Rząd przyjął projekt ustawy o systemach sztucznej inteligencji i skierował go pod obrady Sejmu. Polska musi wdrożyć unijny AI Act, a czas nagli: organ nadzoru powinien działać już od 2 sierpnia 2025 roku. Projekt dotarł do parlamentu z wyraźnym opóźnieniem.
Kluczowe fakty:
- Rząd przyjął projekt ustawy o systemach AI i skierował go do Sejmu z opóźnieniem – organ nadzoru powinien działać już od 2 sierpnia 2025 roku.
- Powstanie nowy organ nadzoru KRiBSI składający się z przedstawicieli różnych urzędów, który będzie miał prawo do kontroli firm, nakładania sankcji i tworzenia piaskownic regulacyjnych.
- Obywatele zyskają prawo do składania skarg na nieprawidłowe działanie systemów AI, a KRiBSI będzie mogła w trybie pilnym nakazać wycofanie produktów z rynku.
Polska spóźniona, ale projekt już w Sejmie
Zobowiązanie jest jasne: unijna regulacja AI Act nakłada na wszystkie państwa członkowskie obowiązek stworzenia krajowych struktur nadzoru nad sztuczną inteligencją. Zgodnie z harmonogramem unijnym od 2 sierpnia 2025 roku w Polsce powinien działać organ nadzoru, a projekt trafił do Sejmu dopiero teraz, czyli ze sporym poślizgiem. Powód? We wrześniu 2025 roku wybuchł międzyresortowy spór o to, kto ma pełnić nadzór nad AI w Polsce. Dopiero kompromis między Ministerstwem Cyfryzacji a Ministerstwem Finansów odblokował prace legislacyjne.
Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski ujawnił, że osiągnięto porozumienie zapewniające z jednej strony niezależność komisji, z drugiej ograniczenie wydatków i optymalizację kosztów.
KRiBSI, czyli nowy strażnik rynku AI
Centrum całego projektu jest nowy organ: Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji, w skrócie KRiBSI. W skład Komisji wejdą dwaj zastępcy przewodniczącego oraz prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, a także przedstawiciele Komisji Nadzoru Finansowego i Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
KRiBSI będzie miała realną moc decyzyjną. Do jej zadań będzie należeć:
- wydawanie decyzji administracyjnych i nakładanie sankcji za naruszenia przepisów
- prowadzenie kontroli podmiotów stosujących systemy AI (również zdalnie)
- tworzenie piaskownic regulacyjnych dla firm testujących rozwiązania AI
- wydawanie wiążących opinii indywidualnych dla przedsiębiorców
- opiniowanie projektów aktów prawnych i dokumentów rządowych
- współpraca z europejskimi i międzynarodowymi organami nadzoru
Bezpłatny dostęp do piaskownic regulacyjnych dla mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw to jedna z bardziej interesujących propozycji, wyróżniająca Polskę na tle innych krajów UE, gdzie takie środowiska bywają płatne lub mocno ograniczone.
Komentarz redaktora
Projekt ustawy o AI to krok, który był absolutnie konieczny i który już jest spóźniony. Dobrze, że w końcu dotarliśmy do tego momentu. Jednak zanim zaczniemy bić brawo, warto postawić kilka pytań. KRiBSI ma być niezależna, ale jednocześnie składa się z przedstawicieli innych urzędów i instytucji regulacyjnych. Czy to nie jest przepis na komisję, która będzie rozdarta między różnymi interesami resortowymi? Piaskownice regulacyjne dla MŚP brzmią świetnie na papierze, ale czy Komisja będzie miała wystarczające zasoby i kompetencje, żeby realnie z nimi pracować? I wreszcie kwestia terminu: organ miał działać od sierpnia 2025 roku, a projekt trafił do Sejmu prawie rok później. Każdy miesiąc opóźnienia to miesiąc, w którym rynek AI działa bez nadzoru. Trzymam kciuki za sprawne prace parlamentarne, ale historia polskich projektów technologicznych każe zachować ostrożny optymizm.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Ochrona obywatela w centrum uwagi
Projekt zakłada, że zwykły użytkownik zyska konkretne narzędzia do obrony swoich praw. Obywatel będzie mógł złożyć skargę do KRiBSI, gdy uzna, że system AI zadziałał wobec niego nieprawidłowo lub w sposób dyskryminujący.
Rząd podaje przykład z życia: bank odrzuca wniosek kredytowy przy pomocy systemu AI. Klient uważa, że decyzja jest niesprawiedliwa. Pracownicy merytoryczni KRiBSI będą mogli zajrzeć „pod maskę” systemu i sprawdzić, czy decyzja była zgodna z prawem.
Co więcej, w sytuacjach pilnych Komisja nie będzie musiała czekać na długotrwałe postępowanie sądowe. Jeśli ryzyko jest bezpośrednie, Komisja będzie mogła wydać w trybie przyspieszonym nakaz wycofania produktu z rygorem natychmiastowej wykonalności.
Przepisy ustawy ograniczają też możliwość podejmowania decyzji wywołujących skutki prawne wobec obywatela wyłącznie w sposób zautomatyzowany. Człowiek musi pozostać w pętli.
Społeczna Rada i transparentność
Przy KRiBSI ma powstać organ doradczy: Społeczna Rada ds. Sztucznej Inteligencji, licząca od 9 do 15 członków. Ma ona reprezentować różnorodne perspektywy, w tym interesy gospodarcze i społeczne. Opinie Rady będą publicznie dostępne w sieci.
Do 31 marca każdego roku Komisja będzie publikować informację zawierającą przykłady dobrych praktyk w zakresie wdrażania i stosowania systemów AI przez przedsiębiorców. Dostępny będzie też publiczny rejestr podmiotów ukaranych za naruszenie przepisów.
Wielki test dla polskiego rynku tech
Jak ocenia to Paulina Ostrowska, adwokat w Kancelarii Głowacki i Wspólnicy: „Ustawa o systemach AI jest niewątpliwie bardzo ważnym krokiem. Bez niej AI Act pozostaje w dużej mierze trudny do stosowania w praktyce, ponieważ to właśnie regulacja krajowa ma zapewnić narzędzia do jego egzekwowania. AI Act określa co trzeba zrobić, natomiast ustawa krajowa: kto, w jaki sposób i z jakimi konsekwencjami będzie to egzekwował.”
Kolejny ważny termin to sierpień 2026 roku: wtedy wchodzą w życie pełne obowiązki dla systemów AI wysokiego ryzyka, czyli m.in. tych stosowanych w ochronie zdrowia, edukacji, rekrutacji pracowników i egzekwowaniu prawa. Do tego czasu KRiBSI musi nie tylko formalnie istnieć, ale realnie działać. Polskie firmy i instytucje mają coraz mniej czasu na przygotowanie się do nowej rzeczywistości regulacyjnej.
