Rząd opublikował projekt „Polityki rozwoju sztucznej inteligencji w Polsce do 2030 roku”. Klub Jagielloński właśnie odpowiedział na konsultacje w tej sprawie i przedstawił cztery konkretne postulaty. Jeden z nich jest naprawdę odważny: zamiast gonić Dolinę Krzemową, Polska powinna zostać globalnym liderem AI Governance.
Kluczowe fakty:
- Ministerstwo Cyfryzacji przyjęło pod koniec 2025 roku „Politykę rozwoju sztucznej inteligencji w Polsce do 2030 roku", zakładającą budowę krajowego ekosystemu AI, wykorzystanie technologii w administracji publicznej oraz wzmacnianie zaufania do AI poprzez regulacje i standardy bezpieczeństwa.
- Klub Jagielloński, w odpowiedzi na konsultacje społeczne, skrytykował dokument za brak wyrazistej wizji odróżniającej Polskę od innych krajów UE i ostrzegł przed ryzykiem bezpośredniej rywalizacji z USA i Chinami w budowie infrastruktury obliczeniowej.
- Klub Jagielloński zaproponował cztery filary alternatywnej strategii: solidarność cyfrową, specjalizację Polski w AI Governance, powołanie Uniwersytetu Wyzwań Technologicznych oraz ochronę szkoły jako przestrzeni samodzielnego myślenia bez AI.
Strategia bez wyrazistej wizji
Pod koniec 2025 roku Ministerstwo Cyfryzacji przyjęło „Politykę rozwoju sztucznej inteligencji w Polsce do 2030 roku”. Dokument zakłada budowę krajowego ekosystemu AI, szersze wykorzystanie tej technologii w administracji publicznej oraz wzmacnianie zaufania do AI poprzez regulacje, standardy bezpieczeństwa i zasady etyczne. Brzmi rozsądnie. Problem w tym, że podobne słowa można znaleźć w strategiach kilkunastu innych krajów UE.
Klub Jagielloński, który złożył stanowisko w ramach konsultacji społecznych, stawia tę sprawę wprost: Polska niczym się w tym dokumencie nie wyróżnia. Nie ma w nim opowieści, która inspirowałaby do działania w perspektywie dłuższej niż jedna kadencja parlamentu.
Wyścigu z USA i Chinami nie wygramy. I dobrze, że to wreszcie pada głośno.
Konkluzja płynąca z analizy Klubu Jagiellońskiego jest prosta, choć rzadko wypowiadana w oficjalnych dokumentach rządowych: inwestowanie miliardów złotych w budowę kapitałochłonnej infrastruktury obliczeniowej, w bezpośredniej rywalizacji z potęgami takimi jak Stany Zjednoczone czy Chiny, niesie gigantyczne ryzyko porażki. Polska nie ma ani skali budżetowej, ani surowcowego zaplecza, żeby wygrać wyścig na centra danych i chipy.
Zamiast tego, autorzy postulatu proponują cztery filary:
- solidarność cyfrowa, czyli projektowanie AI jako narzędzia służącego człowiekowi jako istocie relacyjnej, nie tylko efektywności rynkowej,
- AI Governance jako polska specjalizacja strategiczna,
- Uniwersytet Wyzwań Technologicznych kształcący elitarne kadry w duchu humanistyczno-technicznym,
- ochrona szkoły jako przestrzeni samodzielnego myślenia bez AI.
Komentarz redaktora
Trudno nie zgodzić się z diagnozą. Polska nie jest i nie będzie potęgą obliczeniową. Próba zbudowania „polskiej Doliny Krzemowej” od podstaw, bez odpowiednich zasobów i ekosystemu inwestycyjnego, to droga, na której bardzo łatwo stracić miliardy i nie zyskać nic. Kierunek AI Governance jako polska nisza brzmi sensownie, szczególnie w kontekście unijnego AI Act i rosnącego globalnego zapotrzebowania na standardy etyczne. Warto jednak zadać pytania trudne: czy Polska ma rzeczywiście instytucjonalne fundamenty, by w tym obszarze przewodzić? Czy dysponujemy odpowiednim środowiskiem akademickim, prawnym i regulacyjnym? I czy rząd jest gotowy na konsekwentne, wieloletnie finansowanie takiej specjalizacji, czy skończy się na dokumencie strategicznym bez egzekucji? Bo dobre intencje to za mało. Potrzebujemy konkretów.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
AI Governance: rynek, który dopiero się rodzi
Tu pojawia się konkretny argument ekonomiczny. Globalny rynek AI Governance wyceniany jest na ponad 300 milionów dolarów w 2025 roku i zgodnie z prognozami analityków może do 2033 roku osiągnąć blisko 3,6 miliarda dolarów, rosnąc w tempie ponad 36% rocznie. Sektor jest w powijakach, próg wejścia niski, a regulacyjne ciśnienie ze strony unijnego AI Act dopiero zaczyna w pełni działać.
Termin sierpień 2026 roku, gdy wejdą w życie obowiązki dotyczące systemów AI wysokiego ryzyka, staje się dla europejskich firm momentem alokacji realnych budżetów na narzędzia compliance i audytu. Kary sięgające 35 milionów euro lub 7 procent globalnych obrotów sprawiają, że AI Governance przestaje być kwestią IT, a staje się priorytetem zarządów.
Polska, z dobrze wykształconą kadrą matematyków i prawników, może zagrać w tym segmencie poważną rolę. Szczególnie, że wiele prac badawczych z zakresu bezpieczeństwa AI i audytu modeli nie wymaga ogromnych serwerów ani petabajtów danych. To omija największe bariery ograniczające polską naukę.
Elitarna uczelnia zamiast kolejnych programów reskillingu
Osobnym postulatem jest powołanie Uniwersytetu Wyzwań Technologicznych, swoistego edukacyjnego CPK w obszarze AI. Uczelni, która kształciłaby kadry dysponujące zarówno zaawansowanymi umiejętnościami technicznymi, jak i głębszym, humanistycznym spojrzeniem na technologię.
Klub Jagielloński proponuje budowanie tej instytucji we współpracy z partnerami środkowoeuropejskimi, ze szczególnym uwzględnieniem Ukrainy, która zdobywa unikalne doświadczenia z zastosowania AI w warunkach konfliktu zbrojnego. To nieoczywiste, ale bardzo praktyczne uzupełnienie perspektywy akademickiej.
Szkoła musi zostać przestrzenią myślenia własnego
Czwarty filar dotyczy edukacji podstawowej i ponadpodstawowej. Autorzy dokumentu przestrzegają przed bezkrytycznym wdrażaniem narzędzi AI do klas bez pedagogicznego przygotowania nauczycieli. Doświadczenia zagraniczne pokazują, że szybkie i nieprzemyślane wprowadzanie technologii cyfrowych do szkół osłabiało, a nie wzmacniało kompetencje uczniów.
Polska strategia AI zakłada realizację co najmniej 10 programów dostosowujących rynek pracy do nowych warunków wynikających z technologii, a także wdrożenia pilotażowe polskiego modelu językowego PLLuM w co najmniej tysiącu podmiotów publicznych. To ważne kroki, ale Klub Jagielloński słusznie przypomina, że technologia musi służyć celom wychowawczym, a nie ich zastępować.
Co dalej z polską strategią AI?
W lutym 2026 roku Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało nową wersję projektu ustawy o systemach sztucznej inteligencji, stanowiącej krajową implementację AI Act. Dokument przewiduje powołanie niezależnego organu nadzorczego, którego przewodniczący byłby powoływany przez Sejm za zgodą Senatu na pięcioletnią kadencję.
Ramy instytucjonalne więc powstają. Pytanie brzmi, czy doczekamy się w dokumencie strategicznym wyrazistego wskazania niszy, w której Polska chce przewodzić. Bo strategia, która chce robić wszystko jednocześnie, w praktyce często nie robi nic wyjątkowo dobrze. Argumenty Klubu Jagiellońskiego za AI Governance jako polską specjalizacją są warte poważnej rozmowy na poziomie rządowym. Czas pokaże, czy Ministerstwo Cyfryzacji ją podejmie.

Jeden komentarz
pewnie. barany mają myśleć, że są debilami i mądrzejsi i starsi z klubu jagielonskiego czy jerozolimskiego powiedzą co mamy robić.
Nie!
mamy robic swoje, robić wynalazki, stworzyć przełomowy komputer i zarabiac miliony a panów ekspertów zaprosić by się utrzymywali z własnej pracy