OpenAI ogłosiło uruchomienie nowego programu stażowego – OpenAI Safety Fellowship – który ma wspierać niezależnych badaczy zainteresowanych bezpieczeństwem i wyrównaniem zaawansowanych systemów sztucznej inteligencji. To kolejny krok w budowaniu ekosystemu badaczy zajmujących się kluczowymi kwestiami rozwoju AI.
O czym mówi OpenAI?
Program będzie trwać od 14 września 2026 r. do 5 lutego 2027 r. OpenAI szuka aplikantów, którzy chcą prowadzić poważne badania nad bezpieczeństwem istniejących i przyszłych systemów AI. Priorytetowe obszary obejmują:
- ocenę bezpieczeństwa (safety evaluation)
- etykę
- robustność systemów
- skalowalne środki łagodzące zagrożenia
- metody zachowywające prywatność w badaniach bezpieczeństwa
- nadzór nad systemami agentowymi (agentic oversight)
- domeny związane z nadużyciem wysokiej wagi
Stażyści będą pracować razem z mentorami z OpenAI i współpracować z grupą kolegów z programu. Biura dostępne będą w Berkeley, w przestrzeni Constellation, choć możliwa jest również praca zdalna. Do końca stażu uczestnicy muszą dostarczyć znaczący rezultat badawczy – papier naukowy, benchmark albo dataset.
Szczegóły programu i warunki
Program obejmuje miesięczne stipendium, dostęp do mocy obliczeniowej oraz ciągłe mentorstwo. OpenAI jest otwarte na kandydatów z różnych dziedzin – informatyki, nauk społecznych, cyberbezpieczeństwa, prywatności czy interakcji człowiek-komputer. Decydujące są umiejętności badawcze, technical judgment i zdolność do realizacji projektów, a nie konkretne dyplomy czy certyfikaty.
Potencjalni stażyści będą musieli przedstawić listy referencyjne. Otrzymają kredyty API i inne zasoby, ale nie będą mieć dostępu do wewnętrznych systemów OpenAI.
Rekrutacja trwa do 3 maja, a kandydaci zostaną powiadomieni o wyborze do 25 lipca. Pytania można kierować na adres openaifellows@constellation.org.
Przyciąganie talentów czy PR?
OpenAI podejmuje słuszny krok, wskazując wyraźnie, że bezpieczeństwo AI nie może być tylko wewnętrznym problemem jednej firmy. Otwierając program stażowy dla zewnętrznych badaczy, sygnalizują, że ta dziedzina potrzebuje różnych perspektyw i niezależnego myślenia. To ma sens – im więcej głów, tym więcej pomysłów na rzeczywiste zagrożenia i potencjalne rozwiązania.
Ale zastanawiam się nad kilkoma rzeczami. Po pierwsze, czy stażyści pracujący przez sześć miesięcy, nawet z dobrym mentorshipem, zdążą przeprowadzić badania, które rzeczywiście wpłyną na kierunek bezpieczeństwa AI? To krótki czas. Po drugie, brak dostępu do wewnętrznych systemów to logiczne ograniczenie bezpieczeństwa, ale jednocześnie utrudnia badanie rzeczywistych problemów – często można je zidentyfikować tylko z bliska. I wreszcie: czy to nie jest czasem przede wszystkim gra wizerunkowa? OpenAI ma w tej chwili napięte relacje z regulatorami, politykami, konkurencyjnymi laboratoriami. Program taki łatwo interpretować jako „patrzcie, my bezpieczeństwo bierzemy na poważnie”.
Pytam zawsze: jakie badania z poprzednich wersji takich programów faktycznie zmieniły coś w praktyce? Jeśli OpenAI będzie rzeczywiście wdrażać rekomendacje swoich stażystów – szczególnie gdy będą inconvenient dla biznesu – wtedy będzie wiadomo, że to coś więcej niż public relations.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Znak większych zmian?
Program Safety Fellowship pojawia się w momencie, gdy całą branżę sztucznej inteligencji zajmują kwestie bezpieczeństwa i etyki. Konkurencyjne laboratoria – Anthropic, DeepSeek, Gemini – również inwestują w badania nad bezpieczeństwem. OpenAI tym posunięciem chce pokazać, że jest partnerem dla akademickiego świata i niezależnych badaczy, a nie zamkniętą twierdźą pracującą w izolacji.
Czy to zaprocentuje? Czas pokaże. Na razie mamy program, który teoretycznie powinien przyciągnąć najlepsze umysły zajmujące się bezpieczeństwem AI. To zawsze dobra informacja dla całej branży.
