BuzzFeed opublikował wyniki finansowe za 2025 rok i trudno je czytać bez poczucia déjà vu. Firma straciła ponad 57 milionów dolarów netto i sama przyznaje, że jej dalsze funkcjonowanie stoi pod znakiem zapytania.
Trzy lata temu CEO BuzzFeed, Jonah Peretti, wysłał do pracowników memo, które miało zapowiadać nowy rozdział w historii serwisu. Był styczeń 2023 roku, kilka tygodni po premierze ChatGPT, a Peretti ogłaszał odważny zwrot: firma postawi na sztuczną inteligencję. Zacznie od quizów generowanych przez AI, ale ambicje sięgały dalej.
Giełda zareagowała entuzjastycznie. Akcje BuzzFeed podskoczyły z okolic 3 dolarów do ponad 15 dolarów za sztukę.
Euforia trwała krótko
Entuzjazm szybko wyparował. Quizy generowane przez AI okazały się przeciętne, a serwis wkrótce złapano na publikowaniu całych artykułów napisanych przez algorytmy – powtarzalnych, powierzchownych, po prostu złych. W maju 2023 roku Peretti zapowiedział, że AI „zastąpi większość statycznych treści” na stronie. Miesiąc wcześniej zamknął nagrodzoną Pulitzerem redakcję BuzzFeed News.
Dziś akcje firmy kosztują około 70 centów.
W oficjalnym komunikacie do inwestorów firma napisała wprost, że istnieje „substantial doubt about the Company’s ability to continue as a going concern” – czyli po ludzku: zarząd ma poważne wątpliwości, czy firma w ogóle przetrwa.
Gdzie popełniono błąd?
CFO Matt Omer przyznał, że firma prowadzi „strategic conversations” dotyczące poprawy płynności finansowej. Wskazał też, że zadłużenie udało się zmniejszyć o ponad 65 procent w ciągu trzech lat – z ponad 180 milionów dolarów do znacznie niższego poziomu. Tyle że samo cięcie długów nie wystarczy, gdy model biznesowy się sypie.
„While we’ve significantly reduced operating costs and real estate obligations, we’re still facing legacy commitments that are burdening the business.” – Matt Omer, CFO BuzzFeed
Komentarz redakcji – Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Historia BuzzFeed to podręcznikowy przykład tego, co dzieje się, gdy AI traktuje się jako lekarstwo na głębsze problemy strukturalne, a nie jako narzędzie, które może wspierać dobrą pracę. Nie twierdzę, że pivot w stronę AI był z góry skazany na porażkę – wiele redakcji eksperymentuje z tymi technologiami z różnym skutkiem. Problem w tym, że BuzzFeed postawił na ilość i szybkość kosztem jakości, likwidując przy okazji jeden z niewielu wartościowych działów dziennikarskich, jakie posiadał. Otwarte pytanie brzmi: czy gdyby AI zostało wdrożone jako wsparcie dla dziennikarzy, a nie ich zamiennik, historia potoczyłaby się inaczej? Tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że czytelnicy – jak się okazuje – potrafią odróżnić wartościową treść od generowanego szumu.
Peretti wciąż wierzy w AI
Co ciekawe, niepowodzenia najwyraźniej nie zniechęciły Peretti’ego. CEO zapowiada, że w tym roku planuje wprowadzić na rynek „new AI apps.” Trudno ocenić, czy to wyraz autentycznej wiary w technologię, czy po prostu brak alternatywnego pomysłu na przyszłość firmy.
Warto przypomnieć kontekst tej całej historii:
- Styczeń 2023 – Peretti ogłasza pivot w stronę AI, akcje rosną pięciokrotnie
- Kwiecień 2023 – BuzzFeed zamyka redakcję BuzzFeed News (Pulitzer Prize)
- Maj 2023 – zapowiedź zastąpienia przez AI „większości statycznych treści”
- 2023–2025 – stopniowy spadek akcji, skandale z AI-generated content
- Marzec 2026 – ogłoszenie straty 57,3 mln dolarów i wątpliwości co do dalszego istnienia firmy
BuzzFeed nie jest jedynym medium, które próbowało skrócić sobie drogę przez automatyzację treści. Jest jednak jednym z pierwszych tak głośnych przykładów tego, jak bardzo taka strategia może się nie powieść. Dla branży mediowej to sygnał ostrzegawczy – choć pytanie, czy ktoś go rzeczywiście usłyszy, pozostaje otwarte.
