Koniec z szarą strefą dla algorytmów. 31 marca 2026 roku Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o systemach sztucznej inteligencji i skierowała go do Sejmu. Polska dołącza tym samym do grona pierwszych państw Unii Europejskiej, które podjęły konkretne kroki legislacyjne wdrażające unijny AI Act do krajowego porządku prawnego. To nie jest symboliczny gest, to realna zmiana zasad gry.
Co to w ogóle jest AI Act i dlaczego to ważne
Unijne rozporządzenie o sztucznej inteligencji weszło w życie 1 sierpnia 2025 roku. Część przepisów, w tym zakazy dotyczące najbardziej ryzykownych zastosowań AI, obowiązuje już od lutego 2025 roku. Pełna moc całego aktu nastąpi w 2027 roku. Każdy kraj członkowski był zobowiązany do powołania krajowego organu nadzoru do 2 sierpnia 2025 roku. Polska tego terminu technicznie nie dotrzymała, bo projekt dopiero teraz trafił do Sejmu, ale i tak wyprzedza znaczną część krajów UE, które w ogóle jeszcze nie ruszyły z implementacją.
KRiBSI, czyli kto będzie pilnował algorytmów
Centralnym elementem całej ustawy jest powołanie nowej instytucji: Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji, w skrócie KRiBSI. Komisja będzie krajowym organem odpowiedzialnym za nadzór nad stosowaniem przepisów dotyczących AI w Polsce.
Co będzie leżało w jej gestii? Kilka kluczowych obszarów:
- kontrole systemów AI pod kątem zgodności z prawem polskim i unijnym
- wydawanie zezwoleń dla systemów wysokiego ryzyka (edukacja, infrastruktura krytyczna, rekrutacja, zarządzanie migracją)
- nakładanie kar finansowych i decyzji naprawczych
- wycofywanie z rynku systemów niezgodnych z AI Act
- tworzenie i zarządzanie piaskownicami regulacyjnymi
- wydawanie wiążących opinii indywidualnych dla firm
Działania urzędu będą w pełni jawne. KRiBSI udostępni publiczną listę ukaranych systemów, dzięki czemu każdy będzie mógł się zapoznać z treścią wydanych decyzji. Co roku urząd ma publikować zbiór dobrych praktyk dla twórców oprogramowania.
Pracami Komisji będzie kierował przewodniczący powoływany przez Sejm za zgodą Senatu. W jej skład wejdą też przedstawiciele UOKiK, Urzędu Komunikacji Elektronicznej, Komisji Nadzoru Finansowego oraz Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
Gdzie regulacja spotyka się z realnością
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski skomentował przyjęcie projektu słowami: „Przepisy ustawy o systemach sztucznej inteligencji wprowadzają procedury chroniące użytkowników, a równocześnie zapewniają bezpieczne warunki do rozwoju nowych technologii. Nowe prawo przyczyni się także do większego zrozumienia sztucznej inteligencji – po to, aby przestała być postrzegana jako zbiór niezrozumiałych algorytmów” / „The provisions of the Act on Artificial Intelligence Systems introduce procedures protecting users, while at the same time providing safe conditions for the development of new technologies.”
Z kolei wiceminister Dariusz Standerski dodał: „Ustawa o AI to przyspieszenie rozwoju sztucznej inteligencji godnej zaufania. Tworzymy piaskownice regulacyjne, w których przedsiębiorcy będą mogli testować swoje rozwiązania w przyjaznym środowisku i przy wsparciu ekspertów. Wprowadzamy elastyczne, nowoczesne przepisy – bez zbędnych formalności, za to z pełnym poszanowaniem bezpieczeństwa oraz praw użytkowników.” / „The AI Act is an acceleration of the development of trustworthy AI. We’re creating regulatory sandboxes where entrepreneurs will be able to test their solutions in a friendly environment with expert support.”
Widzę tu dwie strony medalu i szczerze mówiąc, obie są ważne. Z jednej strony Polska rzeczywiście robi coś, co większość krajów UE jeszcze odkłada, i to zasługuje na uznanie. Piaskownice regulacyjne to dobry pomysł, firmy potrzebują przestrzeni do testowania bez ryzyka, że jutro dostaną karę za coś, co jeszcze nie zostało uregulowane. Z drugiej strony nowy organ regulacyjny to nowy urząd, nowe etaty, nowe procedury, i historycznie nie jesteśmy mistrzami w sprawnym działaniu takich instytucji. Pytanie, które naprawdę mnie interesuje: czy KRiBSI będzie miała ludzi z branży, którzy rozumieją technologię od środka, czy znowu powstanie ciało złożone głównie z prawników i urzędników, którzy AI znają z ministerialnych prezentacji? Od odpowiedzi na to pytanie zależy, czy ustawa będzie działać w praktyce, czy tylko na papierze.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Obywatel też coś zyska
Ustawa nie jest skierowana wyłącznie do firm. Przepisy ograniczają możliwość podejmowania decyzji wywołujących skutki prawne wobec obywatela wyłącznie w sposób zautomatyzowany. Każdy będzie mógł złożyć skargę do KRiBSI, gdy uzna że system AI zadziałał wobec niego nieprawidłowo lub dyskryminująco.
Klasyczny przykład z dokumentów rządowych: bank odrzuca wniosek kredytowy na podstawie algorytmu. Klient uważa, że decyzja była niesprawiedliwa. Po wejściu ustawy w życie będzie mógł zgłosić sprawę do Komisji, której eksperci zajrzą „pod maskę” systemu i sprawdzą, czy wszystko odbyło się zgodnie z prawem.
Ustawa wprowadza „bezpieczniki”, które pozwolą szybko reagować na potencjalnie niebezpieczne technologie. W przypadku zagrożenia zdrowia lub życia KRiBSI będzie mogła natychmiast wycofać dany system z rynku.
Piaskownice, opinie i polskie AI
To jest chyba najbardziej praktyczna część całej ustawy dla startupów i firm technologicznych. Podmioty tworzące AI będą mogły korzystać z piaskownic regulacyjnych tworzonych przez KRiBSI. Możliwe będzie otrzymanie wsparcia w osiąganiu zgodności z przepisami lub zgody na odstępstwo od stosowania niektórych przepisów, w zakresie niezbędnym do realizacji projektu.
Firmy będą też mogły wnioskować o wiążące opinie indywidualne, co realnie oznacza pewność prawną zanim jeszcze uruchomią produkt. Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada też finansowe wsparcie dla badań nad AI uwzględniających „polski kontekst” i własne rozwiązania budowane przez krajowe firmy i naukowców.
Co dalej
Projekt ustawy trafia teraz do Sejmu. Termin powołania krajowego organu nadzoru, który AI Act wyznaczył na 2 sierpnia 2025 roku, już minął, więc prace legislacyjne będą zapewne przyspieszone. Pełne przepisy unijnego rozporządzenia mają obowiązywać od 2027 roku, co daje trochę czasu na zbudowanie sprawnie działających instytucji. Czy ten czas zostanie dobrze wykorzystany? Zobaczymy po tym, kogo faktycznie wyślemy do KRiBSI.
