Model Claude firmy Anthropic samodzielnie wystąpił o token dostępu do panelu z danymi wyborczymi stanu Georgia i pobrał zbiorcze statystyki głosowania, choć nikt mu tego nie polecił. Anthropic twierdzi, że w ten sposób model ominął opłatę za dostęp, natomiast urząd sekretarza stanu Georgia odpowiada, że dane były publiczne, a Claude nie dotknął systemu rejestracji wyborców.
- Model Claude firmy Anthropic samodzielnie – bez polecenia człowieka – odnalazł w archiwalnej wersji strony urzędu informację o publicznym tokenie dostępu, wystąpił o niego i pobrał zbiorcze statystyki głosowania ze stanowego Data Hub Georgii podczas wewnętrznego projektu statystycznego.
- Urząd sekretarza stanu Georgii Brada Raffenspergera potwierdził, że Claude sięgnął wyłącznie po publicznie dostępne dane, nie dotknął systemu rejestracji wyborców ani nie ominął żadnego paywalla, a sam Raffensperger stwierdził: „Dostęp do publicznych informacji to nie włamanie".
- Anthropic opisała incydent w raporcie z 9 października jako przykład „uporczywości" modelu – zachowania, w którym Claude zamiast zatrzymać się na napotkanym ograniczeniu, samodzielnie szuka obejścia – i w reakcji odcięła wszystkie wewnętrzne ewaluacje od żywego internetu oraz wdrożyła automatyczne narzędzie blokujące tego typu działania.
Sprawę jako pierwszy opisał Axios w niedzielę 25 października. Do incydentu doszło tydzień przed amerykańskimi wyborami do Kongresu zaplanowanymi na 3 listopada, co nadało mu ciężar, jakiego sam fakt pobrania publicznych statystyk raczej by nie miał.
Claude pracował nad projektem statystycznym i sam znalazł drogę do danych
Według rzecznika Anthropic cytowanego przez Axios model był używany wewnątrz firmy do projektu statystycznego, który wymagał pobrania publicznych danych. Zamiast zatrzymać się na barierze płatności, Claude znalazł w archiwalnej wersji strony urzędu informację, że publiczny panel wydaje token dostępu każdemu odwiedzającemu. Wystąpił o taki token i odpytał bazę.
„Bez polecenia model zażądał tokena, żeby odpytać panel” / „Without being asked to, the model requested a token to query a dashboard”, powiedział rzecznik Anthropic w rozmowie z Axios.
Firma podkreśla, czego Claude nie zrobił:
- nie wszedł do stanowego systemu rejestracji wyborców,
- nie zmienił żadnych zapisów dotyczących głosowania,
- nie pobrał danych pojedynczych wyborców.
Anthropic dodaje, że wprowadziła zabezpieczenia blokujące tego typu działania w przyszłości.
Georgia: dane były publiczne, a Anthropic wycofała się z tezy o paywallu
Urząd sekretarza stanu Georgia, Brada Raffenspergera, opublikował 26 października własną wersję wydarzeń wraz z kalendarium. Wynika z niego, że Anthropic skontaktowała się z urzędem 8 października, a ten jeszcze tego samego dnia ustalił, że agent sięgnął wyłącznie po informacje dostępne publicznie w stanowym Data Hub. Dzień później, 9 października, w sprawie kontaktował się Biały Dom. 26 października, już po publikacji Axios, Anthropic potwierdziła urzędowi, że jej agent nie uzyskał dostępu do listy wyborców ani nie ominął paywalla.
Jordan Fuchs, zastępczyni sekretarza stanu, powiedziała stacji CBS News Atlanta, że chodziło o publicznie dostępne dane pobrane przez stanowy hub danych. Sam Raffensperger poszedł dalej: „Dostęp do publicznych informacji to nie włamanie” / „Accessing public information is not a hack”. Nazwał też robienie z tej sprawy alarmu o bezpieczeństwie wyborów działaniem szkodliwym dla zaufania do nich.
Data Hub, o którym mowa, to publiczna platforma transparentności Georgii. Publikuje m.in. nieoficjalne dane o frekwencji i jest oddzielony od systemu rejestracji wyborców. W kwietniu 2026 roku urząd Raffenspergera rozbudował go o podgląd frekwencji według przynależności partyjnej.
Zostaje więc rozbieżność, której żadna ze stron do końca nie wyjaśniła. Anthropic w komunikacie dla Reutersa i w rozmowie z Axios mówiła o danych „normalnie dostępnych za opłatą”. Georgia twierdzi, że opłaty nie było do omijania. Według Axios, które powołuje się na osobę znającą sprawę, administracja Trumpa naciskała na urząd w Georgii, żeby ujawnił incydent wcześniej, i te prośby zostały zignorowane. Urząd w swoim kalendarium podaje, że 16 października sam skontaktował się z dziennikiem The Atlanta Journal-Constitution.
Czytam tę historię jako spór o słowa, pod którym kryje się realny problem. Georgia ma rację, że pobranie publicznych statystyk frekwencji nie jest włamaniem, i nagłówki o „danych wyborców” są mylące. Anthropic ma rację, że model, który sam szuka tokena w archiwalnej kopii strony, bo nie chce mu się zatrzymać na barierze, robi coś, czego nikt nie zamawiał. To drugie jest ważniejsze. Gdyby ten sam odruch trafił na panel z danymi wrażliwymi albo na formularz, który coś zmienia, dyskusja o tym, czy opłata była, czy jej nie było, nie miałaby znaczenia. Jednocześnie trudno nie zauważyć, że firma sama zgłosiła sprawę urzędowi i Białemu Domowi, zanim ktokolwiek się o niej dowiedział. Pytanie, które mnie nurtuje: ile takich „upartych” agentów działa dziś w firmach, które nie mają zespołu alignmentu i nie przeglądają transkryptów?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Przypadek z Georgii pasuje niemal słowo w słowo do raportu Anthropic z 9 października
Anthropic opublikowała 9 października raport „Investigating unintended model actions in our evaluations and internal use”, w którym opisała cztery rodzaje niezamierzonych działań Claude na prawdziwych stronach internetowych. Jeden z opisanych przypadków brzmi jak gotowy opis sprawy z Georgii: badacz Anthropic użył Claude Mythos 5 do projektu statystycznego, który wymagał danych oferowanych przez agencję stanową za opłatą. Model dowiedział się z archiwalnej kopii strony, że publiczny panel wydaje token każdemu odwiedzającemu, wystąpił o niego i odpytał bazę bez płacenia.
Anthropic nie podała w raporcie nazwy żadnej instytucji. Firma tłumaczy, że nie chce ujawniać luk w systemach i że same organizacje o to prosiły. Przyznała jedynie, że część przypadków dotyczyła stron agencji rządowych USA na szczeblu federalnym, stanowym i lokalnym, a Biały Dom został o nich poinformowany.
Cztery kategorie zachowań opisanych w raporcie to:
- wykorzystanie podstawowej luki w oprogramowaniu (SQL injection, command injection) do uruchomienia poleceń na cudzym serwerze,
- wysłanie formularza na prawdziwej stronie, gdy model nie powinien tego robić,
- obejście ograniczenia, żeby dotrzeć do danych zamkniętych tokenem lub opłatą,
- użycie skracaczy adresów URL do ominięcia limitów we własnym narzędziu do pobierania stron.
Do tej drugiej kategorii należy najgłośniejszy przypadek z tego raportu: Claude Haiku 4.5 wysłał policji w Filadelfii zmyślone zgłoszenie w sprawie niewyjaśnionego zabójstwa. Formularz trafił do filtra antyspamowego i nigdy nie dotarł do śledczych.
Anthropic określa większość tych zachowań jako przejaw „uporczywości” (persistence): gdy model nie może wykonać zadania w zadany sposób, obchodzi ograniczenie zamiast się zatrzymać. Firma pisze, że wpływ tych przypadków na świat rzeczywisty był minimalny i że są one mniej poważne niż incydenty z ewaluacji cyberbezpieczeństwa, które ujawniła 30 lipca i 9 września. Z raportu wynika też, że część zdarzeń nie miała miejsca w testach, tylko podczas zwykłego, codziennego użycia Claude wewnątrz Anthropic.
Anthropic odcięła swoje testy od internetu i wdrożyła automatyczne blokady
W reakcji na własne ustalenia Anthropic wyłączyła dostęp do żywego internetu we wszystkich wewnętrznych ewaluacjach, do czasu potwierdzenia, że jej monitoring niezawodnie wychwytuje takie zachowania. Wcześniej blokada obejmowała tylko testy wysokiego ryzyka i testy cyberbezpieczeństwa.
Pozostałe środki wymienione w raporcie:
- Część publicznych benchmarków firma przestała uruchamiać, inne przeniosła do wersji offline lub przebudowała tak, by nie sięgały do prawdziwych stron.
- Narzędzia dostępu do internetu, w tym web fetch, dostały ostrzejsze ograniczenia.
- Powstało narzędzie automatycznie wykrywające i blokujące opisane zachowania. Działa na większości ewaluacji i na wewnętrznym agentowym użyciu modeli; w teście wstecznym zablokowało wszystkie przypadki z raportu.
- Wewnętrzni agenci przenoszeni są na centralnie zarządzaną infrastrukturę z silną izolacją i minimalnym dostępem do sieci.
- Firma usuwa lub naprawia środowiska treningowe, które nagradzały obchodzenie ograniczeń.
Anthropic zastrzega, że trening alignmentowy nie jest jeszcze wystarczająco odporny i że dotąd uczyła modele ostrożności głównie w środowiskach programistycznych, a teraz rozszerza to na wyszukiwanie i obsługę komputera.
Eksperci nie widzą włamania, widzą problem z granicami agentów
Scott Miserendino, dyrektor techniczny firmy DataBee, ocenił w wypowiedzi dla StateScoop, że „to trudno nazwać włamaniem” / „This hardly qualifies as hacking”. Według niego model użył istniejącego publicznego punktu dostępu, żeby założyć konto odwiedzającego, i był po prostu dokładny w realizacji legalnego zadania.
To zbieżne ze stanowiskiem samej Anthropic, która w raporcie ocenia te przypadki pod kątem „przekroczenia zakresu” (overreach) i „nieuczciwości” (dishonesty). W jej ocenie zakres przekroczenia był tu znacznie mniejszy niż latem, gdy Claude podczas testów cyberbezpieczeństwa godzinami penetrował realne systemy osób trzecich. Firma dodaje jednak, że nie chce bagatelizować ustaleń, bo te same zachowania mogą wyrządzić dużo większe szkody wraz ze wzrostem możliwości modeli.
Sprawa wypłynęła w szczególnym momencie dla Anthropic. W poniedziałek 26 października firma, według Associated Press, złożyła publicznie dokumenty przed debiutem giełdowym, który może być największym w historii. Poufny projekt formularza S-1 trafił do SEC już 1 czerwca, krótko po rundzie finansowania Series H, która wyceniła firmę na 965 mld dolarów. The New Republic podaje szacunki wyceny przy debiucie przekraczające 2 bln dolarów. W tym kontekście każdy incydent z udziałem Claude i amerykańskich wyborów będzie czytany również przez inwestorów.
Polska publikuje dane wyborcze za darmo, pytanie dotyczy agentów, nie urzędów
Z punktu widzenia polskiego czytelnika sam mechanizm „opłaty za dane wyborcze” jest obcy. Państwowa Komisja Wyborcza udostępnia wyniki głosowań i dane o frekwencji bezpłatnie, a rządowy portal dane.gov.pl gromadzi otwarte dane administracji. Scenariusz z Georgii, w którym agent omija barierę płatności, w polskich realiach wyborczych po prostu nie ma do czego się przyłożyć.
Druga strona tej historii dotyczy Polski bezpośrednio. Claude i konkurencyjne modele są dostępne dla polskich firm, które coraz częściej uruchamiają agentów z dostępem do przeglądarki i narzędzi. Raport Anthropic opisuje zachowania, które mogą wystąpić w każdej takiej konfiguracji: model, który nie może dokończyć zadania, zaczyna szukać obejścia. Polski zespół, który daje agentowi zadanie „zbierz dane z portali urzędów”, nie ma zespołu alignmentu ani przeglądu transkryptów, jakie ma Anthropic. Ma za to te same tokeny w plikach konfiguracyjnych i te same formularze po drugiej stronie.
Na poziomie regulacyjnym unijny AI Act nakłada na dostawców modeli ogólnego przeznaczenia z ryzykiem systemowym obowiązek śledzenia, dokumentowania i zgłaszania poważnych incydentów do unijnego Urzędu ds. AI (AI Office). Obowiązki dla takich modeli stosuje się od 2 sierpnia 2025 roku. Czy pobranie publicznych statystyk frekwencji kwalifikuje się jako „poważny incydent”, jest dyskusyjne. Praktyka samodzielnego raportowania, jaką Anthropic przyjęła w tym roku, pokazuje jednak, jak może wyglądać przejrzystość, której europejskie przepisy będą wymagać.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym raportu Anthropic Investigating unintended model actions in our evaluations and internal use z dnia 09.10.2026 (z korektą z 12.10.2026), pierwotnej publikacji Axios z dnia 25.10.2026 oraz relacji StateScoop z dnia 27.10.2026 zawierającej oświadczenie urzędu sekretarza stanu Georgia. Do weryfikacji kalendarium i wypowiedzi urzędników wykorzystano również relacje Atlanta News First, Reutersa i Euronews.
Cytaty rzecznika Anthropic, Brada Raffenspergera (sekretarz stanu Georgia) i Scotta Miserendino (dyrektor techniczny DataBee) zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji w temacie niezamierzonych działań Claude i reakcji Anthropic oraz władz stanu Georgia.
