Elon Musk wrzucił w piątek wpis na X, który w ciągu kilku godzin zebrał ponad 32 miliony wyświetleń i 126 tysięcy polubień. Treść? Rząd federalny USA powinien wysyłać obywatelom regularne czeki – nie skromne, jak w przypadku klasycznego UBI, ale naprawdę wysokie.
Wpis, który wywołał burzę
Musk napisał wprost: „Universal HIGH INCOME via checks issued by the Federal government is the best way to deal with unemployment caused by AI. AI/robotics will produce goods & services far in excess of the increase in the money supply, so there will not be inflation.”
(„Powszechny WYSOKI DOCHÓD wypłacany w postaci czeków przez rząd federalny to najlepszy sposób na radzenie sobie z bezrobociem spowodowanym przez AI. AI i robotyka wyprodukują towary i usługi znacznie przewyższające wzrost podaży pieniądza, więc inflacja nie wystąpi.”)
UBI czy UHI? Musk idzie dalej
Propozycja Muska to rozwinięcie idei Universal Basic Income, jednak zakrojona szerzej – chodzi nie tylko o pokrycie podstawowych potrzeb, ale o utrzymanie wysokiego standardu życia nawet w warunkach masowych zwolnień napędzanych przez AI.
Musk wielokrotnie odróżniał swój pomysł od tradycyjnego UBI, wyobrażając sobie system, w którym praca staje się opcją, a nie koniecznością. W poprzednich wypowiedziach wspominał o przyszłości, w której „wszystkie miejsca pracy będą opcjonalne”, a samo pojęcie pieniądza może stać się nieistotne dzięki post-niedoborowej gospodarce opartej na zaawansowanych technologiach.
Warto jednak pamiętać kontekst. Timing tego wpisu nie jest przypadkowy – Tesla intensywnie rozwija humanoidalne roboty Optimus przeznaczone do zadań fabrycznych i domowych, a xAI Muska pędzi do przodu z wielkimi modelami językowymi i systemami autonomicznymi.
Głos redaktora
Musk mówi o „universal high income” jako oczywistym rozwiązaniu, ale sam stoi po stronie tych, którzy ten problem tworzą. Tesla, xAI, Optimus – to jego firmy przyspieszają automatyzację. Trudno nie zapytać: czy to wizjonerska troska o społeczeństwo, czy raczej próba legitymizacji własnego biznesu? Z drugiej strony – ktoś w końcu musi zadać to pytanie głośno. Politycy milczą, ekonomiści się spierają, a rynek pracy zmienia się szybciej niż jakikolwiek system osłon socjalnych jest w stanie nadążyć. Być może kierunek jest słuszny, nawet jeśli motywacje są złożone. Pytanie brzmi: kto zapłaci za te czeki i czy demokracje zachodnie są w ogóle gotowe na taką dyskusję?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Ekonomiści sceptyczni
Nie wszyscy podzielają optymizm Muska co do braku inflacji.
Jeden z ekonomistów cytowanych w mediach stwierdził wprost, że pomysł „zbankrutuje każdy rząd, który spróbuje go wdrożyć”. Jego argument: historia pokazuje, że technologia zawsze tworzyła nowe miejsca pracy zamiast je likwidować – a więc logika „masowego bezrobocia z winy AI” jest fałszywa.
Z kolei libertariański magazyn „Reason” przyznaje, że Musk ma rację co do presji deflacyjnej – AI rzeczywiście obniża koszty produkcji. Jednak redakcja ocenia, że powszechny dochód, niezależnie czy „podstawowy” czy „wysoki”, prowadziłby do większego bezrobocia, nie mniejszego.
Głosy krytyczne dotyczą też kwestii niematerialnych:
- Praca daje ludziom cel i tożsamość – żaden czek tego nie zastąpi
- Masowe transfery bez reformy strukturalnej to plaster na ranę, nie leczenie
- Kto i na jakiej podstawie miałby ustalać, co to znaczy „wysoki” dochód?
Andrew Yang znowu w centrum
Były kandydat Demokratów na prezydenta Andrew Yang, który popularyzował ideę UBI podczas kampanii w 2020 roku (1000 dolarów miesięcznie dla każdego), skomentował wpis Muska krótko: „It’s clear that AI will wind up funding universal income. Let’s make that happen ASAP.” („Jasne jest, że AI w końcu sfinansuje powszechny dochód. Sprawmy, żeby to się stało jak najszybciej.”)
Ironia sytuacji
To osobliwa figura retoryczna: Musk, który przez lata wzywał do radykalnych cięć wydatków rządowych i stał za DOGE – programem oszczędnościowym administracji Trumpa – teraz domaga się masowych transferów socjalnych finansowanych przez ten sam rząd federalny. Krótkotrwały departament efektywności rządu, którym kierował, ciął finansowanie m.in. programów pomocowych i ochrony zdrowia. Trudno nie zauważyć tej sprzeczności.
Debata o tym, co AI zrobi z rynkiem pracy, trwa od lat. Tym razem jednak wypowiada się ktoś, kto nie tylko o tym mówi, ale aktywnie tę przyszłość buduje.
