Tylko 3 proc. dorosłych Polaków wybrałoby szkolenie prowadzone wyłącznie przez sztuczną inteligencję, a 39 proc. postawiłoby na zajęcia na żywo z ekspertem, wynika z badania agencji Quantify zrealizowanego na zlecenie platformy webinarowej ClickMeeting. Prawie połowa badanych (48 proc.) nie akceptuje modelu, w którym AI przygotowuje materiały i prowadzi naukę, a 63 proc. nie wzięłoby udziału w webinarze z wirtualnym ekspertem.
- Według badania agencji Quantify zrealizowanego na zlecenie ClickMeeting (CAWI, czerwiec 2026, N=1000), tylko 3 proc. dorosłych Polaków wybrałoby szkolenie prowadzone wyłącznie przez AI, a 39 proc. preferuje zajęcia na żywo z ekspertem.
- 63 proc. badanych nie wzięłoby udziału w webinarze z wirtualnym ekspertem generowanym przez AI, a sceptycyzm jest szczególnie wysoki wśród najmłodszych – w grupie 18–29 lat odsetek ten wynosi 64 proc.
- Wirtualna lektorka Kaia rozwijana przez Fluentbe odnotowała jedenastokrotny wzrost liczby godzin w ciągu roku, jednak AI odpowiada nadal za mniej niż 3 proc. wszystkich godzin nauki w tej szkole – resztę prowadzą lektorzy.
Badanie przeprowadzono w czerwcu 2026 r. metodą CAWI (ankieta internetowa) na reprezentatywnej próbie 1000 osób w wieku 18 lat i więcej. ClickMeeting opublikował wyniki 2 września 2026 r., a teraz do dyskusji dołączyła Anna Skowron, AI teacher trainer w szkole językowej Fluentbe, która sama rozwija wirtualną lektorkę. Jej komentarz jest ciekawy właśnie dlatego, że pochodzi z firmy, która na AI w edukacji zarabia.
Polacy wybierają eksperta na żywo, nawet model hybrydowy ma tylko 6 proc. zwolenników
Najwięcej badanych chce uczyć się od człowieka w czasie rzeczywistym. Zapytani o preferowaną formę szkolenia, respondenci wskazywali:
- 39 proc.: szkolenie prowadzone na żywo przez eksperta,
- blisko jedna czwarta: szkolenie wcześniej przygotowane przez eksperta, odtwarzane automatycznie lub w wybranym momencie,
- 6 proc.: prowadzący wspierany rozwiązaniami opartymi na AI,
- 3 proc.: szkolenie prowadzone wyłącznie przez sztuczną inteligencję.
Komunikat ClickMeeting nie podaje rozkładu pozostałych odpowiedzi. Zwraca uwagę niski wynik modelu hybrydowego. Ten właśnie model branża edukacyjna przedstawia dziś jako naturalny kierunek rozwoju, a w badaniu wybiera go zaledwie 6 proc. respondentów.
Tomasz Bołcun, Brand Manager ClickMeeting, mimo to spodziewa się, że kolejnym etapem edukacji online będzie właśnie model hybrydowy, w którym ekspert prowadzi proces, a technologia zwiększa jego dostępność. Jak mówi: „W edukacji nadal znaczenie mają możliwość zadania pytania, interakcja, nawiązanie relacji i kontakt z drugim człowiekiem”.
Młodzi dorośli są bardziej sceptyczni niż ogół: 64 proc. Gen Z odrzuca wirtualnego eksperta
Badanie ClickMeeting podważa założenie, że osoby wychowane z technologią chętniej oddadzą naukę maszynie. W grupie 18-29 lat aż 54 proc. nie akceptuje edukacji prowadzonej przez AI (wobec 48 proc. ogółu), a 64 proc. nie wzięłoby udziału w webinarze lub spotkaniu z ekspertem wygenerowanym przez AI.
Przedstawiciele Gen Z najczęściej wskazują też krytyczne myślenie i szybką weryfikację informacji jako kompetencję zyskującą na znaczeniu: robi to 55 proc. z nich, podczas gdy w całej próbie 39 proc. Samą umiejętność obsługi narzędzi AI wymienia 23 proc. respondentów.
41 proc. Polaków uważa odrabianie zadań z pomocą AI za nieetyczne
Czterech na dziesięciu badanych uznaje wykonywanie zadań szkolnych lub akademickich przy pomocy AI za niewłaściwe i nieetyczne, a odsetek ten jest zbliżony we wszystkich grupach wiekowych. ClickMeeting zastrzega, że pytanie dotyczyło wykonywania zadań, a nie korzystania z AI do wyszukiwania informacji, wyjaśniania zagadnień czy wspierania nauki. Granica przebiega więc nie między „AI tak” a „AI nie”, ale między pomocą w nauce a wyręczaniem ucznia.
Anna Skowron z Fluentbe: AI ma przewagę w ćwiczeniu mówienia, nie w prowadzeniu nauki
Anna Skowron interpretuje wyniki jako sprzeciw wobec AI, która zastępuje nauczyciela, a nie wobec samej technologii. „Wyniki badania czytam jako głos za relacją, a nie przeciw technologii” – komentuje. Jej zdaniem badani słusznie odrzucają model, w którym AI przejmuje cały proces: „Badani odrzucają sztuczną inteligencję, która udaje nauczyciela i przejmuje cały proces, i mają rację”.
Skowron wskazuje z perspektywy metodyki, że nauczanie obejmuje dobór celu i tempa, reagowanie na wątpliwości i wychwytywanie momentu, w którym kursant traci motywację. Tego, jak ocenia, technologia wciąż nie robi.
Obszarem, w którym AI według Skowron ma realną przewagę, jest mówienie. Wielu dorosłych czyta i rozumie po angielsku, ale blokuje się, gdy ma się odezwać, bo boi się oceny. „Przy wirtualnej lektorce można powiedzieć to samo zdanie źle dziesięć razy i nikt nie westchnie” – mówi. Stawia przy tym warunek: „AI musi działać jak lektor, a nie jak chatbot do pogadania”. Taki system ma poprawiać błędy na bieżąco, ale bez przerywania wypowiedzi, bo nieskorygowana konstrukcja łatwo się utrwala.
Rolę AI w nauce języków Skowron opisuje jako „nie zamiennik lektora, ale codzienny trening tam, gdzie wcześniej była pusta przestrzeń między zajęciami”.
Kaia od Fluentbe urosła jedenastokrotnie, ale to wciąż ok. 3 proc. godzin nauki
Wirtualna lektorka Kaia, rozwijana przez warszawską szkołę Fluentbe, to dobry test deklaracji z badania. Według Anny Skowron liczba godzin realizowanych z Kaią wzrosła w ciągu roku jedenastokrotnie, a kursanci korzystający z niej od początku spędzają z nią dziś miesięcznie dwa razy więcej czasu niż rok temu. Mimo to AI odpowiada we Fluentbe za ok. 3 proc. wszystkich godzin nauki. Resztę prowadzą lektorzy.
Szczegółowe dane spółka przedstawiła w czerwcu dziennikowi XYZ:
| Wskaźnik (dane Fluentbe) | Wartość |
|---|---|
| Dostępy do Kai | wzrost z ok. 800 do ponad 5 tys. |
| Regularnie aktywni użytkownicy | ponad 1,6 tys. (5 razy więcej r/r) |
| Godziny zajęć z AI miesięcznie | ponad 800 |
| Godziny zajęć z lektorami miesięcznie | ponad 33 tys. |
| Udział AI w godzinach nauki | mniej niż 3 proc. |
| Obsługiwane języki | 6 (rok wcześniej tylko angielski) |
Kursanci sami podpowiedzieli też format: zamiast jednej długiej lekcji wolą sesje pięcio- lub dziesięciominutowe. Prezes Fluentbe Miłosz Ryniecki mówił XYZ otwarcie o ograniczeniach. Kaia ma problem w głośnym otoczeniu, bo trudno jej odróżnić głos użytkownika od tła, i lepiej radzi sobie z zaawansowanymi kursantami niż z początkującymi, którzy potrzebują częstszego użycia języka ojczystego i wolniejszego tempa.
Zwracam uwagę, kto finansuje i komentuje te dane. Badanie zamówiła platforma, której biznesem są zajęcia prowadzone przez ludzi, a komentuje je firma sprzedająca wirtualną lektorkę. Obie strony dochodzą do tego samego wniosku: człowiek prowadzi, AI uzupełnia. To nie czyni wniosku fałszywym, ale warto czytać go z tą świadomością.
Bardziej interesuje mnie różnica między deklaracjami a zachowaniem. W ankiecie tylko 3 proc. wybiera naukę z samą AI i tylko 6 proc. model hybrydowy. Tymczasem użytkownicy Kai podwoili czas spędzany z wirtualną lektorką, a studenci w Iowa oceniali tutorów AI gorzej niż ludzi, ale i tak z nich korzystali. Ludzie mówią, że chcą eksperta. Wieczorem, przed sprawdzianem, otwierają czatbota.
Uważam, że pytanie „czy AI zastąpi nauczyciela” jest źle postawione. Lepsze brzmi: co wypełnia czas między zajęciami i kto odpowiada za jakość tego wypełnienia. Jeśli tę lukę zajmą narzędzia projektowane metodycznie, zyskamy. Jeśli zajmie ją ogólny czatbot, który po prostu odrobi zadanie, te 41 proc. sceptyków będzie miało sporo racji.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Uniwersytet w Iowa: studenci sięgają po tutorów AI wieczorami, gdy ludzi brakuje
Doświadczenia University of Iowa pokazują podobny wzorzec poza Polską. Uczelniane Office of Teaching, Learning, and Technology przebadało 4300 studentów korzystających z tutorów AI w 18 kursach (jesień 2024 i wiosna 2025). Wstępne wnioski opublikowane w maju 2025 r. obejmują:
- wykorzystanie tutora AI przy zadaniach wahało się od 4 do 42 proc. zależnie od kursu,
- nie znaleziono istotnego związku między częstotliwością korzystania z AI a wynikami w nauce,
- szczyt użycia przypadał na godziny 20-24 w poniedziałki i wtorki oraz na niedziele, czyli wtedy, gdy wykładowcy i asystenci są niedostępni,
- studenci oceniali jakość pomocy AI niżej niż pomoc ludzi, ale cenili wygodę i czuli się swobodniej, prosząc o pomoc tutora AI.
Ostatni punkt pokrywa się z obserwacją Anny Skowron o lęku przed oceną. AI nie wygrywa tu jakością, tylko dostępnością i brakiem oceniającego spojrzenia.
Polskie szkoły i uczelnie wpuszczają AI jako narzędzie, nie jako nauczyciela
W Polsce instytucje edukacyjne idą w kierunku zbieżnym z oczekiwaniami badanych. Ministerstwo Edukacji Narodowej w kierunkach polityki oświatowej na rok szkolny 2026/2027, ogłoszonych 27 maja 2026 r., wpisało promowanie higieny cyfrowej i aktywności offline oraz rozwijanie krytycznego myślenia, w tym odpowiedzialnego korzystania ze sztucznej inteligencji.
Uniwersytet Warszawski w marcu 2026 r. udostępnił studentom i pracownikom w domenach uczelni narzędzia NotebookLM i Gemini w ramach Google Workspace for Education. W obu przypadkach AI trafia do edukacji jako narzędzie w rękach ucznia i nauczyciela, a nie jako prowadzący zajęcia.
Dla firm szkoleniowych i szkół językowych wniosek z badania ClickMeeting jest dość praktyczny. Produkt reklamowany jako „nauczyciel AI” trafi na opór większości klientów. Produkt pozycjonowany jako trening między zajęciami z człowiekiem ma większe szanse, co potwierdzają zarówno dane Fluentbe, jak i rosnąca liczba godzin spędzanych z Kaią.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym komunikatu prasowego ClickMeeting z dnia 02.09.2026 (badanie Quantify, CAWI, czerwiec 2026, N=1000, osoby 18+), komentarza Anny Skowron przekazanego redakcji w materiale prasowym oraz University of Iowa, Office of Teaching, Learning, and Technology i Ministerstwa Edukacji Narodowej. Dane operacyjne Fluentbe pochodzą z artykułu XYZ z dnia 26.06.2026, informacje o narzędziach AI na UW z komunikatu Uniwersytetu Warszawskiego z 17.03.2026.
Wypowiedzi Anny Skowron, AI teacher trainer we Fluentbe, oraz Tomasza Bołcuna, Brand Managera ClickMeeting, przytoczono w oryginalnym brzmieniu z materiałów prasowych.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji w temacie wykorzystania sztucznej inteligencji w edukacji i szkoleniach w Polsce.
