Armia Stanów Zjednoczonych przyznała firmie Air Space Intelligence (ASI) pięcioletni kontrakt o maksymalnej wartości 99 mln dolarów na oprogramowanie wspierające dowodzenie. Kilka tygodni później ASI, którą współzałożyli Krzysztof Dorosz i Łukasz Kukiełka, pozyskała 325 mln dolarów od inwestorów przy wycenie 3 mld dolarów.
- Armia USA przyznała ASI Federal pięcioletni kontrakt typu IDIQ o maksymalnej wartości 99 mln dolarów na platformy programowe i usługi wsparcia w ramach programu modernizacji dowodzenia Next Generation Command and Control (NGC2), z terminem realizacji do 30 września 2031 r.
- Kilka tygodni po podpisaniu kontraktu wojskowego ASI pozyskała 325 mln dolarów w rundzie Series C przy wycenie 3 mld dolarów, co oznacza dziesięciokrotny wzrost wyceny względem rundy Series B z grudnia 2023 r., gdy spółkę wyceniono na około 300 mln dolarów.
- Wcześniej, w czerwcu 2026 r., ASI wygrała z Palantirem i francuskim Thalesem kontrakt Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA) na przebudowę systemu planowania lotów nad USA, wartą 875 mln dolarów na 12 lat.
Bostońska spółka rozwija sztuczną inteligencję, która symuluje rozwój sytuacji i podpowiada ludziom decyzje. Wcześniej robiła to dla linii lotniczych i amerykańskiej kontroli ruchu lotniczego. Teraz jej narzędzia trafiają do programu modernizacji dowodzenia amerykańskich wojsk lądowych.
Armia może zamawiać oprogramowanie ASI do 2031 roku, łącznie za 99 mln dolarów
Kontrakt dostała ASI Federal, część firmy obsługująca amerykańskie zamówienia rządowe. Umowę typu IDIQ (indefinite-delivery, indefinite-quantity) przyznało dowództwo kontraktowe armii w Aberdeen Proving Ground. Daje ona wojsku możliwość zamawiania platform programowych ASI i usług wsparcia, a jej maksymalna wartość w pięcioletnim okresie zamówień wynosi 99 mln dolarów.
IDIQ to umowa ramowa. Wojsko ustala w niej górny limit i warunki, a konkretne zlecenia składa później. Kontrakt ustanawia pułap dla przyszłych zamówień i nie jest pojedynczym zakupem konkretnego produktu. Według rejestru armia otrzymała w przetargu dziewięć ofert, a przewidywany termin zakończenia umowy to 30 września 2031 r.
Daty wyglądają następująco:
- 29 września 2026 r. ASI wygrała kontrakt, 30 września zawiadomienie pojawiło się w rządowym rejestrze SAM.gov, a 8 października firma ogłosiła to publicznie,
- 20 października 2026 r. ASI ogłosiła rundę finansowania Series C,
- 22 czerwca 2026 r. FAA poinformowała o wcześniejszym, znacznie większym kontrakcie cywilnym.
Nie oznacza to, że 99 mln dolarów trafiło już na konto firmy. To limit zamówień. Faktyczne przychody ASI z tej umowy zależą od tego, ile zleceń wojsko rzeczywiście złoży.
Pierwsze wojskowe zlecenie dotyczy koordynacji ognia na szczeblu korpusu
Według ASI pierwsze zamówienie armii ma wspierać rozdzielanie i koordynację ognia na szczeblu korpusu. Firma przedstawia to narzędzie jako wsparcie koordynacji, które nie podejmuje decyzji za dowódców. Chodzi o sytuacje, w których trzeba jednocześnie uwzględnić położenie przeciwnika, własnych oddziałów i działania innych jednostek, żeby ostrzał nie wszedł w kolizję z inną operacją.
Oprogramowanie jest częścią programu Next Generation Command and Control (NGC2), czyli przebudowy sposobu, w jaki US Army zbiera dane i koordynuje działania. Armia opisuje NGC2 jako modułowy ekosystem o otwartej architekturze, obejmujący dane, aplikacje, infrastrukturę i łączność. Ma on łączyć dane i procesy z obszarów dowodzenia, ognia, rozpoznania, manewru, logistyki i ochrony wojsk. Aplikacje z pierwszej transzy trafiają do I Korpusu.
Obecna platforma ASI nosi nazwę PRESCIENCE. Firma opisuje ją jako oprogramowanie, które łączy dane, modeluje środowisko operacyjne, przewiduje przyszłe warunki i porównuje możliwe działania. Mark Lepczyk, prezes ASI Federal, mówi, że firma chce rozszerzyć dotychczasowe wyniki na całą armię:
„Wziąć to, co sprawdziliśmy razem z armią, i rozszerzyć te możliwości na całe siły zbrojne” / „take what we’ve proven with the Army and scale that capability across the force”
Lepczyk przez ponad dekadę był pilotem US Air Force, w tym w Dowództwie Operacji Specjalnych Sił Powietrznych. Brakuje jednak szczegółów. Komunikat ASI nie wskazuje jednostek, harmonogramu wdrożenia ani wskaźników, według których wojsko będzie oceniać oprogramowanie.
ASI jest jedną z kilkudziesięciu firm w programie NGC2
Kontrakt ASI nie jest wyjątkiem. Armia rozdziela NGC2 między wielu dostawców i zdecydowana większość tych umów ma podobną konstrukcję. Jesienią 2026 r. ogłoszono m.in.:
- Anduril Industries: pięcioletni kontrakt wart do 1,8 mld dolarów na wspólną warstwę danych NGC2, z okresem bazowym za 162,8 mln dolarów,
- Air (dawniej Govini): potencjalnie 200 mln dolarów w pięć lat na dostarczanie oprogramowania, począwszy od I Korpusu,
- Shift5: pięcioletnią umowę za 99 mln dolarów,
- General Dynamics Mission Systems: 99 mln dolarów za oprogramowanie Kestrel do dowodzenia przestrzenią powietrzną,
- ASI Federal: do 99 mln dolarów za platformy ASI i usługi.
Do ekosystemu NGC2 dokłada się ponad 60 firm, a armia zapowiada, że będzie korygować skład dostawców w miarę rozszerzania systemu na kolejne formacje. Pierwsze zamówienia aplikacji NGC2 trafiły do dziewięciu firm komercyjnych, w tym ASI Federal, a ich łączna wartość w pierwszym roku wynosi około 93,6 mln dolarów.
Polskie media piszą o „AI dwóch Polaków”. Rozumiem tę pokusę, sam lubię opisywać polskich inżynierów, którym się udało za oceanem. Uczciwiej jest jednak powiedzieć, że ASI to amerykańska firma z amerykańskim prezesem Phillipem Buckendorfem i z dwoma polskimi współzałożycielami. Ich wkład w budowę technologii jest realny i dobrze udokumentowany. Kontrakt podpisała jednak ASI Federal, spółka nastawiona na zamówienia rządu USA.
Bardziej zastanawia mnie coś innego. Firma, która wyrosła z optymalizacji tras samolotów pasażerskich, trafia teraz do systemów koordynujących ogień artyleryjski. Ta sama logika symulacji, zupełnie inne stawki. Pomyłka w planie lotu oznacza opóźnienie. Pomyłka w koordynacji ognia może kosztować życie. ASI podkreśla, że decyzję zawsze podejmuje dowódca, i dobrze. Chciałbym jednak wiedzieć, jak armia będzie mierzyć skuteczność takich podpowiedzi i kto odpowiada, gdy algorytm się pomyli. Na razie komunikaty milczą.
Jest też pytanie dla nas. Skoro polscy inżynierowie współtworzą takie systemy, czy polskie wojsko i przemysł obronny potrafią z tej wiedzy skorzystać, zanim zrobią to wyłącznie inni?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Technologia ASI wyrosła z planowania lotów pasażerskich
ASI powstała w 2018 r. i przez pierwsze lata budowała system Flyways AI, który pomaga liniom lotniczym planować trasy z uwzględnieniem pogody i natężenia ruchu. Firma twierdzi, że jej platforma obsługuje ponad 40 proc. ruchu lotniczego w USA. Wśród klientów komercyjnych wymienia Delta, Alaska, United oraz operatora sieci energetycznych National Grid.
Największy kontrakt firma zdobyła w cywilnym lotnictwie. 22 czerwca 2026 r. Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) poinformowała o przyznaniu ASI kontraktu na 875 mln dolarów na 12 lat. Chodzi o przebudowę planowania lotów nad Stanami Zjednoczonymi. ASI wygrała z większymi konkurentami, Palantirem i francuskim Thalesem. O kontrakt ubiegało się 12 firm.
Umowa obejmuje dwie platformy: FMDS, która ma być podstawą technologiczną centrum dowodzenia kontroli ruchu lotniczego FAA, oraz SMART, który zarządza natężeniem ruchu jeszcze przed startem samolotów. Bernard Asare, prezes działu lotnictwa cywilnego ASI, mówił, że firma zainwestowała blisko 100 mln dolarów własnych środków w platformę, która już działa. Nie wszyscy są spokojni o tempo wdrożenia. Według Reutersa linie lotnicze zgłaszały FAA nieoficjalnie wątpliwości, jak agencja będzie decydować o przesuwaniu lotów w razie konfliktów i czy system da się uruchomić już tej jesieni.
Wycena ASI wzrosła dziesięciokrotnie w niecałe trzy lata
20 października 2026 r. ASI ogłosiła rundę Series C o wartości 325 mln dolarów przy wycenie 3 mld dolarów. Rundę poprowadził fundusz Spark Capital. Wzięły w niej udział podmioty powiązane z Citadel Securities, Meritech, Craft Ventures, Energy Impact Partners i Andreessen Horowitz. Przy tej okazji firma skróciła nazwę do samego ASI.
Skok jest wyraźny. Poprzednią rundę, Series B na 34 mln dolarów, spółka zamknęła 7 grudnia 2023 r. Według informatorów Bloomberga wyceniono ją wtedy na około 300 mln dolarów. Nowe pieniądze mają według firmy przyspieszyć wdrożenia w energetyce, logistyce i środowiskach taktycznych oraz rozbudowę zespołów badawczych i inżynierskich w Bostonie.
Phillip Buckendorf, założyciel i prezes ASI, odróżnia swoją firmę od twórców modeli językowych. Jego zdaniem branża wydała setki miliardów na uczenie AI pracy z tekstem, a ASI rozwija:
„systemy AI, które potrafią zarządzać fizycznymi zasobami i je kontrolować” / „AI systems that can manage and control physical assets”
Inwestorzy płacą za kontrakty, nie za ujawnione wyniki finansowe. ASI nie podaje przychodów, więc wyceny 3 mld dolarów nie da się porównać ze sprzedażą. Kontekst rynku jest jasny: według danych Crunchbase startupy związane z AI zebrały w trzecim kwartale 2026 r. 102 mld dolarów, czyli 64 proc. światowego kapitału venture.
Polscy współzałożyciele zasiadają w zarządzie spółki ASI w Gdańsku
Krzysztof Dorosz obronił doktorat z informatyki na AGH w Krakowie, pracował naukowo i w dziale badań i rozwoju Samsunga. W ASI odpowiadał początkowo za technologię, dziś jako Chief Research Officer kieruje badaniami. Łukasz Kukiełka studiował informatykę na Politechnice Białostockiej w latach 2008-2013 i od początku odpowiadał za rozwój oprogramowania i zespołów inżynierskich.
Polski oddział ma formę spółki. Air Space Intelligence Poland sp. z o.o. ma siedzibę przy al. Grunwaldzkiej 411 w Gdańsku i kapitał zakładowy 1,5 mln zł. W zarządzie zasiadają Krzysztof Dorosz, Łukasz Kukiełka i Phillip Bückendorf, a jedynym udziałowcem jest amerykańska Air Space Intelligence Inc. Spółkę zarejestrowano 26 maja 2021 r.
ASI wciąż rekrutuje w Gdańsku. Wśród ofert pracy w tym mieście są stanowiska inżynierskie w dziale lotnictwa cywilnego. Z publicznie dostępnych informacji nie wynika, czy gdański zespół pracuje przy kontrakcie dla armii USA. Sama obecność firmy wartej 3 mld dolarów, która zatrudnia polskich inżynierów przy systemach dla FAA i dużych linii lotniczych, pokazuje jednak, że trójmiejski rynek IT obsługuje projekty z najwyższej półki infrastruktury krytycznej.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym komunikatu ASI Federal z dnia 08.10.2026 opisanego przez Military Aerospace Electronics, danych z rejestru kontraktów federalnych SAM.gov w opracowaniu HigherGov oraz informacji Washington Technology o kontrakcie FAA. Wykorzystano także materiały Reutersa, Bloomberga, GovConWire, Flying Magazine i Runtime Wire, dane z Krajowego Rejestru Sądowego oraz artykuł My Company Polska.
Cytaty Marka Lepczyka, prezesa ASI Federal, i Phillipa Buckendorfa, założyciela i prezesa ASI, zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o wdrożeniach ASI w programie NGC2 i kontrakcie z armią USA.
