Firmy budujące najbardziej zaawansowane systemy sztucznej inteligencji zatrudniają dziś ludzi, którzy przez lata słyszeli, że ich wykształcenie na nic się nie przyda. Okazuje się, że epistemolodzy, etycy i logicy stali się jednymi z najbardziej poszukiwanych pracowników w Dolinie Krzemowej.
Kluczowe fakty:
- Laboratoria AI, takie jak Anthropic i Google DeepMind, coraz częściej zatrudniają absolwentów filozofii – epistemologów, etyków i logików – do pracy przy najbardziej zaawansowanych projektach badawczych.
- Amanda Askell, doktor filozofii z NYU i absolwentka Oksfordu, pracuje w Anthropic, gdzie kieruje zespołem odpowiedzialnym za kształtowanie charakteru modelu Claude. W 2024 roku znalazła się na liście stu najbardziej wpływowych osób w AI według magazynu TIME.
- Mimo rosnącego popytu na filozofów w sektorze technologicznym, zwykły niewyspecjalizowany dyplom z filozofii pozostaje według NYT równie trudny do spieniężenia jak dotychczas.
New York Times opublikował 5 lipca artykuł zatytułowany „The Revenge of the Philosophy Major”, w którym opisuje rosnące zapotrzebowanie laboratoriów AI na absolwentów filozofii. Tekst przywołuje sylwetki kilku badaczy, którzy z akademickich gabinetów przenieśli się do siedzib firm technologicznych: Roberta Longa, Geoffa Keelinga, Iasona Gabriela, Patricka Butlina i Amandy Askell. Jak zauważa Daily Nous, portal śledzący rynek pracy w filozofii, artykuł zawiera też mniej optymistyczne zdanie: „zwykły, niewyspecjalizowany dyplom z filozofii pozostaje równie trudny do spieniężenia jak zawsze”.
Ta rozbieżność jest sednem sprawy. Bo o ile praca dla wąskiej grupy filozofów zatrudnionych przy najbardziej prestiżowych projektach badawczych wygląda spektakularnie, o tyle twarde dane o zatrudnieniu absolwentów tego kierunku mówią coś jeszcze bardziej zaskakującego.
Kim są filozofowie z first-tier laboratoriów AI
Amanda Askell jest chyba najbardziej rozpoznawalną postacią na tej liście. Ma doktorat z filozofii z NYU, gdzie pisała pracę o etyce nieskończoności, oraz tytuł BPhil z Oksfordu. Po epizodzie w OpenAI dołączyła do Anthropic w 2021 roku, gdzie kieruje zespołem odpowiedzialnym za charakter Claude’a, czyli sposób, w jaki model reaguje na trudne pytania etyczne i jak się prezentuje użytkownikowi. W 2024 roku trafiła na listę stu najbardziej wpływowych osób w AI według magazynu TIME.
W Google DeepMind podobną rolę pełni Iason Gabriel, filozof polityczny wykształcony w Oksfordzie, który kieruje zespołem badającym relację między sztuczną inteligencją a społeczeństwem. Obok niego pracuje Geoff Keeling, którego rozprawa doktorska dotyczyła etyki pojazdów autonomicznych, a obecnie zajmuje się dobrostanem systemów AI i prowadzi w firmie warsztaty „wyobraźni moralnej” dla inżynierów.
Robert Long i Patrick Butlin poszli inną drogą. Obaj związani są z Eleos AI, organizacją non-profit badającą możliwy dobrostan i status moralny systemów sztucznej inteligencji. Long pełni tam funkcję dyrektora wykonawczego.
Pytania, którymi zajmują się ci ludzie, nie są akademickimi ciekawostkami. Czy modele mogą cierpieć? Jak powinny zachowywać się wobec ludzi? Skąd miałby brać się sens w świecie, w którym coraz mniej pracy wykonują ludzie? To pytania epistemologów, logików i filozofów umysłu, tyle że zadawane nie na seminarium, lecz w kontekście produktu używanego przez setki milionów ludzi.
Dane, które odwracają dekadę porad zawodowych
Tu robi się ciekawie, bo obraz „filozofia jako bilet do pracy w AI” dotyczy garstki osób z doktoratami. Znacznie ważniejsze dla czytelników rozważających wybór studiów są dane o zatrudnieniu absolwentów studiów licencjackich.
Według danych Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku z lutego 2026 roku, świeżo upieczeni absolwenci filozofii mają stopę bezrobocia na poziomie 3,2 procent. To mniej niż w przypadku absolwentów informatyki, gdzie wskaźnik sięga 6,1 procent i jest wyższy od średniej dla wszystkich nowych absolwentów, wynoszącej około 5,6 procent. Jeszcze w 2024 roku sytuacja wyglądała inaczej: filozofia notowała wtedy 5,1 procent bezrobocia wobec 7 procent w informatyce, więc różnica się pogłębiła, a nie odwróciła przypadkowo.
Kilka faktów rzuca światło na mechanizm tej zmiany:
- Asystenci kodowania oparci na AI wykonują dziś dobrze zadania, które kiedyś trafiały do młodszych programistów: pisanie szablonowego kodu, poprawianie prostych błędów, przekładanie specyfikacji na działający kod
- To właśnie ten rodzaj pracy stanowił tradycyjny punkt wejścia dla absolwentów informatyki na rynek pracy
- Informatyka stała się w ostatnich latach najpopularniejszym kierunkiem studiów w USA, więc podaż nowych absolwentów wzrosła dokładnie w momencie, gdy liczba stanowisk wejściowych zaczęła się kurczyć
- Niedostateczne zatrudnienie, czyli sytuacja gdy absolwent pracuje poniżej swoich kwalifikacji, przekracza 41 procent wśród świeżych absolwentów na początku 2026 roku, co pokazuje że problem dotyczy szerszego rynku, nie tylko jednego kierunku
Nie oznacza to, że studia informatyczne przestały się opłacać. Popyt na doświadczonych i wyspecjalizowanych inżynierów, zwłaszcza w obszarze bezpieczeństwa i uczenia maszynowego, pozostaje wysoki. Zwęziły się za to drzwi wejściowe, przez które przechodzili absolwenci pierwszej pracy.
Ta historia ma dwie warstwy i łatwo je pomylić. Garstka filozofów z doktoratami z Oksfordu czy NYU trafia dziś do Anthropic i DeepMind, bo te firmy potrzebują ludzi, którzy potrafią systematycznie myśleć o świadomości, odpowiedzialności moralnej czy granicach autonomii maszyn. To fascynujące, ale dotyczy wąskiego grona specjalistów, nie każdego, kto skończy filozofię na licencjacie.
Druga warstwa jest bardziej uniwersalna i moim zdaniem ważniejsza: rynek pracy zaczął premiować umiejętność oceny, czy odpowiedź maszyny ma sens, formułowania właściwego pytania i tłumaczenia decyzji komuś, kto nie rozumie technologii. Te kompetencje nie są zarezerwowane dla filozofów, ale filozofia je trenuje wprost.
Zanim ktoś zmieni kierunek studiów pod wpływem jednego wykresu, warto zapytać, czy dane nie są zbyt świeże, żeby wyciągać z nich trwałe wnioski. Rynek pracy w AI zmienia się szybciej niż jakikolwiek inny w mojej pamięci, a to co dziś wygląda na trend, za dwa lata może okazać się chwilowym zaburzeniem.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Filozofia płaci lepiej, niż mówi jej reputacja
Warto zderzyć to z danymi płacowymi. Według serwisu PayScale absolwenci studiów licencjackich z filozofii zarabiają średnio około 81 tysięcy dolarów rocznie, więcej niż absolwenci wielu kierunków biznesowych i komunikacyjnych. Kierunek ten wyróżnia się też jednym z największych skoków między pensją początkową a wynagrodzeniem w połowie kariery spośród wszystkich kierunków studiów.
Nowe, szybko rosnące role związane z etyką AI, polityką regulacyjną i nadzorem nad modelami czytają się niemal jak opisy stanowisk napisane z myślą o absolwentach filozofii. Ktoś musi zdecydować, co te systemy powinny, a czego nie powinny robić.
Co to oznacza dla polskiego rynku pracy
Polski rynek pracy podąża podobną ścieżką, choć z opóźnieniem i mniejszą skalą. Z raportu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości wynika, że etyczne podejście do AI znalazło się wśród pięciu kluczowych kompetencji miękkich wskazanych na 2026 rok, obok krytycznego myślenia i adaptacyjności. Raport podkreśla, że sztuczna inteligencja nie zastąpi ludzkiego osądu, więc umiejętność refleksji nad konsekwencjami decyzji technologicznych zyskuje na znaczeniu.
Automatyzacja uderza w Polsce w te same grupy co w USA. Liczba ofert pracy dla stażystów i młodszych specjalistów spada od momentu pojawienia się ChatGPT, a trend ten dotyka przede wszystkim przedstawicieli pokolenia Z, mimo ich naturalnej biegłości technologicznej.
Na polskich uczelniach zainteresowanie etyką AI rośnie, ale wciąż daleko nam do sytuacji, w której duże firmy technologiczne masowo zatrudniają absolwentów filozofii do pracy nad wartościami systemów. Polskie startupy AI koncentrują się dziś głównie na kompetencjach inżynierskich, a stanowiska typu AI ethicist czy audytor obciążeń algorytmicznych dopiero się kształtują jako osobna ścieżka kariery, częściej w dużych korporacjach z zagranicznym kapitałem niż w rodzimych firmach.
Jeśli globalny trend się utrzyma, można się spodziewać, że zapotrzebowanie na kompetencje humanistyczne w polskich zespołach AI będzie rosło wraz z regulacjami unijnymi, w tym wdrażaniem AI Act, które wymaga od firm oceny ryzyka i uzasadniania decyzji algorytmicznych, a to zadania bliższe pracy filozofa niż programisty.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiału New York Times „The Revenge of the Philosophy Major” z 5 lipca 2026 roku, do którego dotarto za pośrednictwem omówienia na Daily Nous, a także sylwetek filozofów zatrudnionych w firmach AI opisanych przez Officechai. Dane o stopie bezrobecia absolwentów pochodzą z raportu Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku, cytowanego między innymi przez Metaintro. Kontekst polskiego rynku pracy oparto na raporcie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych danych o zatrudnieniu absolwentów filozofii w sektorze AI.
