolut ruszył dziś z wdrożeniem AIR (AI by Revolut) – wbudowanego asystenta sztucznej inteligencji, który ma pomagać użytkownikom w zarządzaniu codziennymi finansami bezpośrednio z poziomu czatu w aplikacji. Na start nowa funkcja trafia do klientów w Wielkiej Brytanii, a firma zapowiada stopniowe rozszerzanie jej na kolejne kraje.
Sama nazwa nie jest przypadkowa. AIR to skrót, ale też pewna metafora: coś, co ma być wszędzie, niewidoczne, a jednak niezbędne. Czy tak będziemy wkrótce myśleć o AI w bankowości? Możliwe.
Co potrafi AIR?
Revolut opisuje swojego asystenta jako narzędzie do obsługi „codziennych zadań finansowych przez zwykłą rozmowę”. W praktyce AIR obsługuje całkiem konkretne funkcje:
- odpowiedzi na pytania dotyczące wydatków, budżetu i inwestycji
- wstrzymywanie płatności cyklicznych
- podgląd aktualnych kursów walut
- zarządzanie kartą, w tym jej blokowanie i ustawianie limitów wydatków
Użytkownik może napisać po prostu „Gdzie idą moje pieniądze?” albo „Zablokuj moją kartę” – i AIR ma po prostu to zrobić. Bez przeklikiwania menu, bez szukania opcji w ustawieniach.
Bezpieczeństwo – co Revolut obiecuje
To jest punkt, który będzie budzić pytania. Revolut deklaruje, że:
- dane osobowe użytkownika nie są przechowywane przez zewnętrznych partnerów AI ani wykorzystywane do trenowania modeli
- AIR nie może wykonywać „wrażliwych działań” bez biometrycznego zatwierdzenia przez użytkownika
- asystent ma dostęp wyłącznie do tych danych, które użytkownik i tak już widzi w aplikacji: transakcji, inwestycji i kart
Brzmi rozsądnie. Ale jak zawsze – diabeł tkwi w szczegółach, które poznamy dopiero po czasie.
Komentarz redaktora
Revolut to firma, która potrafi sprawnie zamienić funkcje z „fajny pomysł” w „część codziennego życia milionów ludzi”. AIR może być kolejnym krokiem w tym kierunku. Z jednej strony konwersacyjne AI w aplikacji finansowej ma sens – upraszcza obsługę, obniża barierę wejścia dla mniej technicznych użytkowników i może naprawdę pomóc ludziom lepiej rozumieć, co dzieje się z ich pieniędzmi. Z drugiej strony – im więcej AI siedzi głęboko w naszych finansach, tym większe pytania o zaufanie, prywatność i to, kto tak naprawdę kontroluje ten system. Revolut zapewnia, że dane nie trafiają do zewnętrznych partnerów do trenowania modeli. Ale czy to wystarczy, żeby użytkownicy faktycznie czuli się bezpiecznie? I czy w razie błędu AI ktoś bierze za to odpowiedzialność?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Rynek mówi: AI w finansach to nie eksperyment
To nie jest działanie w próżni. Antoine Le Nel, globalny dyrektor ds. wzrostu i marketingu w Revolut, skomentował premierę na LinkedIn słowami:
„This is the future of the Revolut experience — smarter, faster and completely intuitive.” / „To jest przyszłość doświadczenia Revolut – mądrzejsza, szybsza i całkowicie intuicyjna.”
A dane rynkowe zdają się to potwierdzać. Według raportu PYMNTS Intelligence, już w grudniu ubiegłego roku 48,5% tzw. „power users” AI stwierdziło, że konwersacyjna sztuczna inteligencja w pełni lub w większości zastąpiła im tradycyjne metody zarządzania finansami i bankowości. Wśród „mainstream users” było to 33,1%, a wśród „light users” – 31,8%.
Revolut na tę falę po prostu wskakuje. I robi to z rozmachem – firma ogłosiła niedawno wyniki finansowe: około 2,3 miliarda dolarów zysku przy 6 miliardach dolarów przychodu, z wzrostem napędzanym przez subskrypcje i aktywność płatniczą.
Na X Revolut poinformował dziś:
Meet AIR.
We’re rolling out gradually to UK customers first, with more countries launching soon. pic.twitter.com/nXRTdLheEn
— Revolut (@Revolut) April 9, 2026
Co dalej?
Na razie AIR startuje w Wielkiej Brytanii. Kolejne kraje „wkrótce” – jak zapowiada firma, bez podawania konkretnych dat. Polska? Nie wiadomo kiedy, ale biorąc pod uwagę, że Revolut jest tu jednym z najpopularniejszych neobanków, można się spodziewać, że nie będziemy czekać w nieskończoność.
Konwersacyjne AI w aplikacji finansowej przestaje być ciekawostką. Staje się standardem, którego brak będzie wkrótce postrzegany jako przestarzałość. Revolut to rozumie. Pytanie, kiedy zrozumieją to pozostali gracze na rynku.
