Facebook Marketplace wprowadza nową funkcję, która pozwala Meta AI automatycznie odpisywać kupującym w imieniu sprzedającego. To jeden z kilku nowych narzędzi opartych na sztucznej inteligencji, które Meta właśnie uruchomiła na swojej platformie handlowej.
Facebook ogłosił pakiet aktualizacji dla Marketplace, a centralnym punktem jest możliwość delegowania pierwszych odpowiedzi na zapytania kupujących bezpośrednio do Meta AI. Sprzedający, którzy zdecydują się na tę opcję, mogą skonfigurować automatyczne odpowiedzi podczas tworzenia ogłoszenia – AI generuje je na podstawie danych z listingu: opisu produktu, dostępności, ceny i lokalizacji odbioru. Przed aktywacją sprzedający może podejrzeć i edytować proponowane odpowiedzi.
Zmęczeni pytaniem „czy to dostępne?”
Pretekst do stworzenia tej funkcji jest bardzo konkretny. Sprzedający na Marketplace od lat skarżą się na zalew identycznych wiadomości – szczególnie klasyczne „czy to nadal dostępne?”, zadawane nawet gdy ogłoszenie wyraźnie wskazuje, że tak. Problem był na tyle powszechny, że jeden z użytkowników Reddit rok temu zbudował własne narzędzie AI, żeby obsłużyć właśnie te pierwsze zapytania.
Meta wyciągnęła z tego prostą lekcję: skoro ludzie sami sobie to robią, zróbmy to za nich.
Co jeszcze nowego w Marketplace?
Aktualizacja to nie tylko auto-odpowiedzi. Oto co jeszcze trafia do platformy:
- Wystawianie ogłoszeń z AI – po wgraniu zdjęcia przedmiotu Meta AI automatycznie tworzy projekt ogłoszenia, uzupełnia opis i proponuje cenę na podstawie podobnych ofert w okolicy.
- Profil sprzedającego z podsumowaniem – kupujący zobaczy teraz na górze strony sprzedającego skrócone informacje: jak długo jest na Facebooku, ilu ma znajomych, historia wystawianych przedmiotów i oceny sprzedawcy.
- Wysyłka jako opcja – sprzedający mogą teraz oferować dostawę bezpośrednio z poziomu ogłoszenia, generować przedpłacone etykiety wysyłkowe i śledzić zamówienia z jednego panelu.
Głos redakcji
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl:
To ciekawy kierunek i rozumiem logikę. Jeśli ktoś wystawia kilkanaście rzeczy tygodniowo, obsługa wiadomości staje się realnym obciążeniem – i AI rzeczywiście może tu odciążyć. Ale mam jedno pytanie, które uważam za kluczowe: czy kupujący będzie wiedział, że rozmawia z botem? Granica między wygodą sprzedającego a dezinformacją po stronie kupującego jest bardzo cienka. Meta deklaruje, że sprzedający mogą „podejrzeć i edytować” odpowiedzi przed aktywacją – ale jak to działa w praktyce podczas aktywnej sprzedaży kilku rzeczy równocześnie? Warto też zastanowić się, co to oznacza dla zaufania w transakcjach między ludźmi – jednej z niewielu rzeczy, które odróżniały Marketplace od zwykłego e-commerce.
AI w Marketplace – nie pierwszy raz
Warto przypomnieć, że Meta sukcesywnie wdraża AI do Marketplace od jakiegoś czasu. Jesienią 2025 roku platforma dostała narzędzia pomagające kupującym zadawać właściwe pytania przed zakupem, a także funkcje oparte na AI przy ogłoszeniach samochodowych. Teraz całość tworzy coraz bardziej spójny ekosystem – od wystawienia, przez komunikację, po finalizację transakcji.
Pytanie tylko, czy użytkownicy Marketplace – a to wciąż w dużej mierze lokalni sprzedawcy, nie firmy – rzeczywiście tego chcą. I czy zaufanie do platformy wzrośnie, kiedy po drugiej stronie coraz częściej nie będzie człowiek.
