Deutsche Bank zrobił coś, co można nazwać eksperymentem meta-poziomowym: zapytał sztuczną inteligencję, jak planuje niszczyć miejsca pracy. I dostał konkretną odpowiedź. Instytut Badawczy banku wykorzystał własne narzędzie AI o nazwie dbLumina, oparte na modelu Gemini 2.5 Pro od Google, do przeprowadzenia głębokiej analizy globalnej gospodarki. Raport nosi tytuł „What AI Says About AI Eating Itself and the World” i nie pozostawia złudzeń.
Kluczowe fakty:
- Deutsche Bank wykorzystał własną sztuczną inteligencję dbLumina (opartą na Gemini 2.5 Pro) do analizy wpływu AI na globalną gospodarkę. Raport przewiduje, że do 2030 roku AI zlikwiduje 92 miliony miejsc pracy, ale jednocześnie stworzy 170 milionów nowych.
- Sektor IT i oprogramowania jest najbardziej narażony na automatyzację, mimo że to właśnie ta branża rozwija narzędzia AI – ponad 85% programistów już korzysta z asystentów kodowania AI, osiągając wzrost produktywności do 60%.
- AI przejmie do 75% interakcji z klientami już w 2026 roku, a do 2027 roku może stać się głównym źródłem porad finansowych dla 80% inwestorów detalicznych. Obszarami odpornymi na automatyzację pozostają opieka medyczna, praca fizyczna w nieprzewidywalnych środowiskach i strategiczne przywództwo.
Wyniki są niepokojące, ale jednocześnie zaskakująco… rozsądne.
AI zjada własny ogon – sektor technologiczny na celowniku
Najbardziej ironiczny wniosek raportu: branża, która buduje narzędzia AI, jest jednocześnie jedną z najbardziej narażonych na ich skutki. Sektor IT i oprogramowania oparty jest na logice i wzorcach – a to dokładnie to, co AI potrafi automatyzować najlepiej.
Już teraz ponad 85% programistów korzysta z asystentów kodowania opartych na AI, osiągając wzrost produktywności sięgający 60%. To brzmi świetnie dla firm, ale rodzi poważne pytania o rynek pracy w branży. Nie bez powodu inwestorzy są w panice – tzw. „SaaSpocalypse”, czyli dwutygodniowa wyprzedaż akcji spółek software’owych warta 2 biliony dolarów, pokazuje, że rynek to wyczuwa.
Finanse i obsługa klienta – następne w kolejce
AI wskazała też sektor finansowy, a szczególnie zarządzanie majątkiem. Prognoza jest konkretna: do 2027 roku narzędzia oparte na AI mogą stać się głównym źródłem porad finansowych dla niemal 80% inwestorów detalicznych. Robo-doradcy nie są już egzotyką – stają się standardem.
Obsługa klienta ma zmienić się jeszcze szybciej. Raport przewiduje, że AI przejmie do 75% wszystkich interakcji z klientami już w 2026 roku. Na celowniku znalazły się też media i rozrywka – generatywne AI przestaje tylko analizować treści, zaczyna je tworzyć i bezpośrednio konkuruje z ludzkimi twórcami.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl: Mam mieszane uczucia wobec tego raportu. Z jednej strony, to wartościowe ćwiczenie intelektualne – zapytać system AI o jego własny wpływ i zobaczyć, co odpowie. Z drugiej, musimy pamiętać, że model językowy nie „wie”, co zrobi w przyszłości. On odtwarza to, co przeczytał – czyli obecny konsensus analityków i mediów. Czy to nie jest trochę jak pytanie lustra, jak wygląda ściana za nami? Ale jest tu też coś cennego: raport szczerze wskazuje na ograniczenia AI, na sektory odporne i na to, że transformacja nie musi oznaczać katastrofy. Pytanie, na które nie znam odpowiedzi, brzmi: czy 170 milionów nowych miejsc pracy, które AI ma rzekomo stworzyć, powstanie wystarczająco szybko i w wystarczająco dostępnych lokalizacjach, żeby zrekompensować likwidację 92 milionów istniejących? To nie jest pytanie ekonomiczne. To pytanie społeczne.
Gdzie AI jeszcze nie dotrze – czyli ludzkie „safe zones”
Raport wykazuje też pewną skromność. AI przyznaje, że istnieją obszary, w których człowiek pozostaje niezastąpiony, przynajmniej na razie:
- Opieka i empatia – pielęgniarstwo, terapia, edukacja wczesnodziecięca
- Praca fizyczna w nieprzewidywalnych środowiskach – hydraulicy, cieśle, budowlańcy
- Strategiczne przywództwo – złożone negocjacje korporacyjne, decyzje oparte na intuicji
To ciekawe przyznanie się do słabości. System, który potrafi napisać artykuł, narysować grafikę czy przeprowadzić analizę finansową, nie potrafi wymienić rury w starym bloku z niestandardowymi połączeniami.
Wielkie przetasowanie, nie apokalipsa
Analitycy Deutsche Bank Jim Reid i Adrian Cox ocenili, że AI dała „wierny obraz obecnego konsensusu”. Ale dodali ważne zastrzeżenie: maszyna prawdopodobnie niedoszacowała fizycznych barier swojej ekspansji – ogromnego zapotrzebowania na energię dla centrów danych i problemów z jakością danych.
Ostateczny bilans według raportu: do 2030 roku AI może zlikwidować 92 miliony miejsc pracy, ale jednocześnie stworzyć 170 milionów nowych. Netto – zysk dla globalnej siły roboczej. Jednak do tego czasu nawet 30% godzin pracy wykonywanych dziś w USA może zostać zautomatyzowanych, co wymusi nawet 12 milionów zawodowych przekwalifikowań.
Wielkie przetasowanie. Nie apokalipsa – ale też nie piknik.
