OpenAI rozbudowuje ChatGPT o integracje z dziesiątkami zewnętrznych aplikacji – od zamawiania jedzenia, przez planowanie podróży, po tworzenie stron internetowych. Wszystko bez wychodzenia z okna czatu.
Kilka miesięcy temu OpenAI zrobiło coś, na co wiele firm technologicznych tylko patrzyło z zazdrością: zaczęło przekształcać ChatGPT z narzędzia do rozmów w prawdziwy hub, który łączy się bezpośrednio z aplikacjami, których używamy na co dzień. Dziś ekosystem tych integracji jest już na tyle rozbudowany, że warto przyjrzeć mu się bliżej.
Jak to w ogóle działa?
Konfiguracja jest prostsza niż mogłoby się wydawać. Wystarczy zalogować się do ChatGPT, a następnie wejść w Settings → Apps and Connectors. Tam znajdziemy listę dostępnych aplikacji – klikamy, logujemy się do swojego konta w danym serwisie i gotowe. Można też po prostu wpisać nazwę aplikacji na początku zapytania, a ChatGPT sam przeprowadzi przez proces łączenia kont.
Ważna uwaga: łącząc konta, przekazujemy ChatGPT dostęp do swoich danych w tych aplikacjach. Zanim klikniemy „połącz”, warto sprawdzić, jakie dokładnie uprawnienia przyznajemy.
Co konkretnie można teraz zrobić?
Lista dostępnych integracji jest już całkiem imponująca:
- Spotify – tworzenie spersonalizowanych playlist, dodawanie i usuwanie utworów z biblioteki, odkrywanie nowych artystów i podcastów
- DoorDash – planowanie posiłków i automatyczne dodawanie składników do koszyka zakupowego; na razie tylko USA, sklepy takie jak Kroger, Safeway czy Wegmans
- Uber – znajdowanie przejazdów (UberX, XL, Comfort, Black) bez wychodzenia z czatu; tylko przejazdy na żądanie, brak możliwości rezerwacji z wyprzedzeniem
- Booking.com i Expedia – szukanie hoteli i lotów z możliwością filtrowania po budżecie, lokalizacji, liczbie osób czy udogodnieniach takich jak śniadanie w cenie
- Target – zakupy z opcją dostawy tego samego dnia lub odbioru w sklepie
- Canva – generowanie grafik, postów na social media, prezentacji na podstawie opisu tekstowego
- Figma – tworzenie diagramów, schematów przepływu, roadmap produktowych
- Wix – budowanie funkcjonalnych stron internetowych z poziomu czatu, zarządzanie SEO, płatnościami i bezpieczeństwem
- Coursera – znajdowanie kursów online dopasowanych do poziomu zaawansowania i porównywanie ich według ocen, długości i ceny
- Quizlet – przekształcanie notatek i rozmów z AI w zestawy fiszek do nauki
- Zillow – wyszukiwanie nieruchomości z filtrowaniem po cenie, liczbie pokoi i dzielnicy
- Angi – zadawanie pytań o remonty i natychmiastowe umawianie fachowców
Komentarz: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Widzę w tym wyraźny kierunek: OpenAI chce być tym, czym kiedyś miały być asystenty głosowe od Apple czy Google – tylko że im to nie wyszło na tym poziomie. ChatGPT staje się warstwą pośrednią między użytkownikiem a aplikacjami. Z perspektywy wygody brzmi to świetnie. Ale mam też poważne pytanie, które każdy powinien sobie zadać: czy naprawdę chcemy, żeby jeden podmiot wiedział o nas wszystko – co zamawiamy na obiad, gdzie szukamy mieszkania, jakiej muzyki słuchamy i dokąd jeździmy Uberem? Centralizacja danych to wygoda, ale i potencjalnie ogromne ryzyko. Na razie OpenAI przekonuje, że te dane pomagają „personalizować doświadczenie”. Brzmi znajomo? Bo tak samo mówił Facebook w 2012 roku.
Europejczycy muszą poczekać
To, co rzuca się w oczy przy bliższym spojrzeniu na te integracje: na razie są dostępne wyłącznie w USA i Kanadzie. Użytkownicy z Europy i Wielkiej Brytanii są na razie wykluczeni. Trudno się dziwić – regulacje RODO i ogólna ostrożność europejskich regulatorów wobec transferu danych do amerykańskich firm AI to poważna bariera.
Kilka integracji ma jeszcze bardziej ograniczony zasięg. Uber działa tylko w USA i tylko dla przejazdów na żądanie. DoorDash – również USA, tylko wybrani partnerzy handlowi.
Co dalej?
OpenAI zapowiedziało kolejne partnerstwa, które mają pojawić się w 2026 roku – wśród nich OpenTable (rezerwacje w restauracjach), PayPal (płatności bezpośrednio w czacie) oraz Walmart. Lista rośnie.
Warto też pamiętać, że większość tych integracji wymaga dokończenia transakcji w aplikacji partnera. ChatGPT służy tu raczej jako inteligentny interfejs wyszukiwania i konfiguracji, nie jako pełnoprawne środowisko zakupowe. Na razie.
Pytanie, które wisi w powietrzu: kiedy OpenAI zdecyduje się zebrać wszystkie te działania pod jednym dachem, z własnym systemem płatności i bez przekierowania do zewnętrznych aplikacji? Na to pewnie nie będziemy czekać długo.
