Każde zapytanie do ChatGPT kosztuje środowisko pół litra wody. W 2025 roku centra danych obsługujące systemy sztucznej inteligencji pochłonęły łącznie około biliona litrów wody, czyli niemal tyle samo, ile zużywa cały globalny przemysł wody butelkowanej. Nvidia twierdzi, że zna rozwiązanie tego problemu i ogłosiła je 21 czerwca 2026 roku.
Kluczowe fakty:
- Centra danych obsługujące systemy AI pochłonęły w 2025 roku około biliona litrów wody – ilość porównywalną z roczną produkcją globalnego rynku wody butelkowanej, a każde zapytanie do ChatGPT kosztuje środowisko pół litra wody.
- Klasyczny system chłodzenia ewaporacyjnego zużywa blisko 2,6 miliona galonów wody na megawat mocy rocznie, co dla centrum danych o mocy 50 MW odpowiada zużyciu wody przez małe miasto.
- 21 czerwca 2026 roku Nvidia ogłosiła nową architekturę serwerów generacji Rubin oraz projekt referencyjny DSX, oparty na chłodzeniu cieczą pracującym w wyższych temperaturach niż dotychczasowe instalacje.
Infrastruktura AI ma problem z wodą
Żeby zrozumieć, dlaczego ogłoszenie Nvidii wywołało takie poruszenie w branży, trzeba spojrzeć na liczby. Według danych firmy badawczej Mordor Intelligence, same centra danych napędzające modele AI zużyły w ubiegłym roku blisko 264 miliardy galonów wody. To równowartość rocznego zużycia wody przez 1,8 miliona Amerykanów i niemal dokładnie tyle, ile produkuje rocznie cały światowy rynek wody butelkowanej.
Problem tkwi w fizyce. Serwery GPU generują ogromne ilości ciepła, a dominującą technologią chłodzenia w centrach danych jest od dekad chłodzenie ewaporacyjne, czyli parowanie wody w chłodniach kominowych. Klasyczny system chłodzenia wieżowego zużywa według szacunków Nvidii blisko 2,6 miliona galonów wody na megawat mocy rocznie. Dla dużego centrum danych o mocy 50 MW oznacza to zużycie wody na poziomie małego miasta.
Skala rośnie razem z AI. Szacunki Uniwersytetu ONZ wskazują, że do 2030 roku centra danych AI będą zużywać tyle wody, ile potrzebuje do życia 1,3 miliarda ludzi. Dane za rok 2025 już teraz budzą niepokój: według wyliczeń badacza Alexa de Vries-Gao z Vrije Universiteit Amsterdam, AI mogła w tym czasie pochłonąć od 312 do blisko 765 miliardów litrów wody, a to więcej, niż wypiła w tym samym roku cała ludzkość.
Płyn do chłodnic zamiast wody pitnej
Odpowiedź Nvidii na ten problem to nowa architektura serwerów generacji Rubin i towarzyszący jej projekt referencyjny DSX, opublikowany 21 czerwca 2026 roku. Technologia nie jest rewolucyjna sama w sobie: chłodzenie cieczą w centrach danych stosuje się od lat. Przełomowa jest temperatura, w której ten system może pracować.
Tradycyjne instalacje chłodzenia cieczą wymagały zimnej cieczy, zazwyczaj do 30 stopni Celsjusza. Nowe serwery Rubin działają poprawnie przy temperaturze cieczy chłodzącej na wlocie sięgającej 45 stopni Celsjusza. Dla porównania: jacuzzi w dobrym spa zazwyczaj utrzymuje temperaturę 38-40 stopni.
Dlaczego wyższa temperatura czynnika chłodzącego jest lepsza? Bo pozwala oddawać ciepło do otoczenia za pomocą zwykłych suchych chłodnic powietrznych, bez konieczności włączania energochłonnych agregatów chłodniczych i bez odparowywania wody. Ciecz krąży w zamkniętym obiegu, zmieszana w proporcji 75% wody i 25% glikolu propylenowego, podobnie jak płyn chłodniczy w układzie chłodzenia samochodu. System napełnia się raz i pracuje przez cały cykl życia obiektu.
„Projekt referencyjny NVIDIA DSX dla fabryk AI charakteryzuje się zerowym zużyciem wody. Wyeliminowaliśmy ogromne ilości energii i praktycznie całkowite zużycie wody” / „The NVIDIA DSX reference design for AI factories has zero water consumption — we have eliminated massive amounts of power usage and pretty much all water usage” — powiedział Ali Heydari, dyrektor ds. chłodzenia i infrastruktury centrów danych w Nvidii.
Platforma Rubin jest przy tym pierwszą w historii, w której chłodzenie cieczą obejmuje w 100% każdy element serwera: każdy chip, każdy komponent sieciowy. Poprzednie systemy chłodzone cieczą były hybrydowe: GPU i CPU otrzymywały chłodnice, reszta komponetów pozostawała przy chłodzeniu powietrznym.
Cicho, ciasno i tanio
Architektura Rubin przynosi kilka konkretnych, mierzalnych zmian w projektowaniu centrów danych:
- Zużycie wody spada z około 2,6 miliona galonów na MW rocznie do zera w sprzyjającym klimacie, przy czym nawet w cieplejszych regionach agregat chłodniczy potrzebny jest przez co najwyżej kilka dni w roku
- Gęstość zabudowy rośnie: systemy zajmujące poprzednio 6 jednostek szafy serwerowej mieszczą się teraz w 2 jednostkach
- Znika hałas: tradycyjne centra danych generują ponad 85 decybeli, nowe instalacje pracują znacznie ciszej dzięki wyeliminowaniu wentylatorów
- Roczne oszczędności kosztów chłodzenia dla centrum danych o mocy 50 MW szacowane są na ponad 4 miliony dolarów
- Rośnie elastyczność lokalizacyjna: centra danych nie muszą już powstawać w pobliżu zasobów wodnych
Richard Whitmore, prezes Motivair (spółki chłodniczej będącej częścią Schneider Electric i od niemal dekady partnerującej Nvidii), nie pozostawia wątpliwości: „Gdy moc na chip przekroczyła pewien poziom, chłodzenie cieczą stało się koniecznością” / „Once the watts per chip crossed a certain level, liquid cooling became mandatory”.
Obietnica i jej warunki
Cieszę się z każdego technicznego przełomu, który zmniejsza środowiskowy koszt AI, ale ogłoszenie Nvidii należy czytać ostrożnie. DSX to projekt referencyjny, czyli wskazówka dla branży, nie obowiązkowa specyfikacja. Faktyczne efekty zależą od tego, ile centrów danych faktycznie wdroży tę architekturę, i jak szybko. Branża technologiczna ma długą historię głośnych deklaracji zrównoważonego rozwoju, które realizowały się ze znacznym opóźnieniem lub w ograniczonej skali. Poza tym nawet idealne chłodzenie na miejscu nie rozwiązuje tzw. pośredniego śladu wodnego AI, czyli wody zużywanej przez elektrownie wytwarzające prąd dla tych centrów. Według niektórych analiz to właśnie ten komponent odpowiada za większość wodnego śladu AI. Technologia Nvidii jest prawdziwym osiągnięciem inżynierskim. Pytanie o skale i tempo wdrożenia to kwestia decyzji biznesowych, a nie możliwości technicznych.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Dobrym przykładem są dane Amazona: firma ujawniła w czerwcu 2026 roku, że jej centra danych zużyły w 2025 roku 2,5 miliarda galonów wody. To pierwszy raz, gdy Amazon opublikował tę liczbę i zarazem zaznaczył, że zużycie spadło o 2% rok do roku mimo rozbudowy infrastruktury. Microsoft zapowiedział w sierpniu 2024 roku, że nowe centra danych przestaną używać wody do chłodzenia, z celem oszczędności ponad 125 milionów litrów rocznie na obiekt. Google z kolei zadeklarował bycie „water positive” do 2030 roku i w 2024 roku uzupełnił 64% zużytej słodkiej wody.
Wszystko to są jednak dane dotyczące istniejącej infrastruktury. Rubin i DSX dotyczą przyszłości: systemy tej generacji mają trafić do pierwszych centrów danych w drugiej połowie 2026 roku. Wszyscy główni dostawcy chmury i operatorzy centrów danych budujący infrastrukturę pod Rubin mają przejść na tę architekturę, bo Nvidia jest jedynym dostawcą sprzętu na odpowiedniej skali. Nie ma wyboru.
Co to oznacza dla polskich firm?
Polska nie jest obserwatorem z boku. Polski rynek centrów danych rósł do około 250 MW mocy zainstalowanej w 2025 roku i według raportu PLDCA oraz PwC Polska ma przekroczyć 550 MW do 2031 roku, co oznacza ponad dwukrotny wzrost w sześciu latach. Polska ma też około jednej trzeciej rynku centrów danych w Europie Środkowo-Wschodniej.
Tu jest ważna różnica w stosunku do rynku amerykańskiego. Branżowe stowarzyszenie PLDCA szacuje, że europejskie centra danych odpowiadają za zaledwie 0,01% zużycia wody w UE, bo do tej pory dominowało chłodzenie systemami suchymi, bez parowania wody. Europejski klimat i surowsze regulacje środowiskowe sprawiły, że problem zużycia wody przez centra danych jest tu mniej dotkliwy niż w USA czy Bliskim Wschodzie.
Dla polskich firm to kilka konkretnych implikacji:
- Polskie centra danych już teraz w dużej mierze stosują chłodzenie powietrzem lub systemy suche, co oznacza, że przejście na architekturę Rubin może być mniej skomplikowane niż dla operatorów w cieplejszych klimatach
- Firmy objęte unijną dyrektywą CSRD będą musiały raportować nie tylko ślad węglowy, ale i wodny swoich dostawców AI i usług chmurowych, a infrastruktura DSX będzie tu czynnikiem wyróżniającym
- Rozbudowa polskiego rynku centrów danych pod kątem obciążeń AI oznacza, że decyzje o wyborze architektur podejmowane teraz będą miały wieloletnie konsekwencje środowiskowe
Klimat Polski jest przy tym naturalnym sprzymierzeńcem chłodzenia cieczą w wysokich temperaturach: umiarkowane lato sprawia, że suchych chłodnic powietrznych można używać przez zdecydowanie większą część roku niż w Arizonie czy Teksasie.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym oficjalnego wpisu na blogu NVIDIA Blog z dnia 21.06.2026 (autor: Josh Parker), danych rynkowych z Tom’s Hardware, Axis Intelligence, MLQ.ai oraz raportu PLDCA/PwC Polska cytowanego przez CRN Polska. Cytaty Alego Heydari i Richarda Whitmore’a zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym wpisem na blogu Nvidii. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji na temat wdrożeń architektury Rubin i DSX przez operatorów centrów danych.
