Tubi, należący do Fox serwis streamingowy z bezpłatną ofertą, właśnie wszedł tam, gdzie jeszcze żaden inny gracz z branży VOD nie dotarł. Platforma uruchomiła natywną aplikację wewnątrz ChatGPT, stając się pierwszym serwisem streamingowym obecnym w sklepie z aplikacjami OpenAI.
Jak to działa w praktyce
Użytkownicy mogą zainstalować aplikację Tubi bezpośrednio ze sklepu ChatGPT, a następnie wpisać „@Tubi” w oknie czatu. Od tego momentu wystarczy opisać własnymi słowami, czego szukamy. Thriller na wieczór z przyjaciółkami? Coś śmiesznego na poprawę humoru? ChatGPT połączony z Tubi przeszukuje bibliotekę liczącą ponad 300 tysięcy filmów i odcinków seriali, a następnie zwraca spersonalizowane rekomendacje z linkami prowadzącymi bezpośrednio do platformy.
Wyścig o uwagę widza
Konkurencja w świecie streamingu robi się coraz bardziej zacięta. Netflix eksperymentuje z wyszukiwaniem opartym na AI w ramach własnej aplikacji. Amazon Prime Video testuje podobne rozwiązania. Ale to właśnie Tubi zdecydowało się wyjść poza własny ekosystem i spotkać użytkowników tam, gdzie już są.
I trudno się dziwić tej decyzji. ChatGPT osiągnął w lutym 900 milionów tygodniowo aktywnych użytkowników. Tubi raportuje ponad 100 milionów miesięcznie.
Drugie podejście do AI
Co ciekawe, to nie pierwsza próba Tubi z technologią OpenAI. W 2023 roku firma uruchomiła w swojej aplikacji mobilnej funkcję „Rabbit AI”, która wykorzystywała GPT-4 do odpowiadania na pytania i generowania rekomendacji. Narzędzie zostało jednak wycofane rok później.
Komentarz redaktora / Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Ta zmiana podejścia jest symptomatyczna dla całej branży. Zamiast budować własne rozwiązania AI od podstaw, firmy zaczynają integrować się z już istniejącymi platformami, które mają ogromne bazy użytkowników. Z jednej strony to pragmatyczne i efektywne kosztowo. Z drugiej pojawia się pytanie o uzależnienie od zewnętrznego gracza. Co jeśli OpenAI zmieni warunki współpracy? Co z danymi użytkowników, którzy szukają treści przez ChatGPT? I wreszcie: czy oddanie procesu odkrywania treści w ręce zewnętrznej platformy nie osłabia bezpośredniej relacji z widzem? Na razie korzyści wydają się przeważać, ale długoterminowe konsekwencje tego trendu warto obserwować uważnie.
Kto jeszcze jest w sklepie ChatGPT
OpenAI umożliwiło deweloperom tworzenie natywnych aplikacji wewnątrz ChatGPT w październiku 2025 roku. Od tamtej pory w sklepie pojawiły się integracje wielu znanych marek:
- Booking.com
- Canva
- DoorDash
- Expedia
- Spotify
- Figma
- Zillow
- SeatGeek (najnowszy przed Tubi)
Tubi stawia też na twórców
Równolegle platforma rozwija program „Creatorverse Incubator”, skierowany do wschodzących twórców treści. Inicjatywa oferuje wsparcie promocyjne oraz potencjalne finansowanie dla oryginalnych produkcji, które zadebiutują wyłącznie na Tubi.
Widać wyraźnie, że strategia bezpłatnego streamingu z reklamami wymaga ciągłego poszukiwania nowych sposobów na dotarcie do widzów. Czy obecność w ChatGPT okaże się przełomem? Czas pokaże. Ale jedno jest pewne: wyścig o uwagę widza przenosi się na zupełnie nowe pola.
