Akcje Nvidii są notowane poniżej wyceny indeksu S&P 500 pod względem prognozowanego wskaźnika P/E. Dla największej spółki na świecie pod względem kapitalizacji rynkowej to sytuacja co najmniej zaskakująca.
Inwestowanie w AI to dziś temat na tyle gorący, że wielu analityków przestrzega przed nadmiernym komplikowaniem decyzji. Owszem, możliwości jest dużo: energetyka, infrastruktura, chipy, oprogramowanie. Ale jeśli patrzeć krótkoterminowo, warto skupić się tam, gdzie pieniądze faktycznie dziś płyną. A płyną przede wszystkim do Nvidii.
Rynek wycenia Nvidię tak, jakby wzrost kończył się w 2027 roku
Nvidia wyceniana jest aktualnie na poziomie 36-krotności zysku z ostatnich 12 miesięcy i zaledwie 21-krotności prognozowanego zysku na kolejny rok. To niewiele więcej niż cały indeks S&P 500, który handluje na poziomie około 20,6 razy prognozowanych zysków. Innymi słowy: rynek traktuje Nvidię prawie jak przeciętną spółkę z indeksu, a nie jak lidera rewolucji AI.
Analitycy The Motley Fool wskazują, że takie wyceny sugerują jedno: inwestorzy uwzględniają silny wzrost w 2026 roku, ale zakładają, że potem będzie już tylko „po średniej rynkowej”. To założenie może być błędne.
Wydatki na centra danych nie wyhamują przed 2030 rokiem
Nvidia prognozuje, że globalne nakłady kapitałowe na centra danych wzrosną do 3-4 bilionów dolarów rocznie do końca 2030 roku. To nie są liczby wzięte z powietrza. Wielcy gracze, tacy jak Microsoft, Amazon, Google czy Meta, sami zapowiadają rekordowe wydatki na infrastrukturę AI. Powód jest prosty: nikt z tych firm nie chce przegapić tej rewolucji. Lepiej przepłacić niż zostać w tyle.
Nvidia to spółka, przy której trudno zachować spokój analityczny. Z jednej strony mamy fundamenty, które rzeczywiście imponują: dominacja w GPU, rekordowe przychody, rosnące marże. Z drugiej – wycena, która do niedawna wydawała się nieosiągalna i bańkowa, dziś wygląda wręcz skromnie. To niepokojące na swój sposób. Czy rynek naprawdę przestał wierzyć w długoterminowy potencjał Nvidii, czy po prostu potrzebuje chwili oddechu przed kolejnym ruchem w górę? Pytanie pozostaje otwarte.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
GPU to dziś kręgosłup całej infrastruktury AI
Układy GPU produkowane przez Nvidię to dziś absolutna podstawa trenowania i uruchamiania modeli AI. Spółka zbudowała wokół swojego sprzętu ekosystem software’owy CUDA, który przez lata stał się de facto standardem branżowym. Konkurenci – AMD, Intel, a nawet własne chipy Googla czy Amazona – wciąż nie zbliżyli się do poziomu integracji, jaką oferuje Nvidia.
Kilka faktów, które warto mieć na uwadze:
- Nvidia kontroluje szacunkowo ponad 80% rynku GPU do zastosowań AI
- Jej marże brutto sięgają ponad 71%, co jest rzadkością w branży półprzewodników
- Platforma Blackwell, następca układów Hopper, jest już w pełnej produkcji i cieszy się ogromnym popytem
- Akcje spółki straciły ponad 20% od szczytu z początku 2026 roku
Kiedy rynek zaktualizuje wycenę?
Kluczowy moment może nadejść, gdy duże firmy technologiczne zaczną ogłaszać plany wydatków na rok 2027. Wtedy rynek będzie zmuszony uwzględnić w wycenie Nvidii kolejny rok silnego wzrostu, a nie jedynie bieżący. Analitycy Motley Fool wskazują, że ten moment może nastąpić jeszcze przed końcem 2026 roku.
Oczywiście, ryzyko istnieje zawsze. Spowolnienie gospodarcze, eskalacja wojen handlowych czy nieoczekiwane przebicie przez konkurencję to scenariusze, których nie można wykluczyć. Ale patrząc na to, jak wygląda wycena Nvidii dziś, wielu inwestorów zadaje sobie to samo pytanie: czy tańsza Nvidia od S&P 500 to okazja czy pułapka?
Odpowiedź, jak zawsze, zależy od tego, jak długo jesteśmy gotowi czekać.
