Anthropic buduje wewnętrzny zespół, który przed wyborami prezydenckimi w USA w 2028 roku ma prowadzić rozmowy o polityce wobec AI z kandydatami obu partii i ich doradcami. Firma szuka do tego Political Programs Lead, który oprócz „programu prezydenckiego” przejmie codzienne zarządzanie politycznymi wydatkami spółki, z pensją od 295 do 345 tys. dolarów rocznie.
- Anthropic szuka Political Programs Lead z wynagrodzeniem od 295 do 345 tys. dolarów rocznie, którego głównym zadaniem będzie budowa programu kontaktów z kandydatami na prezydenta USA w cyklu wyborczym 2028, obejmującego obie partie.
- W pierwszym półroczu 2026 roku Anthropic wydał na lobbing federalny ponad 3,5 mln dolarów – więcej niż przez cały 2025 rok – a wydatki w samym pierwszym kwartale wzrosły o 344 proc. rok do roku.
- Decyzje polityczne w Waszyngtonie mają bezpośrednie przełożenie na dostęp do modeli Anthropic poza USA – przykładem jest zawieszenie dostępu do Claude Fable 5 i Claude Mythos 5 w czerwcu 2026 roku ze względu na kontrolę eksportu Departamentu Handlu USA, zniesioną dopiero 30 czerwca.
Informację podał „Fortune” 8 października 2026 roku, powołując się na opublikowane przez Anthropic ogłoszenie o pracę. Ogłoszenie pojawia się przed listopadowymi wyborami do Kongresu (midterms) i przed spodziewanym debiutem giełdowym Anthropic, który według „Fortune” może wycenić firmę nawet na 2 bln dolarów.
Anthropic szuka osoby, która poprowadzi rozmowy z kandydatami obu partii
Nowy Political Programs Lead ma pracować w Waszyngtonie i odpowiadać przed szefem działu Political Programs, Campaigns & Coalitions, który ustala strategię polityczną razem z zarządem firmy. Według ogłoszenia zakres obowiązków obejmuje m.in.:
- zbudowanie i prowadzenie programu kontaktów z kandydatami na prezydenta w cyklu 2028, w tym rozpoznanie potencjalnych pretendentów w obu partiach,
- edukację kandydatów i ich doradców w sprawach polityki wobec AI na równych zasadach dla obu stron,
- przygotowywanie kadry zarządzającej Anthropic do takich rozmów oraz planowanie działań na czas tworzenia programów partyjnych, konwencji i przejmowania władzy przez nową administrację,
- budowę „wywiadu politycznego”, czyli bieżącej analizy wyścigów wyborczych, komisji, stanów i pól kandydatów prezydenckich na potrzeby zarządu i zespołów ds. relacji z rządem,
- raportowanie efektów programu wewnętrznie i w ramach publicznych ujawnień firmy.
Z ogłoszenia opisanego przez „Fortune” wynika też, że ta sama osoba ma prowadzić bieżące wydatki polityczne firmy i pomagać pracownikom, którzy chcą angażować się w politykę. Wymagania to co najmniej 12 lat doświadczenia w kampaniach, komitetach partyjnych lub organizacjach politycznych oraz udokumentowana współpraca z obiema partiami.
Anthropic sam opisuje swoją aktywność polityczną jako ponadpartyjną. W ogłoszeniu firma deklaruje:
„Udział Anthropic w polityce jest ponadpartyjny, jawny i podlega spisanym kryteriom oraz nadzorowi” / „Anthropic’s political participation is bipartisan, disclosed, and governed by written criteria with oversight.”
Anthropic nie odpowiedział od razu na prośbę „Fortune” o komentarz.
Eksperci spierają się, czy to zwykły lobbing, czy coś nowego
Bruce F. Freed, prezes ponadpartyjnego Center for Political Accountability (organizacji monitorującej polityczne wydatki korporacji), powiedział „Fortune”, że nie widział dotąd tak sformalizowanego programu firmowego nastawionego na wybory prezydenckie. Jego zdaniem Anthropic próbuje w ten sposób wpływać na przyszłe regulacje AI albo je oddalić.
Katie Harbath, założycielka firmy doradczej Anchor Change i przez 10 lat dyrektorka ds. polityki publicznej w Facebooku, ocenia rolę inaczej. Według niej przypomina ona jej dawną pracę w Facebooku i podobne stanowiska w innych firmach technologicznych. Nietypowe jest dla niej tylko połączenie kontaktów z kandydatami z zarządzaniem pieniędzmi komitetu PAC, bo zwykle były to osobne obszary. Harbath zwraca też uwagę na praktyczny problem: kampanie ufają ludziom z własnego obozu, dlatego firmy zwykle zatrudniają osobno osoby z doświadczeniem u demokratów i u republikanów.
Najostrzej wypowiedział się demokratyczny senator z Kalifornii Alex Padilla. Przyznał, że firmy mają prawo uczestniczyć w życiu demokratycznym i tłumaczyć politykom technologię, ale zaapelował do Anthropic o ujawnienie szczegółów programu:
„Edukacja i wywieranie wpływu to nie to samo” / „education and influence are not the same thing”
Padilla dodał, że reguły dla AI powinni ustalać wybrani przedstawiciele odpowiedzialni przed wyborcami, a nie firma z najlepiej finansowanym zapleczem politycznym.
Sarah E. Kreps, dyrektorka Tech Policy Institute na Uniwersytecie Cornella, przewiduje w rozmowie z „Fortune”, że AI będzie w 2028 roku jeszcze większym tematem wyborczym niż w 2026, a debata przesunie się z ogólników na konkretne sprawy: miejsca pracy, centra danych i prywatność. Podobnie ocenia to Quartz, który pisze, że potencjalni kandydaci obu partii już zaczynają zajmować stanowiska w sprawie AI, a rosnące rachunki za prąd, za które wyborcy obwiniają centra danych, studzą entuzjazm części demokratów.
Anthropic i OpenAI wydają na politykę coraz więcej, ale w różny sposób
Program prezydencki to kolejny krok w politycznej aktywności Anthropic, która w 2026 roku wyraźnie przyspieszyła. W lutym firma przekazała 20 mln dolarów organizacji Public First Action, wspierającej działania na rzecz zabezpieczeń AI. Na początku kwietnia zarejestrowała w Federalnej Komisji Wyborczej (FEC) komitet AnthroPAC finansowany z dobrowolnych wpłat pracowników, z limitem 5 tys. dolarów na osobę. CEO Dario Amodei wpłacił 4 maja 1 mln dolarów prywatnie do super PAC-u Public First, a pięciu innych pracowników Anthropic dorzuciło łącznie ponad 2 mln dolarów.
OpenAI wybrało inną drogę. Według „Fortune” firma nie ma komitetu finansowanego przez pracowników, co podkreśliła we wpisie na blogu w czerwcu 2026 roku, a polityczne wpłaty idą od jej liderów prywatnie. Jednocześnie OpenAI szuka własnego U.S. Congressional Lead do prowadzenia priorytetów legislacyjnych.
| Anthropic | OpenAI | |
|---|---|---|
| Komitet PAC pracowników | AnthroPAC (od kwietnia 2026) | brak, zgodnie z polityką firmy |
| Duże wpłaty liderów | Dario Amodei: 1 mln USD dla Public First (super PAC za regulacjami AI) | Greg Brockman: 25 mln USD dla Leading the Future (super PAC za lżejszymi regulacjami); Sam Altman: 1 mln USD na fundusz inauguracyjny Donalda Trumpa w 2024 r. |
| Wpłaty firmowe | 20 mln USD dla Public First Action | brak danych w źródłach |
| Lobbing federalny w I kw. 2026 | 1,6 mln USD | 1 mln USD |
| Nowe stanowisko polityczne | Political Programs Lead (wybory 2028) | U.S. Congressional Lead |
Dane o lobbingu pochodzą z federalnych raportów lobbingowych. Dla Anthropic I kwartał 2026 roku oznaczał wzrost o 344 proc. rok do roku i był, podobnie jak w przypadku OpenAI, rekordowym kwartałem w historii firmy. W całym pierwszym półroczu Anthropic wydał na lobbing ponad 3,5 mln dolarów, czyli więcej niż przez cały 2025 rok (3,1 mln dolarów). Brockman, jak podaje „Fortune”, wycofał się z kolejnej planowanej wpłaty 25 mln dolarów po sprzeciwie pracowników OpenAI.
Skala pieniędzy w tegorocznej kampanii jest duża. Według Quartz super PAC-i powiązane z Anthropic i OpenAI planują wydać przed listopadowymi wyborami łącznie prawie 265 mln dolarów. Leading the Future, wspierany przez menedżerów i inwestorów branży technologicznej, zamknął II kwartał z 31,5 mln dolarów na koncie.
Kiedy firma, która od lat mówi o potrzebie regulacji AI, buduje dział do rozmów z przyszłymi prezydentami, łatwo krzyknąć „hipokryzja” albo „przemyślana strategia”. Uważam, że obie reakcje są zbyt proste.
Z jednej strony rozumiem logikę. Anthropic w tym roku dostał etykietę zagrożenia dla łańcucha dostaw od Pentagonu, procesował się z administracją i patrzy, jak konkurencja wydaje dziesiątki milionów na kandydatów przychylnych lżejszym przepisom. Firma, która chce jakichkolwiek reguł dla AI, a nie siedzi przy stole, zostanie po prostu przegłosowana przez tych, którzy przy nim siedzą.
Z drugiej strony senator Padilla trafia w sedno. Granica między „tłumaczeniem technologii” a „kształtowaniem przepisów pod siebie” jest cienka, a w przypadku spółki wycenianej na biliony dolarów przed debiutem giełdowym interes ekonomiczny jest oczywisty. Deklaracja o ponadpartyjności i jawności niewiele znaczy, dopóki nie zobaczymy raportów: z kim się spotykano, o czym rozmawiano i komu przekazano pieniądze. Anthropic sam wpisał to raportowanie w zakres obowiązków nowej osoby. Będę to sprawdzał.
Najbardziej niepokoi mnie jednak szerszy obraz. Jeśli zasady dla najpotężniejszej technologii dekady mają powstawać w wyścigu super PAC-ów dwóch czy trzech firm, to przegrywa na tym każdy, kto takiego budżetu nie ma. Także Europa.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Konflikt z Pentagonem i podpis pod porozumieniem w Białym Domu
Relacje Anthropic z administracją Donalda Trumpa są napięte od początku roku. W marcu Departament Obrony uznał firmę za „zagrożenie dla łańcucha dostaw” po sporze o to, jak wojsko może wykorzystywać jej technologię. Chodziło o odmowę usunięcia zabezpieczeń zakazujących użycia modeli do masowej inwigilacji wewnątrz kraju i w pełni autonomicznej broni. Sędzia federalna Rita Lin wydała zabezpieczenie wstrzymujące to oznaczenie, uznając, że działania rządu prawdopodobnie naruszyły prawa Anthropic wynikające z Pierwszej Poprawki i zasady rzetelnego procesu.
Dario Amodei publicznie opowiada się za spowolnieniem rozwoju AI i za regulacjami, czego nie podziela prezydent Trump. Mimo to 29 września Amodei był w Białym Domu z innymi szefami firm AI. Podpisali tam dobrowolne porozumienie „White House Accord on Super Intelligence”, zobowiązujące firmy do wewnętrznej kontroli możliwości i zgodności swoich modeli. Pod dokumentem podpisali się m.in. Elon Musk, Mark Zuckerberg, Jensen Huang, Sundar Pichai i Greg Brockman, natomiast Alex Karp z Palantiru go nie podpisał. Trump przekonywał po spotkaniu, że firmy zgodziły się na samoregulację, a nadzór zapewniają już m.in. Departament Sprawiedliwości i FBI.
Harbath, cytowana przez „Fortune”, widzi w nowym programie początek budowania relacji z osobą, która zamieszka w Białym Domu w 2029 roku, niezależnie od tego, z której będzie partii.
Amerykańska polityka wobec AI wpływa też na polskich użytkowników Claude’a
Kto wygra wybory w USA i jakie przepisy przeforsuje, ma bezpośrednie przełożenie na dostęp do modeli AI w Europie, także w Polsce. Najlepszym przykładem jest tegoroczny epizod z modelami Claude Fable 5 i Claude Mythos 5. Anthropic udostępnił je 9 czerwca 2026 roku, a 12 czerwca zawiesił dostęp, aby zastosować się do kontroli eksportu wprowadzonych przez Departament Handlu USA. Departament zniósł te ograniczenia 30 czerwca, a Anthropic przywrócił dostęp 1 lipca, co opisał w oficjalnym komunikacie.
W reakcji na te wydarzenia Austria zwróciła się do Unii Europejskiej z propozycją, by rozważyć ściągnięcie Anthropic do UE i zapewnienie firmie pewności prawnej, dostępu do rynku i kapitału. List w tej sprawie austriacki sekretarz stanu ds. cyfryzacji Alexander Pröll wysłał do wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej Henny Virkkunen.
Dla polskich firm, które budują produkty na modelach Anthropic czy OpenAI, wniosek jest praktyczny: decyzje zapadające w Waszyngtonie, w tym te kształtowane przez kampanie wyborcze i lobbing, mogą z dnia na dzień zmienić dostępność narzędzi, z których korzystają. Unijny AI Act reguluje zasady używania AI w Europie, ale nie decyduje o tym, co amerykański rząd pozwoli eksportować.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym ogłoszenia o pracę Anthropic na stanowisko Political Programs Lead, artykułu „Fortune” z dnia 08.10.2026 oraz The Hill, Axios i komunikatu Anthropic w sprawie dostępu do modeli Fable i Mythos. Dane o wydatkach politycznych i lobbingowych weryfikowano dodatkowo w publikacjach Politico, Washington Examiner, Decrypt, Quartz i Bloomberg Law, a informacje o porozumieniu z 29 września w relacjach Associated Press.
Cytaty z ogłoszenia Anthropic oraz senatora Alexa Padilli zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Wypowiedzi Bruce’a F. Freeda, Katie Harbath i Sarah E. Kreps zostały sparafrazowane na podstawie artykułu „Fortune”.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o politycznej aktywności Anthropic i innych firm AI przed wyborami w USA.
