OpenAI zablokowało konta rosyjskiej operacji wpływu „Dark Clark”, która według raportu firmy podszyła się pod urząd oświatowy w Limie i nakłoniła peruwiańskie szkoły do zorganizowania wydarzeń o Ukrainie z odwołaniami do Stepana Bandery. Relacje z tych wydarzeń trafiły potem do mediów w Peru i w Polsce, a jeden z polskich europosłów zaproponował uznawanie osób okazujących „antypolskość” za persona non grata.
- OpenAI zablokowało rosyjską operację wpływu „Dark Clark", którą raport z 8 października 2026 r. ocenił na 5. kategorię w sześciostopniowej Breakout Scale Brookings Institution – to pierwsza operacja z tej kategorii, jaką firma zakłóciła od początku publikowania takich raportów.
- Operatorzy „Dark Clark" założyli fałszywy adres e-mail podszywający się pod Regionalną Dyrekcję Edukacji w Limie i nakłonili peruwiańskie szkoły do zorganizowania wydarzeń z odwołaniami do Stepana Bandery, a relacje z tych wydarzeń trafiły m.in. do polskich mediów Myśl Polska i i.pl, wywołując reakcje polityczne, w tym propozycję Grzegorza Brauna dotyczącą wprowadzenia instytucji persona non grata.
- Najczęstszym zastosowaniem ChatGPT w operacji „Dark Clark" nie było tworzenie treści propagandowych, lecz sporządzanie wewnętrznych sprawozdań dla nieznanych przełożonych, w których operatorzy opisywali rzekomo wykonane działania – OpenAI przyznaje, że część przypisywanych sobie sukcesów mogła być przez operatorów sfabrykowana na potrzeby własnych mocodawców.
Raport OpenAI z 8 października 2026 r. ocenia „Dark Clark” na 5. kategorię w sześciostopniowej skali zasięgu operacji wpływu. To pierwsza operacja z tej kategorii, jaką firma zakłóciła od początku publikowania takich raportów. Wcześniej, w ekskluzywnej zapowiedzi, materiał przedstawiło NBC News, opisując ją jako najdalej sięgającą operację wpływu, jaką OpenAI udało się przerwać.
Rosyjscy operatorzy używali ChatGPT głównie do raportowania przełożonym
Najczęstszym zastosowaniem ChatGPT w operacji „Dark Clark” nie było pisanie propagandy, tylko sporządzanie wewnętrznych sprawozdań dla nieznanego przełożonego. OpenAI pisze, że w większości przypadków nie widziało, by operatorzy generowali modelem treści kampanii. Używali go do opisywania, co rzekomo zrobili.
Te sprawozdania obejmowały trzy obszary działalności:
- dyskredytowanie Ukrainy w Ameryce Łacińskiej i utrudnianie werbunku do ukraińskiej armii,
- ingerowanie w politykę wewnętrzną, przede wszystkim Boliwii i Argentyny, a także działania wymierzone w prezydentów Argentyny, Boliwii i Ekwadoru,
- zarządzanie „platformą badawczą” Social Research Center (SRC).
Operatorzy pisali do modelu głównie po rosyjsku, jeden po hiszpańsku, choć według OpenAI również przebywał w Rosji. Do usług łączyli się przez VPN, bo OpenAI blokuje dostęp z terytorium Rosji. Firma przekazała informacje o sprawie odpowiednim organom.
Część fałszywek opisanych w raportach zbieżna jest z wcześniejszymi ustaleniami niezależnych badaczy, którzy przypisali je rosyjskiej strukturze znanej jako „Politology” albo „La Compania”. Według tych ustaleń to następczyni Grupy Wagnera i innych podmiotów założonych przez Jewgienija Prigożyna. Operatorzy pytali też ChatGPT o publikacje dotyczące „Politology” i Wagnera znacznie częściej niż o jakiekolwiek inne rosyjskie sieci.
Fałszywy e-mail z Limy, akademie o Banderze i zdjęcia od szkół
Najdalej zaszła fałszywka z Peru. Według sprawozdań operatorów w maju 2026 r. założyli oni adres e-mail podszywający się pod Regionalną Dyrekcję Edukacji w Limie. Z tego adresu polecili szkołom zorganizowanie wydarzeń poświęconych Ukrainie w Dniu Różnorodności Kulturowej i Językowej, przypadającym 21 maja. W wiadomościach znalazło się wprost polecenie, by odwoływać się m.in. do Stepana Bandery.
Wybór postaci był celowy. OpenAI przypomina, że część Ukraińców widzi w Banderze bohatera walki o niepodległość, ale w Rosji i w Polsce kojarzy się on z faszyzmem, kolaboracją i zbrodniami. Operatorzy twierdzili, że część szkół odpisała na fałszywy adres, potwierdzając organizację wydarzeń i przesyłając zdjęcia.
Następnie, jak relacjonowali, umieścili w mediach peruwiańskich i polskich materiały o tych wydarzeniach, z tezą, że Ukraina „eksportuje” ultranacjonalizm. OpenAI w otwartych źródłach znalazło publikacje pasujące do tego opisu w peruwiańskich serwisach Extra i Trome, w polskich Myśl Polska oraz i.pl, a także w anglojęzycznym Daily News Hungary. Część artykułów została już usunięta. Sprawdziłem link do tekstu w i.pl wskazany w raporcie: prowadzi dziś do strony błędu.
Węgierski portal opisał całą historię tak, jakby wydarzenie w szkole „Romeo Luna Victoria” zorganizowała ukraińska ambasada, a w centrum ekspozycji miały stać portrety Symona Petlury i Stepana Bandery obok wizerunku Wołodymyra Zełenskiego. Nie ma tam ani słowa o tym, że zaproszenie mogło przyjść z fałszywego adresu.
Pracownicy „think tanku” nie wiedzieli, że pracują dla Rosjan
Drugim filarem „Dark Clark” było Social Research Center, które na swojej stronie deklaruje zajmowanie się diasporą indyjską w Ameryce Łacińskiej i relacjami Indii z państwami regionu. Z raportów operatorów wynika, że kontrolowali oni SRC, a nie tylko z nim współpracowali: decydowali o zatrudnieniu, zwolnieniach, siatce płac i planach badawczych. Kontakt z ludźmi na miejscu utrzymywała fikcyjna postać „Mia Clark”, od której OpenAI wzięło nazwę operacji.
„Dostępne dowody wskazują, że pracownicy SRC w Ameryce Łacińskiej nie wiedzieli, że pracują dla rosyjskiej grupy” / „The available evidence indicates that the SRC’s employees in Latin America were not aware that they were working for a Russian group”.
Ci nieświadomi pracownicy przeprowadzali wywiady z ekspertami i komentatorami w regionie, a potem pisali analizy, np. o opinii publicznej wobec BRICS czy o gospodarce Brazylii za Jaira Bolsonaro i Luiza Inácio Luli da Silvy. OpenAI naliczyło na stronie SRC ponad 60 artykułów, w zdecydowanej większości oryginalnych. Tym „Dark Clark” różni się od rosyjskiego „think tanku” International Burke Institute, opisanego przez OpenAI 25 sierpnia 2026 r., który w dużej mierze kopiował cudze teksty.
Ślady zdradziły się w ustawieniach przejrzystości kont. Profil SRC na X pokazywał lokalizację w Niemczech (prawdopodobnie przez VPN), ale połączenie przez rosyjski App Store. Jedno z kont na Instagramie miało administratora w Wenezueli. Na LinkedIn, gdzie operatorzy podobno dokupowali fałszywych obserwujących, profil SRC 17 sierpnia miał 961 obserwujących i deklarował 200-500 pracowników, choć wymieniał tylko dwóch.
Najbardziej niepokoi mnie w tym raporcie nie ChatGPT, tylko e-mail. Jeden fałszywy adres podszywający się pod urząd oświatowy wystarczył, żeby szkoły w Limie zorganizowały wydarzenie, a kilka tygodni później temat budził emocje w Polsce. AI służyło tu raczej za sekretarkę i księgowego operacji niż za fabrykę propagandy. To powinno nas otrzeźwić, bo debata o dezinformacji skupia się dziś na deepfake’ach, a ta historia pokazuje, że najsłabszym ogniwem nadal jest zaufanie do instytucji i brak weryfikacji w redakcjach.
Jest też druga strona. OpenAI samo przyznaje, że operatorzy przypisywali sobie cudze sukcesy i oszukiwali własnych mocodawców. Nie wiemy więc, ile z tej „skuteczności” to fakty, a ile raporty pisane pod premię. Czy zatem raport o kategorii 5 nie wzmacnia przy okazji legendy tych ludzi? Uważam, że ujawnianie ma sens, bo podobne fronty upadały po demaskacji. Ale czytajmy to jako opis metody, a nie dowód wszechmocy rosyjskich służb.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Fałszywka z Peru dotarła do polskiej polityki
Polski wątek jest w raporcie OpenAI wymieniony wprost: rosyjska fałszywka „karmiła się” historycznymi napięciami polsko-ukraińskimi i jednocześnie je podsycała. Część artykułów o wydarzeniu w Peru, w tym tekst w Myśli Polskiej, zawierała reakcję polskiego europosła, który zaproponował, by osoby okazujące „antypolskość” uznawać w Polsce za persona non grata.
OpenAI nie podaje nazwiska polityka. Według Daily News Hungary ostrą reakcję wygłosił Grzegorz Braun, lider Konfederacji Korony Polskiej, który chciał przenieść spór z obszaru historii do prawa i proponował wprowadzenie instytucji persona non grata w ustawodawstwie. To właśnie komentarze polityków w kilku krajach przesądziły o przyznaniu operacji 5. kategorii w skali Breakout Scale, opublikowanej przez Brookings Institution.
Historia z Peru wpisuje się w szerszy obraz. Raport Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych i ukraińskiego Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji wskazuje, że rosyjska kampania przeciw integracji Ukrainy z UE szczególnie celuje w odbiorców w Polsce, Niemczech i Francji, a jego autorzy przeanalizowali ok. 244 tys. publikacji z okresu od stycznia 2025 r. do maja 2026 r. W lipcu NASK ostrzegał przed wygenerowanymi przez AI nagraniami „polskich żołnierzy” krytykujących Ukrainę, w których mężczyźni komentowali m.in. rzeź wołyńską. Również sierpniowa operacja ujawniona przez OpenAI obejmowała kanały na Telegramie kierowane m.in. do odbiorców w Polsce.
Ekwador, Boliwia, Argentyna: lista fałszywek „Dark Clark”
Peru nie było jedynym celem. Operatorzy opisywali w sprawozdaniach serię akcji, z których część OpenAI potwierdziło w otwartych źródłach:
- Ekwador, czerwiec 2026: inny fałszywy e-mail miał skłonić szkoły do złożenia przysięgi wierności prezydentowi Danielowi Noboi i Erikowi Prince’owi, byłemu szefowi firmy Blackwater. Sprawę opisały ekwadorskie media, a minister edukacji Ekwadoru opublikowała szczegółowe sprostowanie na X.
- Ekwador, marzec 2026: fałszywe nagranie przypisane ukraińskiemu konsulowi, który miał obrażać Ekwadorczyków, oraz klip z logo prawdziwej stacji o rzekomym werbowaniu młodych mężczyzn do walki na Ukrainie. Ten drugi wątek zweryfikowali fact-checkerzy z serwisu Lupa.
- Ekwador: ChatGPT poprawiał hiszpański i układ fałszywej umowy firmy „International Security Solutions FZE”, której zdjęcie krążyło potem w sieci jako dowód rządowego werbunku na Ukrainę.
- Boliwia, koniec maja 2026: w szczycie protestów antyrządowych fałszywe nagranie pracownika wodociągów EPSAS zapowiadało odcięcie wody w La Paz. Spółka wydała oficjalne dementi.
- Panama: ChatGPT pomógł napisać i przetłumaczyć list obciążający honorowego konsula Ukrainy, opublikowany na TikToku pod podrobionym logo TVN Noticias.
- Argentyna, 2024: operatorzy przypisywali sobie plotkę o obrożach Cartier dla psów Javiera Mileia oraz opłacenie antyrządowego graffiti w Buenos Aires.
Operatorzy przypisywali sobie także sukcesy, z którymi nie mieli nic wspólnego. Twierdzili np., że to ich argumenty powtórzył argentyński minister spraw zagranicznych na forum ONZ w sprawie Falklandów, choć to od lat oficjalne stanowisko Argentyny. OpenAI ocenia, że była to próba operacji wpływu skierowanej na własnych pracodawców.
Równolegle OpenAI zablokowało irańską operację „Bogus Bylines”
W tym samym raporcie OpenAI opisało irańską operację „Bogus Bylines”, która podsuwała redakcjom teksty o konflikcie USA-Iran pod nazwiskami siedmiu fikcyjnych dziennikarzy. Obie operacje łączy to, że zamiast polegać na fałszywych kontach w mediach społecznościowych, umieszczały treści w prawdziwych mediach. OpenAI zauważa, że wśród 30 operacji wpływu ujawnionych od początku 2024 r. właśnie te, które docierały do realnych redakcji, osiągały największy zasięg.
| „Dark Clark” | „Bogus Bylines” | |
|---|---|---|
| Pochodzenie | Rosja | Iran |
| Cel | Ameryka Łacińska, wizerunek Ukrainy, polityka Boliwii i Argentyny | konflikt USA-Iran, polityka USA |
| Front | „think tank” Social Research Center i persona „Mia Clark” | 7 fikcyjnych dziennikarzy |
| Skala | ponad 60 artykułów SRC, fałszywki w kilku krajach | niemal 100 artykułów w kilkunastu serwisach (lipiec 2025-październik 2026) |
| Główne użycie ChatGPT | wewnętrzne raporty, okazjonalnie teksty fałszywek | redakcja artykułów, maile do redakcji, seryjne komentarze |
| Ocena w Breakout Scale | kategoria 5 | 4 (artykuły), 2 (komentarze) |
Jeden z serwisów, które publikowały teksty irańskich „dziennikarzy”, miał w sierpniu 2026 r. prawie 2 mln obserwujących na Facebooku. Komentarze w mediach społecznościowych nie przyniosły natomiast zauważalnego zaangażowania, a operatorzy zawyżali swoje wyniki, licząc wyświetlenia cudzych postów, pod którymi komentowali, zamiast wyświetleń własnych odpowiedzi.
OpenAI zestawia obie operacje z akcjami sprzed ery AI: fikcyjną dziennikarką „Alice Donovan” z lat 2016-2017, uznaną za przykrywkę rosyjskiego wywiadu wojskowego, oraz serwisem „PeaceData” z 2020 r., który zatrudniał nieświadomych autorów. Oba projekty zakończyły działalność po ujawnieniu. Firma przyznaje wprost, że AI dało tym operacjom skalę, sprawność językową i redakcyjną, ale sama metoda pozostała stara.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym raportu OpenAI „Disrupting AI-enabled false front operations” z dnia 08.10.2026 oraz materiałów NBC News, OpenAI z 25.08.2026 i Daily News Hungary. Polski kontekst: Bankier.pl oraz Defence24.
Cytat z raportu OpenAI został zweryfikowany z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Działania przypisywane operacji „Dark Clark” opisano zgodnie z rozróżnieniem stosowanym przez OpenAI: między deklaracjami operatorów a tym, co firma potwierdziła w otwartych źródłach.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji w temacie operacji „Dark Clark” i wykorzystania AI w rosyjskich operacjach wpływu.
