Trustpilot szuka partnerów wśród dużych platform e-commerce. Powodem jest prosty rachunek: skoro AI agenci coraz częściej robią zakupy w imieniu konsumentów, to potrzebują wiarygodnych danych o sprzedawcach, a Trustpilot ma ich mnóstwo.
W wywiadzie dla Bloomberg News dyrektor generalny Adrian Blair przyznał wprost, że systemy AI działające na rzecz kupujących będą sięgać po takie właśnie bazy danych jak ta, którą zbudował Trustpilot przez lata. Firma celuje w 30-procentową marżę operacyjną do 2030 roku, a rosnące wykorzystanie jej treści przez modele językowe ma być jednym z motorów tego wzrostu.
Wzrost ruchu z AI robi wrażenie
Liczby są jednoznaczne. Ruch kierowany z wyszukiwarek opartych na AI wzrósł o 1 490% rok do roku. To nie pomyłka w obliczeniach, to skutek decyzji Google o ustawieniu AI Search jako domyślnego trybu wyszukiwania. Trustpilot nie musiał nic robić, żeby ten ruch przechwycić, wystarczyło być tym, czym jest: największą bazą recenzji konsumenckich w sieci.
Z danych Promptwatch wynika, że w styczniu tego roku Trustpilot był piątą najczęściej cytowaną domeną w ChatGPT na świecie. Dla porównania, to wynik lepszy niż osiąga wiele mediów, serwisów specjalistycznych czy platform brandowych z wielomilionowymi budżetami marketingowymi.
Mam mieszane uczucia wobec całego tego zjawiska. Z jednej strony: doskonale. Jeśli AI faktycznie będzie korzystać z recenzji użytkowników zamiast z materiałów reklamowych, to konsumenci zyskują. Trustpilot to sprawdzony agregator opinii, lepiej żeby model językowy opierał rekomendacje zakupowe na opiniach prawdziwych kupujących niż na opisach produktów pisanych przez dział marketingu. Z drugiej strony pojawia się pytanie, które mnie trochę niepokoi: czy wiemy, jak modele językowe interpretują te recenzje? Czy rozumieją kontekst, datę wystawienia opinii, jej wiarygodność? I czy Trustpilot rzeczywiście radzi sobie z fałszywymi recenzjami na tyle dobrze, żeby być fundamentem decyzji zakupowych AI? To nie są pytania retoryczne.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Wielcy gracze e-commerce też zmieniają model
Trustpilot nie jest tu jedynym przykładem adaptacji do nowej rzeczywistości. Cały ekosystem e-commerce przetasowuje się wokół AI jako nowego punktu wejścia klienta.
- Amazon i OpenAI ogłosiły w lutym strategiczne partnerstwo obejmujące wdrożenie systemów AI na infrastrukturze AWS z modelami przygotowanymi pod aplikacje konsumenckie Amazon.
- Walmart i Google umożliwiły zakupy bezpośrednio wewnątrz chatbota Gemini.
- Shopify, przez swój Universal Commerce Protocol, pozwala agentom AI na dostęp do danych produktowych i finalizację transakcji bez wychodzenia z interfejsu chatbota.
- Microsoft Copilot Checkout we współpracy z PayPal realizuje podobny schemat, trzymając kupującego w środowisku AI od początku do końca procesu.
Shopify opisuje ten kierunek wprost jako „agentic storefronts”, czyli witryny, w których transakcja dzieje się w ramach rozmowy z AI, nie na stronie sklepu.
Kto traci, kto zyskuje
Amazon podchodzi do tematu ostrożniej. Według Wall Street Journal aktywnie blokuje zewnętrznych AI agentów próbujących operować na jego platformie bez autoryzacji i równocześnie buduje własnego asystenta, żeby zachować kontrolę nad danymi użytkowników i przychodami z reklam.
To logiczne. Amazon zbudował ogromny ekosystem reklamowy oparty właśnie na tym, że kupujący przychodzą na jego platformę i tam zostają. Jeśli agent AI kupi produkt przez Perplexity lub ChatGPT, Amazon traci i dane, i przychód z reklamy.
Dla marketerów sytuacja jest niejednoznaczna. Z jednej strony sprzedaż przez platformy AI to nowe kanały dotarcia i realne przychody. Z drugiej, dane o kupujących zostają w rękach OpenAI, Google czy Microsoft, a nie sprzedawcy. To fundamentalna zmiana w relacji sił.
Recenzje jako zasób strategiczny
Blair konsekwentnie podkreśla, że recenzje użytkowników zachowują wartość niezależnie od tego, czy w transakcji uczestniczy AI. Konsumenci nadal będą mieć doświadczenia z markami, więc opinie o tych doświadczeniach pozostają aktualne.
To rozsądne myślenie. Raport PYMNTS Intelligence pod tytułem „How AI Becomes the Place Consumers Start Everything” wskazuje, że konsumenci coraz częściej zaczynają wyszukiwanie produktów bezpośrednio w interfejsach AI, doprecyzowując swoje potrzeby przez iteracyjne prompty zamiast kolejnych wyszukiwań w Google.
Tradycyjna wyszukiwarka jako brama do zakupów online powoli traci pozycję. Nie zniknie z dnia na dzień, ale trendy są wyraźne. A Trustpilot, zamiast martwić się tym przejściem, postanowił na nim zarobić.
