Czy sztuczna inteligencja to narzędzie jak każde inne, czy może coś, przed czym chrześcijanie powinni się bronić? Anglikańskie pismo „The Living Church” poświęciło temu zagadnieniu najnowszy odcinek swojego podcastu, zapraszając do rozmowy badaczkę machine learningu i emerytowanego biskupa.
Odcinek 168., opublikowany 12 marca 2026 roku, jest jednym z tych rzadkich przypadków, gdy debata o AI wychodzi poza technologiczny i biznesowy bańkę i trafia w zupełnie inne środowisko – do wspólnoty wiernych, którzy pytają nie o benchmarki, lecz o godność człowieka i duchowe konsekwencje nowych technologii.
Kto rozmawia i dlaczego warto słuchać
Gośćmi podcastu są dwie osoby reprezentujące bardzo różne perspektywy. Arlie Coles to świecka anglikanką z Diecezji Dallas, badaczka machine learningu i jednocześnie dziennikarka, która zasiada w grupie roboczej General Convention ds. sztucznej inteligencji i własności intelektualnej. Drugi gość to bp George Sumner – emerytowany biskup Episkopalnej Diecezji Dallas, były rektor Wycliffe Theological Seminary, teolog z wieloletnim doświadczeniem duszpasterskim.
Ta kombinacja jest rzadkością. Techniczny głos i głos Kościoła przy jednym stole – i to w poważnej rozmowie, nie w powierzchownej debacie „czy AI jest złem”.
Pytania, których technologiczne media nie zadają
Rozmowa krąży wokół kilku kwestii, które w branżowym dyskursie prawie nie istnieją:
- Czy AI faktycznie jest technologią bez precedensu, czy może jednak kolejnym narzędziem w długim ciągu ludzkich wynalazków?
- Co AI potrafi naprawdę, a co jest tylko iluzją – i jak odróżnić jedno od drugiego?
- Jak reagować duszpastersko na uzależnienie od chatbotów i ich wpływ na relacje międzyludzkie?
- Czy potrzebna jest anglikańska „modlitwa przed użyciem AI”?
- Dlaczego traktujemy narzędzia jak istoty – i jak można się temu oprzeć?
To ostatnie pytanie wydaje mi się kluczowe. AI świetnie naśladuje język, a język jest u podstaw wszystkich naszych relacji. Kiedy chatbot „słucha”, „rozumie” i „odpowiada” – aktywuje w nas dokładnie te mechanizmy, które ewolucyjnie służyły budowaniu więzi z innymi ludźmi. To nie jest błąd użytkownika. To zaprojektowana cecha systemu.
Komentarz redaktora
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Śledzę debatę o AI od lat i rzadko widzę, żeby ktoś zadawał pytania tak fundamentalne jak w tym odcinku. Środowiska religijne często traktowane są z przymrużeniem oka, gdy zabierają głos w sprawach technologicznych – a to błąd. Pytanie o godność człowieka, o to, czym jest relacja i co tracimy, gdy zastępujemy ją symulacją, jest pytaniem jak najbardziej racjonalnym i pilnym.
Z drugiej strony nie warto demonizować. AI jako narzędzie do wyszukiwania informacji, redagowania tekstów czy analizy danych to zupełnie inna rozmowa niż AI jako „duchowy towarzysz” czy „terapeuta”. Problem nie leży w technologii – leży w tym, jak ją ramujemy i do czego zachęcamy użytkowników. I tu mam pytanie otwarte: kto w tej debacie reprezentuje użytkowników, którzy nie są ani badaczami, ani teologami, ani technologami? Tych zwykłych ludzi, którzy po prostu zaczęli rozmawiać z chatbotem, bo poczuli się samotni?
Narzędzie nie jest neutralne
Rozmówcy wracają do ważnej filozoficznej tezy: narzędzia nie są moralnie obojętne. Autorzy przywołują porównanie, które wywołuje do myślenia – nóż do steaku, karabin AR-15 i tabliczka Ouija to przedmioty o zupełnie innym potencjale moralnym, mimo że każde z nich jest „tylko narzędziem”. AI ląduje gdzieś w tej przestrzeni. Gdzie dokładnie – to właśnie jest pytanie.
W podcaście pojawia się odwołanie do biblijnego motywu bożków: idole „mają oczy, lecz nie widzą; mają uszy, lecz nie słyszą”. Czy AI, które ma algorytmy, lecz nie czuje – staje się bożkiem, gdy przypisujemy mu intencje, troskę i obecność?
Pisanie kazań to zła robota dla bota
Jeden z wątków, który pojawia się w opisie odcinka, jest dla mnie szczególnie interesujący. Rozmówcy wyraźnie zaznaczają, że AI nie nadaje się do pisania kazań. Nie dlatego, że nie potrafi skleić sensownego tekstu – potrafi. Ale kazanie nie jest dokumentem tekstowym. Jest aktem relacji między konkretnym człowiekiem a konkretną wspólnotą, zakorzenioną w czasie, miejscu i wspólnych doświadczeniach. Bot tego nie zna. I nigdy nie pozna.
To dobra lekcja dla każdego, kto zleca AI zadania, których istotą jest właśnie ludzka obecność.
Podcast jako punkt wyjścia
Odcinek odsyła też do kilku ciekawych źródeł: raportu Arvin Narayanana i Sayasha Kapoora „AI as Normal Technology” (dostępnego online) oraz książki Paula Kingsnortha Against the Machine. Warto też sięgnąć do rozmowy Kingsnortha z Rossem Douthatem, dostępnej na YouTube:
Podcast „The Living Church” to pozycja niszowa – adresowana przede wszystkim do środowisk anglikańskich i episkopalnych w USA. Ale ten konkretny odcinek wychodzi poza denominacyjne ramy i zadaje pytania, które dotyczą nas wszystkich. Niezależnie od wyznania.
