OpenAI konsekwentnie rozbudowuje ChatGPT w kierunku czegoś więcej niż tylko asystenta do rozmów. Dziś chatbot potrafi zamówić ci jedzenie przez DoorDash, ułożyć playlistę na Spotify, znaleźć hotel na Booking.com i zaproponować przejazd Uberem – wszystko bez opuszczania interfejsu.
Brzmi jak wizja przyszłości? To już teraźniejszość – przynajmniej dla użytkowników w USA i Kanadzie.
Jak to działa w praktyce
Połączenie kont jest prostsze, niż mogłoby się wydawać. Wystarczy zalogować się do ChatGPT, wpisać nazwę aplikacji na początku zapytania, a chatbot sam przeprowadzi przez proces autoryzacji. Można też skonfigurować wszystko naraz – w ustawieniach, w sekcji „Apps and Connectors”, gdzie widać pełną listę dostępnych integracji.
Warto jednak zatrzymać się przy jednej kwestii, którą OpenAI wspomina, ale użytkownicy często pomijają.
Łącząc konto Spotify z ChatGPT, dajesz chatbotowi dostęp do swoich playlist, historii odsłuchiwania i innych danych osobowych. Personalizacja ma swoją cenę – i warto wiedzieć, co się za nią płaci. Z jednej strony: wygoda jest realna i trudno zaprzeczyć, że AI dobrze dobierające muzykę to wartość. Z drugiej: każda taka integracja to kolejna warstwa danych, która trafia do jednego, coraz potężniejszego systemu. Czy chcemy, żeby jeden podmiot wiedział o nas tyle – nasze zakupy, trasy przejazdu, gust muzyczny, plany podróży i projekt graficzny na następny kwartał? To pytanie, które warto sobie zadać, zanim klikniemy „Połącz”.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Co już działa – przegląd integracji
Lista partnerów jest już całkiem pokaźna. Oto co można robić w ramach poszczególnych integracji:
- Spotify – tworzenie playlist według nastroju, stylu lub ulubionego artysty; usuwanie i dodawanie utworów do biblioteki
- DoorDash – planowanie posiłków i dodawanie składników do koszyka zakupowego (dostępne tylko w USA, u wybranych sprzedawców jak Kroger czy Wegmans)
- Uber – wyszukiwanie przejazdów na żądanie w USA; dostępne opcje to UberX, UberXL, Comfort i Black; rezerwacje z wyprzedzeniem jeszcze niedostępne
- Uber Eats – przeglądanie restauracji i menu w obrębie ChatGPT, finalizacja zamówienia w aplikacji Uber Eats
- Booking.com i Expedia – wyszukiwanie hoteli i lotów według dat, budżetu, liczby podróżnych i preferencji (np. „ze śniadaniem” albo „przy komunikacji miejskiej”)
- Canva – generowanie projektów graficznych: posty na Instagram, prezentacje, plakaty; użytkownik podaje format, kolory, fonty
- Figma – tworzenie diagramów, schematów przepływów i map drogowych projektów
- Wix – budowanie strony internetowej z promptu tekstowego lub głosowego; zarządzanie płatnościami, SEO i bezpieczeństwem serwisu
- Target – przeglądanie produktów i tworzenie koszyka zakupowego bezpośrednio w chatbocie
- Zillow – wyszukiwanie nieruchomości na sprzedaż lub wynajem z filtrowaniem według ceny, liczby pokoi i lokalizacji
- Coursera – odkrywanie kursów online i porównywanie ich według ocen, czasu trwania i kosztów
- Quizlet – konwertowanie notatek i rozmów z AI na zestawy fiszek do nauki
- SeatGeek – wyszukiwanie biletów na wydarzenia: od najtańszych miejsc po opcje przyjazne dla dzieci
- Angi – pytania o remonty i naprawy domowe, wyceny od specjalistów
- Booking.com – wyszukiwanie opcji noclegowych dopasowanych do preferencji
Ekosystem zamiast aplikacji
To już nie jest chatbot. OpenAI buduje ekosystem, w którym ChatGPT staje się warstwą interfejsu dla dziesiątek zewnętrznych serwisów. Logika jest prosta: jeśli użytkownik i tak zaczyna od pytania do AI, po co miałby przechodzić do innej aplikacji?
Strategia przypomina to, co Apple próbowało zbudować z Siri Shortcuts – tyle że OpenAI robi to lepiej i szybciej. Wkrótce do listy partnerów dołączyć mają OpenTable, PayPal i Walmart.
Gdzie jest haczyk
Na razie integracje dostępne są wyłącznie dla użytkowników w USA i Kanadzie. Europa i Wielka Brytania zostały pominięte – i to nie jest przypadek. Regulacje, RODO, lokalne przepisy dotyczące płatności – to wszystko spowalnia ekspansję. Dla europejskich użytkowników ChatGPT to wciąż głównie asystent tekstowy, a nie centrum zarządzania życiem codziennym.
Pytanie, kiedy to się zmieni – i czy w ogóle w takiej samej formie.
