Jeff Bezos, założyciel Amazona, przekonuje, że wzrost produktywności napędzany przez sztuczną inteligencję pozwoli części Amerykanów utrzymać rodzinę przy trzydniowym tygodniu pracy albo z jednej pensji w gospodarstwie domowym. Zamiast masowego bezrobocia Bezos przewiduje niedobór pracowników, choć jego własna firma od października 2025 roku zlikwidowała około 30 tys. stanowisk biurowych.
- Jeff Bezos przewiduje, że wzrost produktywności napędzany przez AI przyniesie dwucyfrowy wynik w całej gospodarce i pozwoli części Amerykanów utrzymać rodzinę, pracując trzy dni w tygodniu lub z jednej pensji w gospodarstwie domowym.
- Amazon od października 2025 roku zlikwidował łącznie około 30 tys. stanowisk korporacyjnych – w tym 14 tys. w październiku 2025 roku i kolejne 16 tys. potwierdzone 28 stycznia 2026 roku – co według Reutersa stanowi blisko 10 proc. pracowników korporacyjnych firmy i największą redukcję w jej trzydziestoletniej historii; przy październikowej fali zwolnień Amazon sam łączył tę decyzję z rozwojem AI.
- W Polsce od 1 stycznia do 31 grudnia 2026 roku trwa rządowy pilotaż skróconego czasu pracy prowadzony przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w którym uczestniczy 90 zatwierdzonych firm i instytucji; uczestnicy skracają czas pracy o równowartość jednego dnia w tygodniu z zachowaniem wynagrodzenia, a na program przeznaczono 50 mln zł z Funduszu Pracy.
Bezos mówił o tym w rozmowie z Bretem Baierem, głównym prezenterem politycznym Fox News, w programie „Special Report” wyemitowanym w środę 7 października 2026 roku. Wywiad nagrano na hali produkcyjnej Blue Origin w Cape Canaveral na Florydzie, przy okazji 30-lecia stacji Fox News Channel. Większość rozmowy dotyczyła programu księżycowego i kosmicznych centrów danych, ale to fragment o AI i rynku pracy obiegł media na całym świecie.
Bezos przewiduje dwucyfrowy wzrost produktywności i krótszy tydzień pracy
Według Bezosa AI może przynieść dwucyfrowy wzrost produktywności w całej gospodarce, a efektem będzie większa swoboda w decydowaniu, ile pracować.
„Niektórzy ludzie zdecydują też: wiesz co? Mogę utrzymać rodzinę, pracując trzy dni w tygodniu. Na tym właśnie polega produktywność w gospodarce” / „Some people will also decide, you know what? I can support my family by working three days a week. That’s what productivity in the economy means.”
Bezos poszedł dalej i stwierdził, że w wielu domach nie będzie już potrzebna druga pensja. Jak relacjonują Entrepreneur i American Bazaar, powiedział, że gospodarstwa domowe nie będą musiały opierać się na dwóch dochodach, choć rodziny nadal będą mogły wybrać pracę obojga dorosłych, jeśli zechcą.
Z tej logiki wynika jego najbardziej zaskakująca prognoza: AI ma doprowadzić nie do bezrobocia, ale do braku rąk do pracy.
„Zatrudnianie ludzi stanie się wręcz trudne, bo produktywność w gospodarce sprawi, że jeśli ktoś nie będzie chciał pracować na dwóch etatach, nie będzie musiał” / „It’s going to actually be difficult to hire people because the productivity in the economy is going to make it so that if people don’t want to work two jobs, they won’t have to.”
Bezos przyznał, że wiele osób obawia się utraty pracy przez AI, ale powiedział wprost, że nie zgadza się z tymi, którzy przewidują taki scenariusz.
Amazon zwolnił 30 tys. pracowników biurowych, a Bezos obwinia pandemię
Bret Baier skonfrontował optymizm Bezosa z danymi z jego własnej firmy. Amazon od końca 2025 roku zlikwidował około 30 tys. stanowisk korporacyjnych. Bezos odpowiedział, że firma była w „bardzo szczególnym położeniu” po gwałtownym zwiększeniu zatrudnienia w czasie pandemii COVID-19.
Te zwolnienia mają jednak dobrze udokumentowaną historię:
- w październiku 2025 roku Amazon zwolnił około 14 tys. pracowników biurowych,
- 28 stycznia 2026 roku firma potwierdziła kolejne 16 tys. zwolnień, domykając plan redukcji o około 30 tys. etatów,
- według Reutersa to blisko 10 proc. pracowników korporacyjnych Amazona i największa redukcja w trzydziestoletniej historii firmy, większa niż 27 tys. etatów zlikwidowanych na przełomie 2022 i 2023 roku.
Problem w tym, że przy październikowej fali zwolnień Amazon sam łączył decyzję z rozwojem AI. W wewnętrznym liście firma pisała o obecnej generacji sztucznej inteligencji jako o najbardziej przełomowej technologii od czasów internetu. Andy Jassy, prezes Amazona, już w czerwcu 2025 roku zapowiadał, że zatrudnienie w części korporacyjnej będzie z czasem spadać właśnie dzięki efektywności, jaką daje AI. Wersja Bezosa o „pandemicznym przerostzatrudnienia” nie jest więc fałszywa, ale jest niepełna.
Bezos opisuje świat, w którym zyski z produktywności trafiają do pracowników, a ci sami decydują, czy chcą pracować trzy dni, czy pięć. Brzmi świetnie. Tylko że w tej wizji brakuje mi odpowiedzi na najprostsze pytanie: kto zdecyduje o podziale tych zysków? Bo na razie widzę, że to właśnie pracodawcy, w tym Amazon, zamieniają produktywność AI na mniejsze zespoły, a nie na krótszy tydzień przy tej samej pensji.
Nie uważam, że Bezos się myli co do samego kierunku. Historycznie wzrost produktywności rzeczywiście skracał czas pracy, ale działo się to przez dekady, przy udziale związków zawodowych, ustawodawców i presji społecznej. Nic nie dzieje się „samo”. Dlatego zestawienie tej prognozy z 30 tysiącami zwolnień w Amazonie jest dla mnie ważniejsze niż sama prognoza. Ciekawi mnie też, jak ta opowieść ma się do faktu, że Bezos jest dziś współprezesem Prometheus, firmy budującej narzędzia AI. Optymizm w sprawie AI to w jego przypadku także część biznesu.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Bańka na AI? Bezos twierdzi, że wynalazki przetrwają krach
Baier zapytał też Bezosa, czy rynek AI jest dziś bańką inwestycyjną. Założyciel Amazona odpowiedział, że bardzo trudno to ocenić, ale nawet jeśli inwestorzy stracą pieniądze, technologia zostanie.
„Wynalazki nie znikają, kiedy bańka pęka” / „The inventions don’t disappear when the bubble pops.”
Jako przykłady podał leki ratujące życie, które powstały w czasie boomu biotechnologicznego, oraz światłowody położone w czasie bańki internetowej.
W sprawie regulacji Bezos opowiedział się za lekkim podejściem na wczesnym etapie rozwoju technologii i za karaniem szkodliwych zastosowań zamiast ograniczania samej technologii. Ujął to obrazowo:
„Nie reguluje się noży, reguluje się morderstwo” / „You don’t want to regulate knives, you want to regulate murder.”
Bezos przypomniał też o Prometheus, startupie AI, którego jest współzałożycielem i współprezesem. Celem firmy jest stworzenie „sztucznego inżyniera ogólnego” (artificial general engineer), który pomoże ludziom zamieniać pomysły na fizyczne produkty.
Nie tylko Bezos. Szefowie wielkich firm licytują się na krótszy tydzień pracy
Prognoza Bezosa wpisuje się w szerszą serię deklaracji liderów technologii i finansów. Według zestawienia Fortune i Moneywise:
- Jamie Dimon, prezes JPMorgan Chase, w październiku 2023 roku powiedział Bloomberg TV, że dzisiejsze dzieci będą prawdopodobnie pracować trzy i pół dnia w tygodniu,
- Jensen Huang, prezes Nvidii, stwierdził, że AI „prawdopodobnie” doprowadzi do czterodniowego tygodnia pracy,
- OpenAI w kwietniu 2026 roku opublikowało 13-stronicowy dokument z propozycją publicznego funduszu majątkowego oraz 32-godzinnego tygodnia pracy przy wynagrodzeniu za 40 godzin,
- Elon Musk mówi o erze „powszechnego wysokiego dochodu”, w której praca stanie się wyborem, a nie koniecznością.
Bezos idzie w tej licytacji najdalej, ale w odróżnieniu od propozycji OpenAI nie mówi nic o mechanizmie, który miałby zapewnić pracownikom udział w zyskach z AI. Moneywise zwraca uwagę, że w praktyce firmy, w których AI podnosi produktywność, najczęściej wykorzystują zaoszczędzony czas na zlecanie pracownikom zadań o wyższej wartości, a nie na skracanie tygodnia pracy.
W Polsce krótszy tydzień pracy testuje 90 pracodawców
Polska jest dziś jednym z niewielu krajów, gdzie krótszy czas pracy sprawdza się w praktyce, a nie tylko w prognozach miliarderów. Od 1 stycznia do 31 grudnia 2026 roku trwa pilotaż skróconego czasu pracy prowadzony przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Najważniejsze dane o programie:
- do pilotażu zgłosiło się 1994 pracodawców, więcej niż zakładał resort,
- ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zatwierdziła 15 października 2025 roku listę 90 firm i instytucji z sektora prywatnego i publicznego,
- uczestnicy skracają czas pracy o równowartość jednego dnia w tygodniu z zachowaniem wynagrodzenia, przy czym sami wybierają model (cztery dni pracy, krótsze dni albo inne rozwiązanie),
- na program przeznaczono 50 mln zł z Funduszu Pracy,
- wnioski podsumowujące pilotaż mają być gotowe do maja 2027 roku.
Różnica wobec wizji Bezosa jest zasadnicza. Polski pilotaż zakłada krótszą pracę za tę samą pensję, finansowaną przez pracodawcę z pomocą państwa. Bezos opisuje sytuację, w której pracownik sam rezygnuje z części godzin, bo wyższa produktywność podniosła jego dochody. Wyniki polskiego programu nie powiedzą więc wiele o samej AI, ale pokażą, czy firmy potrafią utrzymać wydajność przy krótszym tygodniu. A to dokładnie ta zmienna, od której zależy, czy prognoza Bezosa ma szansę wyjść poza wywiad telewizyjny.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym materiału Fox News z dnia 07.10.2026, relacjonującego wywiad Breta Baiera z Jeffem Bezosem w programie „Special Report”, oraz publikacji Fortune i Reuters dotyczącej zwolnień w Amazonie. Do weryfikacji wykorzystano także materiały Forbes, Entrepreneur, Moneywise i GeekWire. Polski kontekst: informacja o liście uczestników pilotażu skróconego czasu pracy.
Cytaty Jeffa Bezosa, założyciela Amazona i Blue Origin oraz współprezesa Prometheus, zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji w temacie wpływu AI na czas pracy i zatrudnienie.
