Firmy IT, które przestają zatrudniać i szkolić juniorów, bo zadania na wejściu przejmuje AI, obniżają koszty tylko na krótko i zaciągają „dług juniorski”, który po kilku latach wraca jako luka w kadrze kierowniczej. Tak przekonuje Ewa Szczepkowska, sr. Manager Global People Operations w Dynatrace, i za wzór dla branży stawia podkarpacką Dolinę Lotniczą, której firmy inwestują w uczniów okolicznych szkół na dwie dekady przed ich wejściem na rynek pracy.
- Według danych No Fluff Jobs z raportu „Rynek pracy IT 2025/2026" tylko 5,3 proc. ofert pracy w polskim IT skierowanych jest do juniorów, podczas gdy w latach 2021–2022 stanowili oni nawet jedną piątą rynku – mimo że łączna liczba ogłoszeń wzrosła w 2025 r. o 44 proc. rok do roku.
- Badanie Stanford Digital Economy Lab („Canaries in the Coal Mine?") oparte na danych płacowych ADP wykazało, że zatrudnienie osób w wieku 22–25 lat w zawodach najbardziej narażonych na AI spadło o 13 proc. względem innych zawodów, a w USA najmłodsi programiści w lipcu 2025 r. byli zatrudniani o 20 proc. rzadziej niż w szczycie z jesieni 2022 r.
- Google Polska ogłosił 10 września 2026 r. czteroletnie partnerstwo z Wydziałem Matematyki, Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego na lata 2026–2030, obejmujące m.in. mentoringowy program „Szkoła Orłów", w którym studenci pracują z ekspertami Google nad realnymi problemami z obszaru AI, systemów rozproszonych i cyberbezpieczeństwa.
Komentarz Szczepkowskiej trafił do redakcji AIPORT.pl jako materiał ekspercki przekazany przez agencję PR. Nie jest to badanie, tylko stanowisko menedżerki HR z firmy, która w Gdańsku prowadzi drugie co do wielkości centrum R&D w swojej sieci. Sprawdziłem dane, na które się powołuje, i zestawiłem je z liczbami z polskiego i amerykańskiego rynku pracy.
Szczepkowska: AI skróciła rekrutację, ale nie naukę systemu
Główna teza Ewy Szczepkowskiej brzmi tak: rekrutację inżyniera da się dziś przeprowadzić w kilka dni, ale doprowadzenie go do momentu, w którym rozumie, dlaczego system zachowuje się tak, a nie inaczej, wymaga lat. Sztuczna inteligencja przyspieszyła tylko pierwszy z tych procesów.
Szczepkowska przez jedenaście lat pracowała w HR w Jeppesen, spółce należącej do Boeinga. Z lotnictwa przenosi do IT prostą obserwację: tam kompetencję buduje się latami (certyfikacje, sieć poddostawców, inżynierowie z dekadami doświadczenia w jednej specjalizacji). W oprogramowaniu żaden urząd nie certyfikuje kodu, więc rolę certyfikatu pełnią lata spędzone nad jednym systemem.
„Narzędzia AI potrafią dziś przejrzeć setki aplikacji w kilka minut, ale nie zastąpią budowanego latami doświadczenia” – pisze Szczepkowska. Ludzie rozwijający od lat ten sam komponent platformy działającej produkcyjnie u klientów na całym świecie znają według niej zależności, których nie opisuje żadna dokumentacja.
Dolina Lotnicza inwestuje w uczniów bez gwarancji, że do niej trafią
Punktem odniesienia w komentarzu Dynatrace jest Stowarzyszenie Grupy Przedsiębiorców Przemysłu Lotniczego „Dolina Lotnicza”, klaster z Podkarpacia. Jego firmy prowadzą programy edukacyjne dla dzieci z okolicznych szkół, choć nie mają pewności, że ci uczniowie zwiążą z nimi karierę.
Szczepkowska podaje, że klaster skupia dziś ponad 180 podmiotów i koncentruje blisko 90 proc. polskiego przemysłu lotniczego. Udział zgadza się z wcześniejszymi publikacjami branżowymi: według Defence24 przez Dolinę Lotniczą realizowane jest ponad 90 proc. produkcji polskiego przemysłu lotniczego. Liczba członków różni się w zależności od źródła i roku, w 2024 r. stowarzyszenie opisywano jako najstarszy i największy polski klaster przemysłowy z ponad 190 członkami.
Według Szczepkowskiej Dolina Lotnicza zasila kadrami nie tylko własne firmy, ale też te, które jej nie budowały, i robi to zarówno w dobrych, jak i chudszych latach. Rekrutacja nie jest tam problemem, który spędza menedżerom sen z powiek.
Ivona pokazała, że kompetencje zostają w mieście po przejęciu
Drugi przykład z komentarza dotyczy Gdańska. Syntezator mowy Ivona powstał jako projekt dwóch studentów Politechniki Gdańskiej, został kupiony przez Amazon i stał się podstawą głosu Alexy. Zespół, który go zbudował, został w mieście.
Materiały Amazonu potwierdzają tę historię i dają do niej liczby. Amazon podaje, że w dekadzie po przejęciu Ivony zatrudnienie w Amazon Development Center w Gdańsku wzrosło ponad dziesięciokrotnie, a w latach 2012-2022 firma zainwestowała w rozwój w Polsce ponad 20 mld zł. Jedna uwaga do dat: Szczepkowska pisze o przejęciu w 2013 roku, bo wtedy (24 stycznia 2013 r.) transakcję opisał TechCrunch, natomiast Amazon w swoich materiałach datuje przejęcie IVONA Software na 2012 rok.
Wniosek Szczepkowskiej: inżynierowie pracujący przy wymagających produktach przekazują doświadczenie dalej, mentorując, przechodząc do innych firm w regionie albo zakładając własne. Kompetencja powstała w jednym miejscu zwykle właśnie tam się kumuluje.
Juniorzy już wypadają z rynku, w Polsce i w USA
Teza o „długu juniorskim” nie jest abstrakcyjna, bo dane z rynku pracy pokazują, że firmy już ograniczają zatrudnianie początkujących. Najmocniejszy dowód pochodzi z USA, ale polskie portale z ogłoszeniami IT widzą podobny trend.
- Stanford Digital Economy Lab: w badaniu „Canaries in the Coal Mine?” Erika Brynjolfssona, Bharata Chandara i Ruyu Chen, opartym na danych płacowych ADP, zatrudnienie osób w wieku 22-25 lat w zawodach najbardziej narażonych na AI spadło o 13 proc. względem innych zawodów, podczas gdy wśród pracowników w wieku 26-55 lat w tych samych zawodach pozostało stabilne lub rosło.
- Młodzi programiści w USA: w lipcu 2025 r. zatrudnienie najmłodszych programistów było o 20 proc. niższe niż w szczycie z jesieni 2022 r.
- No Fluff Jobs, raport „Rynek pracy IT 2025/2026”: 60 proc. ofert kierowanych jest do seniorów, a dla osób rozpoczynających karierę zostaje 5,3 proc. ogłoszeń, mimo że liczba ofert w 2025 r. wzrosła o 44 proc. rok do roku. Dla porównania, w latach 2021-2022 juniorzy stanowili nawet jedną piątą rynku.
- justjoin.it, „Barometr Q1 2026”: raport pokazuje podobny odsetek, około 5 proc. ofert dla juniorów.
Autorzy badania ze Stanfordu zwracają uwagę na niuans, który dobrze pasuje do argumentu Dynatrace: spadki dotyczą zawodów, w których AI automatyzuje zadania, a tam, gdzie wspiera ludzką pracę, zatrudnienie młodych pozostaje stabilne lub rośnie.
Argument Ewy Szczepkowskiej uważam za trafny, a dane go wspierają: odsetek ofert dla juniorów w Polsce spadł z mniej więcej jednej piątej do jednej dwudziestej, a w USA młodzi programiści znikają z list płac szybciej niż ktokolwiek inny w branży. Firmy liczą dziś koszt juniora w miesiącach mentoringu, a nie w latach, po których ten junior mógłby prowadzić zespół. To krótkowzroczne.
Mam jednak dwa zastrzeżenia. Po pierwsze, to komentarz pracodawcy, który sam rekrutuje w Gdańsku i buduje wizerunek przez współpracę z uczelniami. Nie podważa to tezy, ale warto o tym pamiętać. Po drugie, analogia z lotnictwem ma granice. Fabryki lotnicze są przywiązane do miejsca, a programista z Rzeszowa może jutro pracować zdalnie dla firmy z Berlina na kontrakcie B2B. Kompetencja w IT „zostaje w regionie” znacznie słabiej niż w przemyśle, a to właśnie strach przed tym, że wyszkolony junior odejdzie po dwóch latach, powstrzymuje wielu menedżerów przed inwestowaniem. Szczepkowska mówi, że Dolina Lotnicza się tym nie przejmuje. Pytanie, czy polskie firmy IT są gotowe przyjąć ten sam rachunek, skoro nawet w Niemczech, przywoływanych jako wzór, coraz więcej małych firm wycofuje się z kształcenia.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Google, MIMUW i Dynatrace przenoszą szkolenie juniorów na uczelnie
Szczepkowska uważa, że najpewniejsza droga do lokalnej kompetencji zaczyna się w szkole i na uczelni, a polskie IT dopiero zaczyna korzystać z tego modelu. Wskazuje dwa przykłady: niemiecki system kształcenia zawodowego i nową umowę Google z Uniwersytetem Warszawskim.
Niemiecki przykład opiera się na danych KfW Research. Według opracowania z grudnia 2025 r. w niemieckich firmach z sektora Mittelstand kształci się około 1,1 mln uczniów, czyli ponad 90 proc. wszystkich osób w systemie dualnym. Ten sam raport ma jednak drugą stronę: KfW zauważa, że małe i średnie firmy w ostatnich latach coraz częściej wycofują się z kształcenia, a szkolenie koncentruje się w tych, które jeszcze je prowadzą.
Polski przykład to Google. Google Polska ogłosił 10 września 2026 r. czteroletnie partnerstwo z Wydziałem Matematyki, Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego na lata 2026-2030, skupione na sztucznej inteligencji, systemach rozproszonych i cyberbezpieczeństwie. Elementem współpracy jest mentoringowy program „Szkoła Orłów”, w którym studenci pracują z ekspertami Google nad realnymi problemami.
Dynatrace robi według Szczepkowskiej to samo w Gdańsku:
- na Uniwersytecie Gdańskim firma prowadzi zajęcia na autorskiej platformie dydaktycznej Observability Foundations, na której studenci uczą się, jak zachowuje się rzeczywisty system produkcyjny,
- na Politechnice Gdańskiej współtworzy kurs, w którym studenci rozwiązują problemy zgłoszone przez zewnętrzne firmy i prezentują wyniki odbiorcom spoza uczelni,
- sama Szczepkowska prowadzi zajęcia na studiach podyplomowych HR Manager na Wydziale Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej.
Ostatni punkt łączy się z jej końcowym wnioskiem: to HR projektuje procesy, które kompetencję budowaną latami albo chronią, albo ukracają.
Co to oznacza dla polskich firm IT?
Polski rynek IT jest dziś w punkcie, który Szczepkowska nazywa „sprawdzianem dojrzałości”. Liczba ofert rośnie, ale odbicie omija juniorów, więc decyzje podejmowane teraz zdecydują o tym, kto za dziesięć lat będzie zarządzał zespołami.
Dla firm wniosek z komentarza Dynatrace jest praktyczny: jeśli AI przejmuje proste zadania, które dotąd były szkołą dla juniorów, trzeba zaprojektować dla nich inną ścieżkę nauki systemu, na przykład przez współpracę z uczelniami, programy stażowe na prawdziwych środowiskach albo mentoring wpisany w cele seniorów. Część polskich firm już to robi, ale zmienia przy tym definicję juniora. Miquido, które samo przez dłuższy czas ograniczało zatrudnianie juniorów, nie wraca do starego modelu, tylko szuka osób chętnych i biegłych we wdrażaniu AI do własnej pracy.
„Student, który dziś na zajęciach pracuje na rzeczywistym systemie, za dziesięć lat będzie współdecydował o tym, jak i gdzie powstają najnowsze rozwiązania technologiczne” – podsumowuje Szczepkowska. To, co będzie wtedy umiał, zależy według niej od tego, kto uczy go teraz i czy organizacje zostawią mu przestrzeń na naukę w pracy.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz komentarza eksperckiego Ewy Szczepkowskiej (Dynatrace) przekazanego redakcji przez agencję Clue PR w październiku 2026 r., a także dodatkowych źródeł, w tym materiału Amazon o przejęciu Ivony z dnia 08.08.2024, komunikatu KfW Research z dnia 22.12.2025 oraz wpisu Google Polska o współpracy z MIMUW z dnia 10.09.2026. Dane o badaniu Stanford Digital Economy Lab pochodzą z omówień LeadDev i ADP Research, a dane o polskim rynku pracy IT z raportu No Fluff Jobs w omówieniu ITwiz oraz z Defence24.
Cytaty Ewy Szczepkowskiej, sr. Manager Global People Operations w Dynatrace, zostały zweryfikowane z oryginalnym polskojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji w temacie zatrudniania juniorów w polskim IT w dobie AI.
